Planszowe

"Mall of Horror" - recenzja

tekst archiwalny - 28 lipca 2008
Tajemniczy eksperyment sprawił, że zmarli powstali z grobów, aby pożerać żyjących. Kawałek po kawałku, miasta zostają zdominowane, a armia kryje się, nie podejmując żadnych działań. W mieście Monroeville ostatnim bastionem ludzkości staje się lokalne centrum handlowe. Zgromadzeni tam ludzie zrobią wszystko, aby przetrwać...

To nie jest, wbrew pozorom, fabuła filmu gatunku gore, to tło dla gry planszowej firmy Asmodee Editions, o jakże wiele mówiącej nazwie „Mall of Horror”. Cel gry jest prosty – przeżyć, a nie jest to łatwe zadanie. Zombie wałęsają się po centrum handlowym w poszukiwaniu ludzkiego mięsa i jedyną nadzieją przebywających tam żywych jest rzucenie, raz na jakiś czas, kogoś na pożarcie...

Obrazek



Nazwa: Mall of Horror
Autor: Nicolas Normandon
Wydawca: Asmodee Editions
Liczba Graczy: 3-6
Czas Gry: 60 minut
Edycja: Angielska

Zawartość pudełka:
- plansza
- 5 zasłonek dla zamkniętych lokacji
- 21 drewnianych żetonów postaci w 6 kolorach
- 30 plastikowych figurek zombie
- 6 kół głosowania
- 4 kości
- pudełko do zasłaniania kości
- 21 kart akcji
- 1 odznaka szefa ochrony

Gra rozpoczyna się od rozmieszczenia początkowego postaci graczy. Każdy z nich posiada trzy postacie (cztery w grze trzyosobowej): faceta z pistoletem, dużego faceta z kijem baseballowym i ładnej blondynki uzbrojonej w siekierę. Postacie te mają różne zdolności i wartość punktową: uzbrojony w pistolet ma podwójny głos w głosowaniach (jeden z głównych mechanizmów w grze) i wart jest najmniej, bo tylko 3 punkty; siłacz pozwala na powstrzymanie dwóch zombie, gdy sprawdza się, czy udaje im się wejść do pomieszczenia (o czym później) i wart jest 5 punktów; blondynki zaś przyciągają dodatkowe zombie, ale za to są warte po 7 punktów. Po rozłożeniu postaci, mianowany na pierwszą turę Szef Ochrony (gracz prowadzący, który ma dodatkowo przywilej zobaczenia, gdzie pojawią się nowe zombie) określa za pomocą rzutu czterema kośćmi, gdzie pojawiają się pierwsze żywe trupy. Po rozdaniu każdemu z graczy po jednej karcie akcji, można rozpocząć grę.

Obrazek



Rozgrywka toczy się w szeregu sześciu faz. Pierwszą z nich jest głosowanie, w którym biorą udział postacie obecne na Parkingu (centralna lokacja, najbardziej wystawiona na atak zombie). Głosuje się, aby określić, który z graczy otrzyma trzy karty z talii kart akcji (która postać przeszuka ciężarówkę) – jedną z nich zachowa dla siebie, drugą przekaże innemu graczowi, a trzecią włoży pod spód talii. Głosowanie odbywa się za każdym razem za pomocą kół głosowania, na których w tajemnicy przed innymi graczami oznacza się swój wybór. Gdy zostają one ujawnione, sprawdza się, kto otrzymał najwięcej głosów, a jeśli jest remis, w drugim głosowaniu biorą udział wszyscy gracze, nie tylko ci, których postacie są obecne na lokacji. Oczywiście można się dogadywać między sobą, zawierać mniej lub bardziej trwałe sojusze, a także je łamać.

Gdy karty zostaną rozdane, przeprowadza się takie samo głosowanie w Pokoju Ochrony. Wybrany gracz będzie graczem prowadzącym, a ponadto, co ważniejsze, będzie mógł podejrzeć, w których lokacjach w tej turze pojawią się zombie. Inni gracze nie będą tego wiedzieć. W trzeciej fazie Szef Ochrony wykonuje wspomniany wyżej rzut, w czwartej zaś, jako jedyny gracz, deklaruje lokację, do której ruszy jedną ze swoich postaci. Inni gracze wybierają to miejsce za pomocą kół głosowania i jednocześnie ujawniają swoje wybory. Gdy nadchodzi piąta faza, faza ruchu, ujawniany jest wynik rzutu kośćmi (jest sześć lokacji, więc każdy wynik na kości pokazuje, gdzie pojawi się jeden zombie), przy wylosowanych lokacjach kładzione są figurki zombie, a gracze, poczynając od Szefa Ochrony, wybierają jedną ze swoich postaci i kierują ją do wcześniej wybranej lokacji. Pomieszczenia mają jednak ograniczoną „pojemność” i może się okazać, że gracz wybrał lokację, która jest już pełna. W takim wypadku jego postać trafia na Parking.

Obrazek



Najważniejszą fazą w grze jest ostatnia, szósta faza, w której zombie atakują. Po wykonaniu wszystkich ruchów, dodatkowa figurka jest dokładana do lokacji z największą ilością postaci oraz do tej, gdzie najwięcej jest blondynek (jako że ich krzyk ściąga żywe trupy). Jeśli przed danym pomieszczeniem stoi przynajmniej tyle zombie, ile postaci znajduje się w środku (który to limit jest zwiększany przez facetów z kijem, ze względu na ich siłę), udaje im się przebić przez barykady i musi dojść do głosowania, tym razem w celu wybrania gracza, który musi z tak oblężonego pokoju usunąć postać (została ona wypchnięta przez resztę, aby zombie się nią pożywiły). Gdy to się stanie, figurki są usuwane sprzed lokacji, a więc jest ona bezpieczna na kolejną turę lub dwie. Parking jest pod tym względem niebezpiecznym miejscem, bo obowiązuje tam zasada, że każdy obecny zombie zjada jedną z obecnych tam postaci. Jeśli natomiast zdarzy się, że przed którąkolwiek lokacją pojawi się osiem zombie, miejsce to jest zamknięte do końca gry – nie można tam wchodzić i nie pojawiają się tam nowe zombie.

Po zakończeniu tej fazy rozpoczyna się kolejna tura, a więc obecni na Parkingu głosują, kto pociągnie karty, następnie głosuje się na Szefa Ochrony i tak dalej. Gra kończy się, gdy wszyscy żywi znajdą się w jednej lokacji (poza Parkingiem, gdzie nie ma limitów dla ilości postaci), lub gdy przy życiu zostaną już tylko 4 osoby (w grze sześcioosobowej jest to 6 ludzi). Sumuje się wtedy punkty za postacie, które przetrwały, a remisy rozstrzygane są ilością kart.

Obrazek



Jak widać, gra mocno opiera się na mechanice głosowania. Koła, których używa się do głosowań oraz ruchu, są bardzo dobrze pomyślane, natomiast sama mechanika nie działa tak dobrze, jak powinna. Nie da się uniknąć tworzenia się dłuższych sojuszy graczy, które owocują tym, że nieobecni w takim porozumieniu są automatycznie na przegranej pozycji. Potrzeba naprawdę bardzo zdeterminowanych graczy, aby przymierza te były często łamane.

Trzeba wspomnieć paroma słowami o kartach akcji. Są one bardzo użyteczne: poza tymi, które pozwalają usuwać zombie, aby nie doprowadzić do ich przebicia się do pomieszczenia (siekiera, strzelba oraz nieśmiertelna piła mechaniczna), można też znaleźć kartę zapewniającą dodatkowy głos, czy też pozwalającą na zmianę lokacji, do której gracz zadeklarował ruch, oraz inne. Najbardziej przydatną z nich jest chyba karta „Security Cameras”, która pozwala na podejrzenie wyniku rzutu kośćmi, nawet jeśli nie jest się Szefem Ochrony.

Obrazek



Wykonanie gry jest jednym z jej największych plusów – zarówno na planszy, jak i kartach znajdują się ślady krwi, odbite odciski palców i inne smaczki. Ilustracje są świetne i bardzo dobrze pasują do klimatu gry, a figurki są wykonane porządnie i niezwykłą przyjemność sprawia dorzucanie nowych zombie na planszę. Jedyna negatywna uwaga, jaką można mieć do ogólnego wykonania, to fakt, że pionki graczy to drewniane, kolorowane krążki, na które samemu trzeba nanieść naklejki z postaciami. Dość nietypowe rozwiązanie, trzeba przyznać. Nie najlepiej jest też napisana instrukcja – roi się w niej od błędów ortograficznych i gramatycznych, mimo że jest ona po angielsku! To samo tyczy się opisu gry z tyłu pudełka. Można to chyba jedynie przypisać temu, że autor nie władał zbyt dobrze owym językiem, ale nie tłumaczy to faktu, że gra prawdopodobnie nie przeszła korekty.

„Mall of Horror” to gra niezbyt skomplikowana, o ciekawej tematyce, która szczególnie może przypaść do gustu fanom zombie. Trzeba zauważyć jak wielką uwagę wydawcy poświęcili, aby dochować wierności klimatowi rodem z filmów klasy B – jest to zdecydowany plus dla gry. Z mojego doświadczenia wynika, że im więcej osób, tym lepiej się gra, bo tym mniejsza jest szansa na wspomniane wyżej sojusze. Poza tym jest po prostu ciekawiej, bowiem miejsca na planszy nie ma wiele, więc każdy ruch postaci to spore ryzyko. Mogę śmiało polecić tytuł wszystkim fanom gier stawiających na spory stopień konfliktu, szczególnie jeśli odpowiada im tematyka.

PLUSY:
- doskonale zachowany klimat
- dobrej jakości wykonanie
- duża grywalność
MINUSY:
- szwankujący system głosowania
- drewniane pionki z naklejkami
- niejasno napisana instrukcja
OCENA: 7+/10
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 27 maja 2019, 06:23 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka