Planszowe

Przeżyj albo zgnij – recenzja komiksu paragrafowego „Zombie”

Ostatnio świat oszalał na punkcie zombie. Te zgniłe potwory dosłownie opanowały popkulturę – telewizję (The Walking Dead), książki (Przegląd końca świata), kino (kultowa Noc żywych trupów), czy też komiksy (również seria The Walking Dead). Są to tytuły, które jako pierwsze wpadły mi do głowy, a przecież można by wymienić jeszcze kilkadziesiąt innych dzieł poświęconych żywym trupom. Nie będę się jednak rozwodzić, skąd wzięła się moda na zombiaki – to zagadnienie na większy artykuł.

Ostatnia podróż

Oprócz wyżej wymienionych elementów popkultury, istnieją jeszcze najróżniejsze gry planszowe związane z tym tematem. Jednak nowością na rynku wydawniczym jest komiks paragrafowy, dzięki któremu możemy przeżyć własną apokalipsę zombie. Historia rozpoczyna się od zwykłego, codziennego obrazka. Widzimy grupkę ludzi podróżujących metrem. Nagle zjawia się pierwszy nieumarły i w przedziale wybucha panika. Z powstałego chaosu udaje się wyrwać dwójce bohaterów: Benowi i Judy. Para z miejsca zakochuje się w sobie, a następne zostaje brutalnie rozdzielona – mężczyznę przechwytują zombie, a kobieta ucieka nie oglądając się za siebie.
Obrazek

Twoja własna apokalipsa

W tym momencie rozpoczyna się nasza przygoda. Najpierw wybieramy, w jaką postać chcemy się wcielić – do wyboru mamy oczywiście Judy albo Bena. Z tym, że kobieta pozostaje człowiekiem, a mężczyzna staje się zombie. Jednak cel w obu przypadkach jest ten sam: uciec z miasta. W środku komiksu znajdziemy mapę, dzięki której nie będziemy musieli błądzić po ulicach, co grozi spotkaniem z żywymi trupami, bądź żołnierzami. Oczywiście droga do wyjścia nie jest usłana różami i napotkamy wiele trudności, stoczymy kilka bitew, a nawet natkniemy się na wrogo nastawionych ludzi (w przypadku Judy możemy stracić kilka punktów życia, a dla Bena będą oni tylko pożywieniem).

Dlatego na początku musimy zapoznać się z zasadami gry dla konkretnej postaci, po czym otworzyć komiks na samym końcu, gdzie znajdziemy kartę danego bohatera, którą wypełniamy podczas trwania rozgrywki. Na jednej stronie A5 mamy miejsce na wpisanie ilości punktów życia (podczas przygód nasi bohaterowie niewątpliwie będą odnosić obrażenia), posiadanego ekwipunku, oraz wolne pole na notatki – warto je sporządzać, aby nie zgubić się w poszczególnych kadrach.

Obrazek

Na czym polega trudność? Otóż nieustannie trzeba podejmować decyzje, które zaważą na przyszłości bohatera. Niestety punkty życia szybko uciekają, więc należy szukać lekarstw i zapasów jedzenia, a te, jak wiadomo, bardzo ciężko znaleźć podczas apokalipsy. W czasie rozgrywki zdobywamy tak zwane punkty skradania/inteligencji – dzięki nim możemy przejść obok zagrożenia niezauważeni i uniknąć starcia. Aczkolwiek warto czasami stoczyć konkretną bitwę, aby, na przykład, zyskać sojusznika, który bardzo ułatwi nam życie w późniejszym czasie. Mimo wszystko przez niemal całą rozgrywkę trzeba rozważać każde kolejne posunięcie i przemyśleć dostępne rozwiązania, bo twórcy tak prowadzą historię, że nie da się uniknąć obrażeń. Jeśli ktoś nie zginął ani razu, to należą mu się wielkie brawa.

Denerwować może jedynie nieustanne przerzucanie kartek, aby dostać się do poszczególnych kadrów. Jesteś na stronie numer 3, a zaraz musisz udać się na 235 i tak dalej. Jednak akurat to sprawiało mi dobrą zabawę i czasami ciężko było mi w trakcie gry nie zaspoilerować sobie fabuły, kiedy zauważyłam intrygujący obrazek. Zaletą komiksu paragrafowego jest to, że historia trzyma w napięciu do samego końca. Chcemy jak najszybciej wydostać się z miasta, ale na naszej drodze pojawia się przeszkoda nie do pokonania i jesteśmy zmuszeni wrócić do punktu wyjścia. Gra posiada wiele zakończeń i uzyskanie najlepszego rozwiązania wymaga dobrze opracowanego planu. Mimo rozegrania już kilku sesji, nie ma się gwarancji, że tym razem uda nam się uciec z miasta. To największy plus komiksów paragrafowych – standardowe zeszyty czyta się tylko raz i wraca się do nich po jakimś czasie, tymczasem wydanie w takiej formie powoduje, że chcemy od razu rozpocząć nową przygodę.

Obrazek

Warto kupić?

Ta niepozorna książka kosztuje 34,99 złotych i mieści w sobie ponad dwieście stron wypełnionych najróżniejszymi kadrami. Co najważniejsze, przygoda sprawia naprawdę ogromną frajdę. Zwłaszcza osoby, które uwielbiają zombiaki i z zapałem śledzą losy serialowych bohaterów z The Walking Dead, powinny spróbować swoich sił i przeżyć własną apokalipsę. Muszę jednak ostrzec, że większość kadrów ukazuje sporo przemocy i drastycznych scen, więc nie jest to komiks skierowany do młodych odbiorców. Niemniej jednak, warto sięgnąć po ten tytuł, aby chociaż przez chwilę stać się „januszem survivalu” i, nie ruszając się z domu, przeżyć (albo i nie!) niesamowitą wędrówkę po mieście opanowanym przez żywe trupy.

Ocena: 4/5

Za egzemplarz dziękujemy wydawnictwu FoxGames.

Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 16 lip 2018, 14:57 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka