Planszowe

Nie wszystko białe co się świeci - recenzja gry „Yinsh”

Gry logiczne od wieków są jednymi z najpopularniejszych wypełniaczy czasu na świecie. Połączenie zabawy z koniecznością wysilenia szarych komórek zwykle stanowi ciekawą alternatywę wobec innych form rozrywki. Jednak w natłoku tego typu tytułów coraz trudniej znaleźć taki, który wyróżniłby się i zyskał wierne grono fanów. „Yinsh” to druga w serii „Gipf” (http://www.rebel.pl/product.php/1,4/101 ... olska.html) gra, będąca zarazem pozycją samodzielną, jak i uzupełnieniem projektu. Na czym polega?


++

Przed rozpoczęciem rozgrywki każdy z uczestników wybiera kolor (czarny lub biały) i dobiera pięć pierścieni w danej barwie, a pozostałe 51 znaczników (z jednej strony białych, z drugiej czarnych) umieszcza się obok planszy. Przeciwnicy naprzemiennie umieszczają swoje pierścienie w wybranych miejscach na planszy (polami gry są przecięcia linii) i w ten sposób tworzą układ początkowy, unikalny dla każdej rozgrywki. Następnie gracze po kolei będą wykonywali swoje ruchy - zabierają jeden ze swoich pierścieni, na jego miejscu umieszczają znacznik z puli stroną w swoim kolorze ku górze, a jego samego przesuwają w linii prostej po planszy. Może się on przesunąć o dowolną ilość pustych pól oraz przeskoczyć nad znacznikami (ale nie pierścieniami), muszą one jednak tworzyć nieprzerwany rząd, a pierścień powinien zatrzymać się na pierwszym wolnym polu za nimi. Wszystkie znaczniki, które minął pion należy odwrócić na drugą stronę, czyli białe staje się czarnym i odwrotnie. Raz umieszczone na planszy znaczniki nie przemieszczają się ani nie mogą zostać usunięte.


++

Jeśli graczowi uda się stworzyć nieprzerwany rząd składający się z pięciu znaczników w swoim kolorze, zabiera je z planszy, a następnie to samo robi z jednym ze swoich pierścieni, który umieszcza na wyznaczonym polu. Możliwe jest utworzenie więcej niż jednego rzędu, wtedy powtarza się daną akcję odpowiednią ilość razy, jednak jeśli układy przecinają się i usunięcie z planszy znaczników spowoduje, że kolejny rząd nie jest kompletny, nie liczy się on. Kiedy graczowi uda się zapełnić wszystkie trzy miejsca swoimi pierścieniami, wygrywa grę. Podczas wykonywania ruchu trzeba jednak uważać, ponieważ jeśli stworzy się rząd w kolorze przeciwnika, to on zabiera znaczniki oraz swój pierścień.

Dzięki konieczności usuwania swoich znaczników oraz pierścieni po wykonaniu każdego zadania gra zyskuje spory poziom zbalansowania, który sprawia, że żaden z graczy nigdy nie zdominuje drugiego. Kosztem sukcesu jest ograniczenie możliwości ruchu, dlatego każde posunięcie trzeba dobrze i dokładnie przemyśleć. Nieustanne zmiany na planszy wynikające z przewracania znaczników ze strony na stronę powodują konieczność obserwowania układu pionów oraz maksymalnego skupienia. Jest to cecha, która w niewątpliwy sposób odróżnia „Yinsh” od podstawowej gry projektu, czyli „Gipf”, który był niezwykle prostą zabawą niewymagającą aż takiegozaangażowania od graczy. „Yinsh” łącząc prostotę zasad i skomplikowanie oraz mnogość możliwych ruchów na planszy stanowi niewątpliwie dużo ciekawszą formę rozrywki.

„Yinsh” jest uzupełnieniem projektu „Gipf”, co skutkuje tym, że grając w podstawową grę, konkurenci w dowolnym momencie mogą zadecydować o jej przerwaniu, by odbyć pojedynek w „Yinsh”. Ten, kto wygra, uzyskuje pierścienie, stające się w tym momencie rozwinięciem „Gipfa”. Niestety w instrukcji żadnej z dwóch gier nie ma ani słowa o tym, jakie działanie one zyskują w „Gipfie” i jaką mogą przynieść korzyść zwycięzcy. Aby dowiedzieć się jak połączyć oba te tytuły, należy posiłkować się internetem.

++

„Yinsh” prócz lepszej motoryki i bardziej skomplikowanego przebiegu rozgrywki charakteryzuje się również troszkę lepszym wykonaniem. Dobrze prezentujące się pionki i znaczniki co prawda stanowią zaletę, ale największą różnicę pomiędzy dwoma tytułami stanowi plansza - w odróżnieniu od „Gipfa”, gdzie czarne linie na ciemno granatowym tle były ledwie widoczne, tutaj zastosowano dużo lepszą i przyjazną dla użytkowników kolorystykę. Dzięki temu wzrok graczy nie męczy się tak szybko i bez problemu mogą go wytężać wpatrując się w ciągle zmieniające się układy.

Jeśli próbowaliście wcześniej „Gipfa” i poczuliście się zniechęceni do całego projektu, „Yinsh” może poprawić o nim opinię. Proste zasady, skomplikowanie i mnogość opcji na planszy wraz z przyzwoitym wykonaniem sprawiają, że jest to ciekawa gra dla dwóch osób. Mimo, że stanowi rozwinięcie głównego tytułu projektu, „Yinsh” broni się jako samodzielna pozycja i można go śmiało polecić jako jeden z ciekawszych tytułów dla dwóch osób.


Zalety:
- Prostota zasad przy jednoczesnym skomplikowaniu układu na planszy
- Ciągłe zmiany pola gry
- Zbalansowanie szans obu graczy

Wady:
- Brak opisu zasad łączących „Yinsh” z resztą projektu


Obrazek



Więcej na temat gry może dowiedzieć się ze strony Wydawnictwa Rebel:

http://www.rebel.pl/product.php/1,4/101 ... olska.html
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 13 gru 2017, 23:37 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka