Planszowe

Zielono mi - recenzja gry „Ogródek”.

Czym zajmują się projektanci gier planszowych w wolnym czasie? Jak to czym? Pielą grządki, koszą trawniki, strzygą żywopłoty i sadzą kwiaty. Nie wierzycie? Zatem patrzcie i podziwiajcie, bo oto Uwe Rosenberg udowadnia, że jest to naprawdę proste, lekkie i przyjemne.

++

W tym roku długo musieliśmy czekać na ciepłe dni. Mimo to wielu z nas zaczęło już przygotowywać swoje działki na letnie spotkania towarzyskie, weekendy z grillem i długie chwile relaksu w ciszy i spokoju. Ach, jak przyjemnie jest posiedzieć upalnym popołudniem wśród zieleni ze szklanką lemoniady i plackiem drożdżowym z rabarbarem. Szum drzew, śpiew ptaków i upajający zapach kwiatów. Czy może być coś piękniejszego? Co jednak jeżeli ktoś nie ma własnego zielonego azylu? Cóż, jest na to sposób…

Dzięki wydawnictwu Rebel każdy z nas może mieć swój własny mały ogródek. Na dodatek taki, który nie zajmuje dużo miejsca i kwitnie przez cały rok. „Ogródek” to prosta i przyjemna gra polegająca na sadzeniu kwiatów w jak najefektywniejszych miejscach na rabatkach. Tytuł ten na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim ze względu na przepiękną oprawę graficzną i wykonanie poszczególnych elementów. Młodsi, starsi zresztą też, gracze będą zachwyceni trójwymiarową taczką do samodzielnego złożenia i żetonami kotów. Różnorodność tych ostatnich jest wręcz powalająca – koty mają różne umaszczenia i zostały przedstawione w kilku pozycjach.

Ilość tur przypadających na gracza zależy od liczby osób biorących udział w zabawie. Od tego też zależy, z których miejsc na planszy będziemy mogli pozyskiwać kwiaty do naszego ogrodu. Sprawia to, że w większości przypadków możemy zaplanować swoje ruchy do przodu. Przewidywalność i powtarzalność sprawiają, że w grze dwuosobowej zabawa staje się nieco monotonna. Jak jednak wygląda sama rozgrywka?

++

Na początku musimy przygotować planszę (szkółkę kwiatową). Należy wypełnić ją kwiatami, a z pozostałych roślin utworzyć ścieżkę ogrodową, na końcu której stawiamy taczkę. Wyznacza ona kolejność w jakiej nowe okazy flory pojawią się w grze. Następnie każdy z graczy otrzymuje swój stół ogrodowy, na którym będzie zaznaczał ilość zdobytych punktów. Poza tym wszyscy dobierają po dwie rabatki i dwa koty z zasobów ogólnych. Cała reszta wesołej menażerii będzie czekała na swoją kolej. Doniczki możecie wrzucić do taczki, żeby było klimatyczniej. Od tego momentu mistrzowie architektury ogrodniczej mogą uważać swoje zawody za rozpoczęte.

Tura każdego z graczy składa się z czterech faz. Pierwsza z nich jest opcjonalna i polega na uzupełnieniu szkółki kwiatowej o nowe kwiaty. Następnie gracz może posadzić coś na swojej rabatce (kwiaty, doniczki, a nawet koty :)). Jeżeli dzięki temu udało mu się ukończyć którąś z rabatek, to może podsumować punkty i przesunąć się na odpowiednich torach stołu ogrodnika. W „Ogródku” mamy bowiem dwa tory punktacji – kloszy i doniczek. Na zakończenie swojej tury należy przesunąć kość ogrodnika o jedno pole do przodu. I tak aż do rundy finałowej, która rządzi się swoimi prawami.

W rundzie końcowej uczestnicy nie mogą dobierać już nowych rabatek. Muszą ukończyć te, które im pozostały - przy czym istniej tutaj mały haczyk. Każda tura wykonana przez gracza kosztuje go aż dwa punkty ujemne. Sprawia to, że ten etap gry jest najbardziej stresującym ze wszystkich. Można wręcz powiedzieć, że aż niewspółmiernie, bo cała rozgrywka przebiega wręcz idyllicznie.

++

„Ogródek” nie może uniknąć porównań do „Patchworka”. W końcu to ten sam autor i niemalże identyczna mechanika. Ważnym argumentem przemawiającym za tą pierwszą grą jest fakt, że może brać w niej udział aż czterech graczy – „Patchwork” był grą dla dwojga. „Ogródek” jest też nieco łatwiejszy, więc może znaleźć większe grono odbiorców. Żeby ostatecznie go ocenić potrzebuję nieco więcej czasu, bo na rynku pojawiła się jeszcze jedna podobna mechanicznie gra - „Park niedźwiedzi”. Która z tych trzech pozycji będzie numerem jeden? Pożyjemy zobaczymy.

Jeśli lubicie gry w stylu „Patchworka”, chcecie miło spędzić czas w rodzinnym gronie lub wciągnąć kogoś w świat planszówek, to „Ogródek” jest grą na jaką powinniście zwrócić swoją uwagę. Zasady i rozgrywka są na tyle proste, że grać mogą nawet dzieci (zresztą instrukcja przewiduje specjalne zasady dla młodszych uczestników zabawy). Będzie to upragniona chwila relaksu wśród zieleni.

Zalety:
- Ciekawa tematyka
- Ładna szata graficzna
- Wykonanie z dbałością o szczegóły

Wady:
- Dla doświadczonych graczy rozgrywka może być zbyt prosta i monotonna

Obrazek



Więcej na temat gry możecie dowiedzieć się ze strony Wydawnictwa Rebel:

https://www.rebel.pl/product.php/1,1523 ... olska.html
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 29 cze 2017, 06:39 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka