Planszowe

Tropikalna układanka – recenzja gry „Totem”

Gry, w których trzeba uważnie obserwować poczynania innych graczy i dobrze blefować, pod względem rozgrywki, są zazwyczaj niezwykle emocjonujące. „Totem”, najnowsza propozycja wydawnictwa Nasza Księgarnia, właśnie taką zabawę zapowiadał i przyznam szczerze, że był to tytuł, którego niecierpliwie wyczekiwałam. Niestety, choć zakochałam się w szacie graficznej i elementach tej pozycji od pierwszego wejrzenia, tak rywalizacja z innymi wypadła co najmniej przeciętnie.

Obrazek

Na pierwszy rzut oka...
„Totem” prezentuje się po prostu niesamowicie. Samo pudełko wygląda niezwykle oryginalne i zostało pomysłowo wykonane. W ustach rysunku osobliwej figury wycięty jest otwór, a w nim znajdują się kolorowe elementy, za przezroczystą osłonką. Wygląda to bosko i fantastycznie wypada na tle innych planszówek, o bardziej pospolitych opakowaniach. Wnętrze również zachwyca, bowiem i ono zostało nietuzinkowo zaprojektowane. Wszystko tutaj ma swoje miejsce: totemy i pionki znajdują się w czarnych, plastikowych osłonkach, zaraz pod nimi kryje się plansza i instrukcja, a poniżej specjalnie wgłębienie na karty. Porządkowanie tej pozycji przebiega szybko, sprawnie i przyjemnie, a prawdopodobieństwo zgubienia komponentów jest niewielkie.

Obrazek

Bajeczne totemy i pozostałe elementy gry
Gra składa się z wielu elementów. Od razu w oczy rzucają się kolorowe totemy, sztuk 9, obok których nie można przejść obojętnie. Są wykonane z plastiku, każdy przedstawia inną emocję oraz posiada własną, tropikalnie brzmiącą, nazwę na boku (na przykład - pomarańczowy to Akamai). Najważniejszy jest jednak symbol, który znajduje się na ich spodzie (rozgwiazda, rybie ości lub muszla), bowiem ma on wpływ na przygotowanie gry. Kolejnymi istotnymi komponentami są 4 drewniane pionki oraz karty – 32 ruchu oraz aż 27 (!) celu. Nie można zapomnieć również o planszy, która posiada wgłębienie do układania totemów oraz miejsce do przesuwania znaczników graczy. Jest cudnie kolorowa i przepięknie narysowana.

Przed wyprawą w tropiki
Przygotowanie gry jest banalnie proste. Rozkładamy planszę, bierzemy do ręki karty ruchu w kolorze naszego pionka oraz losowo odrzucamy jedną z nich – podglądając i nie ujawniając pozostałym graczom. Należy tutaj pamiętać, że nie może to być karta „USUŃ”. Następnie dzielimy totemy na trzy grupy – symbolami, o których wcześniej wspomniałam, bierzemy jedną kartę celu i… gotowe! Rozpoczynamy zabawę!

Obrazek

Kilka słów o przebiegu wycieczki
Zasady gry są bardzo proste. Trwa ona kilka rund, a wygrywa osoba, która pierwsza dotrze do „mety” – zdobędzie 35 punktów lub więcej. Gracz w swojej turze wybiera jedną z trzymanych w ręku kart ruchu, kładzie ją przed sobą obrazkiem do góry i wykonuje jej działanie. Nikt nie może pominąć swojej kolejki, nawet jeśli dane działanie byłoby dla niego niekorzystne. Runda kończy się, gdy na planszy pozostają tylko 3 elementy totemu albo uczestnikom zabraknie kart w ręku. Następnie odsłaniane są cele, liczone zdobyte punkty, a pionki przesuwane do przodu o odpowiednią liczbę pól.

Biuro podróży zawiodło
Muszę przyznać, że choć z początku byłam bardzo podekscytowana „Totemem”, tak po kilku partiach jestem… zawiedziona. Gra jest przeznaczona dla od dwóch do czterech graczy, jednakże jedynie wariant dla największej liczby osób okazuje się grywalny. Zabawie brakuje interakcji, większej możliwości kombinowania, a opis zapowiadał przecież konieczność wnikliwej obserwacji ruchów oraz blefowania! Niestety, rozgryzienie celów graczy również to bułka z masłem, a możliwości przy siedmiu kartach – niewielkie. Do zalet tego tytułu można zaliczyć sprawny przebieg rozgrywki, łatwe zasady oraz wręcz magiczna oprawa graficzna, która cały czas zachwyca tak samo. Szkoda tylko, że sama gra ostatecznie wieje nudą…

Obrazek


Krótkie podsumowanie
„Totem” mnie zawiódł, niemniej nie mogę nazwać go złą grą. To tytuł z doskonale wykonanymi elementami, nieprzeciętnie zaprojektowanym pudełkiem oraz przyjemną – acz nużącą – rozgrywką. Myślę, że gdyby twórcy ograniczyli się do jednej karty „USUŃ” (w każdej talii są aż dwie), a zwiększyli liczbę możliwości przesuwania totemów, otrzymałabym bardziej emocjonującą zabawę. Uważam też, że mali gracze będą zachwyceni tą pozycją ze względu na jej barwność oraz łatwe zasady.

Ocena: 3/5

Za grę dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia.

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 maja 2019, 00:10 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka