Planszowe

Bądź jak Daenerys – recenzja „Smoczego Wyścigu”

Smoki są nieodzownym elementem fantastyki. Choć niektóre mogły nie opuszczać swej jamy (np. ten z „Wiedźmina”), to znajdą się takie, które skradły serca widzów czy czytelników. A co z fanami gier planszowych? Oni mogą poczuć się jak Daenerys, mając na podorędziu trzy gady specjalizujące się w szybkim locie.

Obrazek



W „Smoczym wyścigu” gracze wcielają się w trenerów (Bohaterów) smoków i, zapewniając im odpowiednie wsparcie, sprawiają, że pędzą one naprzód po planszy. Gra toczy się przez siedem tur, a osoba, której pionek na zakończenie będzie najdalej, zostaje zwycięzcą rajdu.

Co w jamie piszczy?

Pierwsze wrażenie budują ilustracje znajdujące się na opakowaniu gry. Niektóre smoki są śliczne i bajkowe, a inne łypią gniewnie, zwiastując swym spojrzeniem kłopoty. To dowodzi, że oprawa graficzna dzieła stoi na wysokim poziomie i ucieszy oko zarówno dorosłej, jak i młodej osoby. A grać można już od szóstego roku życia.
Podnosząc wieko pudła, można się przekonać, iż wstępne odczucia nie były złudne. Karty Smoków, Trofeów i Bohaterów, a także płytki Toru ozdobione są klimatycznymi grafikami, znacznie podnoszącymi ocenę „Smoczego Wyścigu”. Tytuł wydano z gustem i myślą o klientach. Cała zawartość mieści się w plastikowej wyprasce, więc niosąc grę nie doświadczymy dźwięku elementów odbijających się o ścianki, niczym smoki tłukące się w klatce.

Tor wydrukowano na grubych kartonikach, a papier wykorzystany do stworzenia kart swą jakością gwarantuje długowieczność przedmiotów. Zwłaszcza, że przez większość czasu karty będą leżeć na stole, a więc nie ma mowy o szybkim zniszczeniu (chyba, że ktoś je zaleje kawą i osuszy korzystając z miotacza ognia – wtedy istnieje ryzyko uszkodzenia).

Obrazek



Patrząc na to, co skrywa pudełko, z pewnością wielu graczy się uśmiechnie, ponieważ po planszy przyjdzie im się poruszać drewnianymi pionkami w kształcie smoków. Znaleźć też można polski akcent, ponieważ niektóre bestie mają imiona w naszym języku, np. Nocny Szeptacz czy Iskra.
Podsumowując: jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, tak jak gust i talent rysowników. Cieszy również to, że smoki na początku są małe, gdyż ledwo wykluły się z jaj, a te z kolejnych poziomów, zapewniające dłuższy lot, są większe i straszniejsze.

Pudełko ma wymiary 20 x 20 x 5 cm, co oczywiście nie jest najważniejszym aspektem, jednakże odgrywa istotną rolę podczas transportu lub odkładania tytułu na półkę (tylko po co kłaść go na regale, skoro można grać?!). To dowodzi, iż dzieło wydane przez Ogry Games można bez problemu zmieścić w torbie i zawieźć do przyjaciół. Ponadto poznańskie wydawnictwo nieco zmieniło rozmiar opakowania oraz wygląd plastikowej wypraski. Polskie wydanie gry ma miejsce na płytki Toru, karty Bohaterów i Smoków oraz pionki. Wszystko mieści się idealnie, a więc nie ma ryzyka, iż pewne elementy mogą zniszczyć się w trakcie podróży. Jednak jeśli gracz lubi jeszcze większe bezpieczeństwo, to karty Smoków i Trofeów można włożyć w protektory, choć te nie mieszczą się w przeznaczonym dla nich miejscu. Na szczęście śmiało można je umiejscowić razem z płytkami Toru (kilka płytek wtedy należy włożyć pod wypraskę), dzięki czemu wypraska nie stanie się bezużyteczna i nadal spełnia swoją rolę.

Obrazek



Instrukcja obsługi gada

Zasady gry znajdują się w książeczce liczącej jedenaście stron. Reguły są proste i przejrzyste, podparte licznymi przykładami, a jeśli komuś nie chce się czytać instrukcji, to Ogry Games przygotowało wersję wideo, doskonale przedstawiającą wszelkie meandry rozgrywki. Na papierze natomiast bez problemu odnajdzie się odpowiedzi na pytania, ponieważ z głową rozmieszczono wszelkie tabelki, ilustracje i informacje. Dodatkowo karty Bohaterów zawierają podpowiedzi dotyczące faz gry oraz czynności wykonywanych w kolejnych turach. Dzięki temu nie trzeba będzie grać z instrukcją w ręku. Zwłaszcza, że stopień skomplikowania reguł nie jest zbyt wielki, dlatego też dorosły z powodzeniem zagra z dzieckiem i oboje będą się świetnie bawić.

Obrazek



Jak wytresować smoka?

Gracze, wcielając się w Bohaterów, będą musieli za sprawą smoków poruszać się po Torze, składającym się z dziesięciu płytek. Co istotne – cztery krainy są stałe, lecz sześć pozostałych zostanie odkrytych w trakcie rozgrywki, co urozmaica zabawę. Każdy przy stole na początku otrzyma trzy przypadkowe smoki (cztery, jeśli jego Bohater ma taką zdolność). Po otrzymaniu kilku losowych kart (ich ilość zależna jest od numeru tury) i przejrzeniu ich, gracze wezmą dla siebie jedną kartę, a resztę podadzą osobie obok, jednocześnie otrzymując kartoniki od innej osoby przy stole. W ten sposób należy zebrać karty potrzebne do Fazy Lotu. Każda bestia posiada odpowiedni poziom wsparcia, co oznacza, że np. Zorga można odpalić poprzez położenie pod nim dwóch innych smoków z symbolem czerwonego koła. Gdy się to uda, bestia zapewnia ruch na planszy o trzy pola.
Wybierając karty smoków trzeba mieć na uwadze kolory gadów w swym zespole, a także nazwy krain, z których pochodzą, co jest istotne podczas Fazy Turbo. Wtedy każdy zlicza ilość istot pochodzących z danej lokalizacji, a ten kto ma ich najwięcej np. z Gór Ognistych, będzie mógł ruszyć pionek o dodatkowe pola.

Obrazek



„Smoczy Wyścig” zmusza do dobierania kart w taki sposób, aby:
– zapewnić lot wszystkim smokom z własnej drużyny,
– zyskać dodatkowe ruchy na planszy podczas Fazy Turbo,
– zniweczyć plany przeciwników, poprzez zabieranie kolorów, które mogą im się przydać oraz atakowanie ich bestii specjalnymi kartami.
Jak widać kombinowania jest wiele, lecz nie sprawi to problemu choćby najmłodszym i z powodzeniem mogą oni usiąść do zmagań.

Ważną cechą tej planszówki jest fakt, że trzeba bezustannie analizować i planować. Skupianie się jedynie na swoim zespole nie gwarantuje bowiem zwycięstwa. Jednak najistotniejszym aspektem jest mechanika, zapewniająca zrównoważoną grę. Osoba, która zajmuje ostatnie miejsce, nadal ma szanse na zwycięstwo, a lider choćby przez chwilę nie może czuć się bezpiecznie. Nawet przegrywając przez wiele tur, pod koniec uda się wystrzelić jak z procy – wszystko zależy od pomysłów graczy i ich strategii. Podczas zabawy dojdzie też do wielu interakcji, ale nie takich, które wywołają kłótnię przy stole.

Obrazek



A zwycięzcą wyścigu jest...

„Smoczy Wyścig” jest dobrą pozycją, w którą mogą zagrać zarówno dorośli, jak i dzieci oraz początkujący, jak i doświadczeni gracze. Wysoka jakość wykonania, cieszące oko ilustracje, przejrzyste reguły oraz wyrównane szanse podczas gry sprawiają, że po kupnie tego tytułu pojawi się uczucie dobrze wydanych pieniędzy.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 paź 2017, 23:01 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka