Planszowe

Jak zapamiętać cały kosmos? – recenzja gry „Odyseja”

„Odyseja” to najnowsza polska gra planszowa, w której Lupo Art Games oddaje do dyspozycji graczy Domowy Symulator Lotu Kosmicznego. Każdy kadet szkoły dla kosmicznych podróżników będzie mógł najpierw nauczyć się podstaw podróży międzygwiezdnych, a potem wybrać się w galaktyczną pustkę, a nawet spróbować porównać swoje umiejętności w pojedynku z przeciwnikami. Łatwo tutaj przekonać się, że wcale nie jest tak prosto zostać drugim pilotem Pirxem!

Jakie cuda znajdują się w galaktyce?

Na grę składa się: 17 dużych kart z Planetami i tyle samo odpowiadających im żetonów Widoków, 4 Rakiety (czyli pionki), 25 Próbek materiału badawczego, znacznik Strefy Kwarantanny, 4 Uniwersalne Pulpity Sterownicze, 4 znaczniki Gwiezdnego Pyłu, 6 żetonów Paskudnego Chwytu, kostka K6 oraz instrukcja.

Obrazek

Gra oferuje kilka wariantów rozgrywki

W pierwszym, „Galaktyce Tri-Trap”, wybiera się 9 Planet i układa w kwadracie 3x3 na środku stołu. Obok umieszcza się odpowiednie dla nich Widoki, jednak zakryte, stroną ku górze. Na pięciu planetach – środkowej oraz narożnych – umieszcza się Próbki w ilości o jeden większej niż liczba graczy. Gracze kładą swoje Rakiety na dowolnych planetach, niezawierających Próbek. Zadaniem kadetów jest pozyskanie Próbek we wszystkich kolorach.

W swoim ruchu gracz odsłania jeden z Widoków. Jeśli w ten sposób pokazuje fragment planety znajdującej się w linii prostej od tej, na której znajduje się jego Rakieta, przesuwa pojazd na to pole (nie wolno poruszać się po skosie, ani się cofać) i dobiera kolejny Widok. Jeśli ukazał się glob, na którym obecnie przebywa lub taki, na który nie może wykonać bezpośredniego ruchu, traci kolejkę. Kończąc ruch na polu z Próbkami, gracz zabiera jedną i umieszcza tam znacznik Kwarantanny. Dopóki ktoś go nie przestawi, nie można zabierać Próbek z tego miejsca. Zwycięzcą zostaje osoba, która zebrała komplet kryształków.

Drugi tryb, „Galaktyka Quad-Ruple”, wygląda podobnie, jednak na planszy znajduje się już 17 planet (w kwadracie, plus jedna w środku - jedyna, na którą można dostać się ruchem skośnym). Reszta zasad jest taka sama, lecz można użyć opcjonalnych Paskudnych Chwytów. Dobiera się trzy ich znaczniki i umieszcza obok stołu. Używa się ich wykorzystując dwa punkty Gwiezdnego Pyłu. Te natomiast uzyskuje się, jeśli w swojej turze nie udało się wcale poruszyć. Gracz, podczas swojej kolejki, może wykorzystać dowolny Paskudny Chwyt, czyli na przykład zamienić dwie puste Planety miejscami, przenieść swoją Rakietę na inną pustą Planetę, wykonać dodatkową turę i temu podobne.

Obrazek

Trzecim trybem są „Wyścigi Planetarne”. Planety układa się tutaj w kształt pętli, a znacznikiem Kwarantanny zaznacza start i zarazem metę, a następnie umieszcza się tam wszystkie Rakiety. W środku pętli kładzie się wszystkie odkryte Widoki. Gracze, po kolei, będą rzucać kostką i ta osoba, która jako pierwsze wskaże Widok Planety znajdującej się odpowiednią ilość oczek dalej od jej Rakiety, przemieszcza się na nią. Zwycięża oczywiście ten, kto pierwsza przekroczy metę.

Ostatnim wariantem są „Podstawy nawigacji międzyplanetarnej dla żółtodziobów”. Planety kładzie się zakryte w stosie. Gracze po kolei dobierają po jednej i układają historię wyprawy – muszą opisać dlaczego znaleźli się w danym miejscu i połączyć to z tym, co było powiedziane wcześniej, tworząc jedną, zwartą opowieść. Kiedy stos się skończy, uczestnicy po kolei dobierają karty tak, jak wcześniej i muszą odtworzyć całą historię. Wszelkie pomyłki skutkują utratą punktów, a przyłapanie kogoś na nich – ich zdobyciem.

Obrazek

Czy warto zdobywać kosmos?

Dwa pierwsze dość wyraźnie warianty opierają się na klasycznej grze Memory. Mimo, że mogłoby się wydawać, że czyni to zabawę bardzo prostą, nic bardziej mylnego. Szybko zmieniające się warunki – szczególnie możliwość blokowania przeciwników znacznikiem Kwarantanny czy używania Paskudnych Chwytów – dodaje do znanej od dawna rozrywki element strategiczny.

Nie czyni to zabawy znacznie trudniejszą pod względem zasad, jednak wprowadza urozmaicenie i pozwala graczom wciągnąć się w grę przez bardziej bezpośredni element współzawodnictwa. Nawet „Wyścigi Planetarne”, które mogłyby wydawać się najprostszą wersją „Chińczyka”, dzięki wprowadzeniu konieczności wykorzystywania refleksu, zyskują wiele uroku. Cały czas zmieniające się okoliczności ruchu (za każdym razem inny wynik na kostce i inne planety, gdzie można się udać) sprawiają, że nawet tak banalna rozgrywka staje się wciągająca.

Obrazek

Jak wygląda galaktyka?

Głównymi elementami gry są sporej wielkości karty przedstawiające Planety. Każda z nich jest inna i charakteryzuje się unikalnym klimatem. Jest Planeta Kinowa, Planeta Zabawek czy Motyli. Mnogość elementów na ilustracjach sprawia, że można na chwilę zawiesić wzrok na każdej z nich. Grafiki estetycznie nie ustępują tym z takich hitów, jak choćby „Dixit”, co jest sporym osiągnięciem. Alicja Kocurek zadbała o to, by, prócz rozgrywki, samo oglądanie kart przynosiło graczom przyjemność. Wiadomo też, że po pozycję z przyciągającą oko grafiką sięgnie się tym chętniej. Elementów może nie ma szczególnie wiele, jednak – jak wiadomo – tu nie chodzi o ilość, a jakość.

Czy warto poznać wszechświat?

„Odyseja” to gra skierowana do młodszego odbiorcy, charakteryzująca się szybką akcją, dynamicznymi zmianami na polu gry oraz elementem edukacyjnym, zmuszającym uczestników do ćwiczenia pamięci i odrobiny strategicznego myślenia. Te same elementy sprawią, że nie tylko dzieci będą się przy niej dobrze bawiły. Starsi planszówkowi wyjadacze może nie poczują się zaskoczeni mechaniką czy rozwiązaniami, jednak również powinni spędzić kilka przyjemnych chwil przy nowym tytule Adama Kałuży i Przemysława Dmytruszyńskiego. Jako że połączenie elementu pamięciowego z szybkościowym sprawia, iż kwestia zwycięstwa pomiędzy dzieckiem a dorosłym wcale nie jest przesądzona, „Odyseja” może wciągnąć w zrównoważone zmagania całe pokolenia. Nie przeszkadza w tym również dowcipnie napisana instrukcja, dopełniająca całości dzieła.

Obrazek

Uwaga: Niektóre elementy widoczne na zdjęciach są wersjami prototypowymi i mogą ulec drobnym zmianom, jednak Planety, Widoki i Rakiety mają już swój ostateczny wygląd.

Więcej o „Odysei” dowiecie się z kampanii crowdfundingowej, pod tym linkiem. Tytuł został już ufundowany, co więcej, pozycja zebrała aż 258% potrzebnych środków, co można uznać za ogromny sukces.

Jeżeli chcecie wesprzeć „Odyseję", macie na to jeszcze cały tydzień!



Obrazek

Z pewnością dzieci ucieszą się na tak śliczny i rozwijający wyobraźnię i kształtujący zdolności strategicznego myślenia prezent świąteczny :).

Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 gru 2018, 18:31 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka