Planszowe

"Warcraft: The Board Game"

tekst archiwalny - 1 marca 2007
Warcraft to jedna z najbardziej znanych komputerowych serii strategicznych jakie kiedykolwiek powstały. Nie wspominając nawet o tym, że druga część (póki co) trylogii dała fundamenty pod wiele swoich klonów, należy stwierdzić, że historia wojen zielonoskórych orków z ludźmi jest już legendarna. Nic więc dziwnego, że w końcu powstała planszowa wersja gry. Przy czym zaznaczyć trzeba, że opiera się ona na trzeciej części cyklu.

Obrazek



Nazwa: Warcraft: The Board Game
Autor: Kevin Wilson
Wydawca: Fantasy Flight Games / BARD
Liczba Graczy: 2-4
Czas Gry: ok. 60 – 90 minut
Edycja: Polska

Zawartość pudełka:
- 13 części planszy
- 40 drewnianych pionków oddziałów piechoty
- 28 drewnianych pionków oddziałów strzelających
- 16 drewnianych pionków oddziałów latających
- 4 żetony miast
- 8 żetonów posterunków
- 32 tekturowe karty budynków
- 32 żetony robotników
- 36 tekturowych kart oddziałów
- 84 karty doświadczenia
- 100 żetonów zasobów
- 18 żetonów wyczerpania
- 14 żetonów misji
- 4 kości 6-ścienne
- 1 6-ścienna kość zasobów

Już po samym spisie części, który zamieściłem wyżej, widać, że gra do małych nie należy. W sporym pudełku kryją się jakieś dwa kilogramy żetonów, pionków i kart. Przyznać trzeba, że to całkiem sporo. I tutaj od razu pierwsza uwaga negatywna – przegródki w pudełku są zupełnie nieprzemyślane. Po umieszczeniu wszystkich części w nim, otrzymujemy niesamowity nieporządek, gdzie niejednokrotnie trzeba spędzić kilka minut na samym oddzielaniu od siebie żetonów. A wydawcy nie dają nam na dodatek ani jednego woreczka strunowego... Cóż, trzeba przyznać, że jest to niedopatrzenie, ale chyba nikt nie powie, że jakieś poważne.

Co zaś tyczy się samej gry: jej celem jest oczywiście pokonanie przeciwników w walce zbrojnej lub poprzez zajęcie większości punktów strategicznych na planszy. Do wyboru mamy, podobnie jak w oryginale, cztery strony konfliktu: Sojusz (Ludzi, Elfów i Krasnoludy), Hordę (Orków, Taurenów i Trolli), Nieumarłych oraz Nocne Elfy. Każda z nich różni się naturalnie preferencjami, możliwościami i wyglądem. I tak: Horda ma najmocniejsze jednostki piechoty, Nocne Elfy - łuczników, podczas gdy pozostałe armie są dość wyważone.

Obrazek



Gra odbywa się w serii faz, które następują kolejno dla każdego gracza: wpierw Ruch, potem Zasoby, następnie Rozmieszczanie, a na koniec Kupowanie. Potem zaczyna się kolejna tura, ale inicjatywa przechodzi na kolejnego gracza. Jeśli więc gracz A zaczynał fazę Ruchu, teraz będzie to robił gracz B, i tak dalej. Jest to zasada, której, przyznaję, nie przestrzegałem grając na początku. Wynika to z tego prostego faktu, iż jest ona słabo zaznaczona i po prostu jej nie zauważyłem! A zmienia ona oblicze gry i sprawia, że gracz kończący turę, musi poważnie przemyśleć swoje ruchy...

Plansza, gdy się na nią spojrzy, może wydawać się mała. Jednak wystarcza całkowicie, a ponadto można ją dowolnie modyfikować, bowiem składa się ją z 13 luźnych części. Może brzmi to bardzo atrakcyjnie, ale prawda jest taka, że aby panowała równowaga pomiędzy graczami, bardzo trudno ułożyć oryginalne pole bitwy. To rozwiązanie ma jeszcze jeden minus – pionki i żetony trzeba po planszy przesuwać delikatnie, inaczej się ona po prostu „rozjedzie” i będzie trzeba ją poprawiać.

Skoro już o pionkach i żetonach mowa – są one bardzo porządnie wykonane. Żetony zdobią grafiki z gry – budynki, jednostki, a na kartach (o których zaraz będzie mowa) znajdują się symbole zdolności specjalnych. Pionki natomiast wykonane są z drewna i występują w trzech kształtach (rozróżnienie pomiędzy jednostkami piechoty, strzelającymi i latającymi). Także co do wykonania tych części gry nie można mieć negatywnych uwag – prezentują się bardzo ładnie, a fanom Warcrafta pomagają wczuć się w grę.

Wspomniałem już o kartach doświadczenia. Są to zdolności specjalne, które można zagrywać w różnych momentach gry (zazwyczaj podczas walki) i każda rasa ma dostęp do innych, poza kilkoma wspólnymi. Pozwala to na wygranie walki nawet wyglądającej na beznadziejną, a czasami robi poważną różnicę także poza bitwami. Karty te otrzymuje się na początku gry, a potem w nagrodę za zwycięskie bitwy. Widać więc gołym okiem, na co twórcy kładą nacisk (zresztą, nie odchodzą tutaj zbytnio od oryginału). Talie są dosyć zrównoważone, mimo to gołym okiem widać, że najsłabszą z nich jest talia Nocnych Elfów. Mają oni jednak bardzo dobre jednostki strzelające, jest więc to zapewne zabieg, który ma zapewnić grze równowagę.

Głównym źródłem strategii w „Warcraft: The Board Game” jest wspomniana już przeze mnie czwarta faza każdej tury – Faza Kupowania. Wtedy bowiem podejmuje się decyzję o tym, co w danej turze będzie się robiło: kupowało jednostki, ulepszało je lub budowało budynki. Niby niewiele, ale sporo jest od tej decyzji uzależnione i całą grę w turze prowadzi się pod kątem tej ostatniej fazy.

Walka jest głównym celem gry, ale co do jej rozwiązania można mieć kilka zastrzeżeń. Na pewno jest prosta, a to zdecydowana zaleta. Jednak jest po prostu zbyt uzależniona od rzutów kośćmi – nawet potężny atak może spalić na panewce przez kilka gorszych wyników. To samo zresztą tyczy się Fazy Zasobów – i tutaj używa się kości, która potrafi bardzo utrudnić, o ile nie uniemożliwić (gdy zasobów jest za mało lub gracz za szybko wykończył ich okoliczne źródła) sensowną grę. Tutaj więc zdecydowany minus.

Obrazek



Plusem są natomiast duże możliwości gry – w instrukcji otrzymujemy kilka przykładowych scenariuszy, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby z użyciem specjalnych żetonów, które można znaleźć w pudełku, tworzyć swoje misje. Można je także ściągnąć z oficjalnej strony twórców.

Gra (a właściwie pudełko i instrukcja) została wydana po Polsku, ale niestety z wieloma błędami – i to zarówno literówkami, kiepskimi tłumaczeniami, jak i przeinaczaniem zasad, co jest zupełnie niedopuszczalne! Instrukcja jest momentami niejasna, a działania kilku kart są zmienione (po prostu dodano od siebie całkowicie nową funkcję karty!) w stosunku do oryginału – i to w bardzo niekorzystny sposób.

Wymieniłem dużo błędów i podzieliłem się kilkoma negatywnymi uwagami, ale nie znaczy to bynajmniej, że gra jest słaba. Ma swoje wady, to prawda, ale jest bardzo grywalna i suma sumarum, dobrze obmyślona. Jeśli lubisz gry strategiczne ze sporą rolą szczęścia, „Warcraft: The Board Game” powinien Ci się spodobać. Jeśli zaś jesteś fanem "Warcrafta", to jest to pozycja obowiązkowa.

Warto wspomnieć na koniec, że do gry wydano rozszerzenie nazwane jakże oryginalnie: „Wacraft: The Board Game – Expansion Set”. Naprawia ono ponoć błędy podstawki, dodaje bohaterów oraz stwory neutralne, nowe części planszy i nowe zasady. Spotkałem się dotychczas z samymi dobrymi opiniami na temat tego dodatku i prawdopodobnie go kupię, chociaż jego cena jest prawie identyczna jak gry podstawowej (obie około 130 złotych); tak to zazwyczaj bywa, więc nie ma chyba co narzekać. Jedyny żal w tym wypadku to już typowa refleksja: „A dać tych rzeczy w podstawce to nie łaska, co, pijawki?”.

PLUSY:
- dla fanów Warcrafta: sam fakt, że jest
- bardzo ładnie wydana
- ciekawa i grywalna
- możliwości łatwego tworzenia scenariuszy

MINUSY:
- za duża losowość
- źle przetłumaczona instrukcja
- kiepsko pomyślane pudełko
- typowe wyrachowanie w kwestii rozszerzenia

OCENA: 7/10
KOMENTARZE (2) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Kristof Dernhest Eidenfel 3 lut 2009, 00:51
Po dłuższym pograniu muszę obniżyć notę o pół punkta. Jednak gra nie oferuje aż tak dużo jak można by się spodziewać. Mimo wszystko, pozostaje dobry tytuł wprowadzający fanów komputerowej rozgrywki do tematu gier planszowych.
naimad 2 mar 2007, 08:32
No, Kristofie, bardzo dobra recenzja - długa i treściwa, ale przy tym interesująca od początku do końca. W Warcrafta niestety nie miałem okazji jeszcze grać (może na Coolkonie?), ale swojego czasu czytałem pochlebną recenzję tej planszówki w cd-action... tak więc prędzej czy później będzie trzeba spróbować samemu :)
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 27 maja 2019, 06:55 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka