Planszowe

Ekonomia po zagładzie - recenzja gry "Ocaleni".

W świecie natury ludzkość bez rozwiniętej technologii znaczy naprawdę niewiele. Pewnie dlatego postapo jest tak fascynujące. Jak jednak poradzić sobie, gdy zabraknie prądu? Co zrobić, gdy nadejdzie czas na zbieranie zasobów w opuszczonych miastach i polowanie za pomocą łuku? Gdy nadejdzie czas na zrzeszanie się w schronach?


Co tak łupnęło?


Akcja gry dzieje się w 2079 roku, kiedy to świat zniszczony w trakcie wojny o wodę. Gracze wcielają się w przywódców ocalałych plemion, których celem jest dołączenie do Konwoju - grupy ludzi zamieszkujących podwodne miasta. Jednak wraz z nimi mogą zabrać się jedynie ci najliczniejsi, a przede wszystkim najbardziej rozwinięci.

Coś siedzi w tym tunelu?



++

Ilość komponentów wchodzących w skład gry robi spore wrażenie. Kilkaset rozmaitych żetonów, kilkadziesiąt kafelków, pionki, karty oraz plansze. Niestety wykonanie jest zróżnicowane: otóż główną planszę stworzono z grubego kartonu, natomiast plansze schronów są cienkimi kartkami. Podobnie jest z żetonami: znaczniki ocalonych czy drewna, to gruba tektura, a żetony zwierzyny są cienkie. O ile odmienne wykorzystanie materiałów w przypadku żetonów można zrozumieć, ponieważ te cienkie trzeba tasować, a więc jest wygodniej, o tyle grubość plansz jest niezrozumiała. Z pewnością rzutowałoby to na cenę, stąd taka decyzja. Należy też dodać, że jakość „tych gorszych” elementów i tak jest dobra. Po prostu słabiej wypada przy innych, które wysoko podnoszą poprzeczkę. Na osłodę można jeszcze dodać, że graczy ucieszy dołączenie pionków bohaterów przedstawiających stalkerów w maskach gazowych. Ma to niesamowity wpływ na klimat i wygląd gry po rozłożeniu na stole.

Czy w tym świecie panują jakieś zasady?


Instrukcja to szesnaście stron sporego i dość nieporęcznego formatu. Jednak mimo pewnej nieporęczności wybór takiego formatu był dobrą decyzją, ponieważ często najważniejsze informacje o danym etapie gry znajdują się na dwóch stronach, dzięki czemu nie trzeba skakać między kartkami. Na szczęście ostatnia strona zawiera skrót zasad, dodatkowo do gry są dołączone karty z opisem reguł, a na schronach opisano „Fazę Nocy”. Wydawca ewidentnie dążył do licznych podpowiedzi, gdyby wśród graczy pojawiły się pytania, a to sprawia, że pozycja ta jest przyjazna początkującym graczom.

Zbiór zasad robi kiepskie pierwsze wrażenie jeszcze z jednego powodu - na pierwszej stronie widnieje grafika o słabej rozdzielczości, a w tekście są literówki. Na szczęście im dalej w las, tym lepiej, bo okazuje się, iż reguły przedstawiono w niezwykle przystępny sposób, opatrzony ilustracjami i przykładami. Co ważniejsze informacje umieszczono w ramkach, a więc w oczy rzuca się to, co powinno.

Jak żyć?!



++

Duża ilość komponentów tworzy złudne wrażenie, że gra jest mocno skomplikowana, ale tak naprawdę większość zabawy opiera się na zbieractwie. Główna plansza oferuje żetony wody, amunicji, metalu, mikrochipów i drewna. Ponadto są lokacje z konserwami oraz fantami odnajdywanymi w mieście. Kilka przestrzeni pozwala na polowanie, a w bazie wojskowej prócz nabojów można zdobyć także algi obniżające w schronie poziom napromieniowania. Mimo tak licznego grona żetonów, dzielą się one głównie na żywność (konserwy, woda, mięso) oraz materiały (metal, drewno, mikrochipy), które w danej kategorii często można traktować zamiennie (jednak nie zawsze).

Każdy z graczy ma czterech bohaterów o określonej liczbie akcji. Należy przemieszczać ich po terenach w taki sposób, aby zdobyć przydatne zasoby. Do czego będą wykorzystywane?
- do zakończenia wydarzeń pojawiających się co rundę (gra trwa sześć rund)
- do rozbudowy pomieszczeń w schronie
- do wyżywienia ocalonych w schronie
- do naprawy wyposażenia
- do utrzymania niskiego napromieniowania w schronie
- do werbowania nowych ludzi
Grając, należy dbać o rzeczy dające punkty przetrwania, bo to ich ilość decyduje podczas wyłaniania zwycięzcy.

Nie ma mutantów?



++

Mechanika gry pozwala na osadzenie jej w różnych światach. Równie dobrze mogła to być gra o budowanie baz na Marsie (niezwykle popularnym obecnie), jednak postawiono na postapo. Czy to źle? Ani trochę. Uniwersum tego typu jest równie modne, a więc znajdzie sporo klientów, a atmosferę budują liczne ilustracje Miguela Coimbry. Artysta ma talent, a jego kreska na pewno cieszy oko. Element zbieractwa ogromnie pasuje do tematu, dlatego gracze kierują ruchami stalkerów - niezwykle szanowanych w schronach.

W grze co rundę pojawiają się wydarzenia pasujące do tematu. Gracze nie uświadczą walk ze zmutowanymi bestiami, lecz skupią się na przetrwaniu, które zależne jest od uzyskanego pożywienia. Muszą poradzić sobie z pożogą czy plagą szczurów, lecz wszystko dobrze wyważono. Klimat postapo ani trochę nie gryzie się z mechaniką i jest odczuwalny.

Warto się nie poddawać?



++

Mimo małych mankamentów, gra jest warta swej ceny. Długość rozgrywki determinowana jest przez ograniczoną ilość rund, a więc jeśli ktoś nie będzie miał problemu z podjęciem decyzji, to fazy przebiegną sprawie. Mimo to wskazówki na zegarze zrobią nie mało okrążeń. „Ocaleni” są grą ekonomiczną, w której należy zarządzać zasobami i dbać o swoje schrony. Interakcja pojawia się tylko podczas spotkania bohaterów na planszy, lecz w grze dwuosobowej może być jej niewiele. Gracze będą sobie wchodzić w drogę przede wszystkim poprzez zbieranie surowców upatrzonych przez kogoś innego. Wtedy konieczna jest zmiana planów, dlatego trzeba mieć pod kontrolą sytuację na stole oraz ilość potrzebnych żetonów. Losowości podczas rozgrywki jest jak na lekarstwo, a więc ci uciekający od niej mogą śmiało sięgać po ten tytuł, gdyż nie razi ona w oczy. Mimo wyglądu giganta, gra jest dobra dla początkujących graczy, mających za sobą nieco partii w inne tytuły. Reguły przedstawiono w sposób przystępny i nie są one niebywale zawiłe, dlatego każdy powinien sobie poradzić podczas zabawy.

Plusy:
• dobrze napisana instrukcja (podkreślono najcenniejsze informacje, sporo ilustracji i przykładów)
• początkujący powinni sobie poradzić
• szczegółowo wyjaśniono działanie wszystkich kafelków
• ilość komponentów robi wrażenie
• mimo wyglądu giganta, gra nie jest skomplikowana
• sporo możliwości (np. pomieszczenie buduje się z trzech różnych materiałów, traktowanych zamiennie)
• gra ekonomiczna - zdobywanie surowców
• często trzeba zmieniać plany

Minusy:
• niewiele interakcji (może przeszkadzać lub nie)
• literówki w instrukcji
• czy liderki muszą mieć takie dekolty?


Obrazek



Więcej na temat gry możecie dowiedzieć się ze strony Wydawnictwa:

https://www.rebel.pl/product.php/1,1523 ... aleni.html
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 sie 2017, 00:56 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka