Planszowe

Jak dorobić się na wyzysku. Recenzja gry "Mombasa"

Jeszcze niecałe sto lat temu niemal cały świat był podzielony pomiędzy kilka mocarstw. Imperia czerpały bogactwa i tanią siłę roboczą ze swoich kolonii. Parafrazując słowa premiera jednego z ówczesnych państw można by rzec: „jeszcze nigdy tak nieliczni nie zawdzięczali tak wiele tak licznym”. Na okupowanych terenach o wpływy walczyły potężne kompanie handlowe, które często dzięki niezbyt uczciwym postępkom przejmowały bogactwa Afryki, Azji oraz innych terenów, do których sięgały ich chciwe macki.

Obrazek



W grze „Mombasa”, najnowszej pozycji, która ukazała się nakładem wydawnictwa Lacerta, każdy z uczestników będzie mógł wcielić się w rolę człowieka zarządzającego jedną z kompanii działających w Afryce. Jego zadaniem będzie bogacenie się wszelkimi dostępnymi środkami i rozwijanie zachłannej firmy.

Na grę składa się plansza, kilka rodzajów kart akcji, multum znaczników (faktorii, srebra, książek i temu podobnych), karty pomocy oraz notes punktacji. Po rozdaniu uczestnikom odpowiednich elementów – każdy z nich otrzymuje swoje karty początkowe, srebro, dwa znaczniki akcji i osobistą planszę – na planszy głównej rozkłada się 12 odkrytych kart akcji (resztę umieszcza się na stosie do dobierania), 12 ksiąg rachunkowych (pozostałe również układa się w osobnych stosach), 7 żetonów srebra, pionki faktorii na odpowiednich polach, a na czterech torach inwestycji konkretnych kompanii gracze umieszczają, na zerowej pozycji, swoje pionki. Po ustaleniu kolejności przeprowadza się przygotowanie do gry zgodnie z otrzymanymi plakietkami – każda z nich definiuje ile ma się inwestycji oraz jakie karty akcji z ręki należy odłożyć do kart zużytych.

Obrazek



Rozgrywka będzie trwała 7 rund, każda po 3 fazy, w których gracze będą mogli po kolei realizować swój plan. Na początku wszyscy zagrywają z ręki trzy zakryte karty akcji, następnie ujawniają i wykonują zdefiniowane przez nie czynności. Można:
- sprzedać towary (zawsze tylko jednego typu na raz), by kupić nowe karty (z dostępnych na planszy), a jeśli nie wydało się wszystkich uzyskanych punktów, można je wykorzystać, by przesunąć się na dowolnym torze inwestycji,
- dokonać ekspansji – zgodnie z siłą, jaką się dysponuje, można podbić kolejne tereny. Za jeden punkt można zbudować faktorię kompanii na sąsiednim polu (zabierając jej znacznik z siedziby kompanii, odsłaniając tym samym odpowiednie ilości złota dostępnego pod nim). Jednak jeśli granica zaznaczona jest podwójną linią, należy na jej przekroczenie wydać dwa punkty militarne. Jeśli zbuduje się nową faktorię, pobiera się bonus przypisany do zajmowanego przez nią terenu – mogą to być monety, możliwość przesunięcia się na torach inwestycji lub punkty książek,
- użyć karty księgowego – przesuwa ona znacznik na kolejne księgi rachunkowe, a następnie za zdobyte w danej rundzie punkty książek pozwala zakupić kolejne. Można przechodzić przez kolejne książki, jeśli w odkrytych obecnie kartach posiada się odpowiednią ilość wyszczególnionych na nich dóbr. Jeśli spełnia się wymagania, można minąć nawet kilka ksiąg, a na koniec pobiera się bonus opisany na ostatniej z nich, zajmowanej obecnie przez znacznik,
- użyć karty handlarza diamentów, przesuwającego znacznik diamentów na planszy gracza oraz zapewniającego odpowiednią ilość pieniędzy,
- umieścić na odpowiednim miejscu na planszy jeden ze znaczników premii, które za odpowiednią cenę zapewnią określony bonus na następną turę – dadzą więcej punktów ekspansji, umożliwią zakup karty za pieniądze lub zmienią kolejność graczy.
Gracze po kolei wykonują swoje akcje, a kiedy nikt nie ma już dostępnej żadnej czynności, runda się kończy. Gdy minie ich siedem, gra dociera do finału i następuje podliczenie punktów. Zdobywa się je w następujący sposób:
- za przekroczenie kolejnych pól na torach diamentów oraz książek – najczęściej dziesięć do piętnastu punktów za parę,
- należy pomnożyć ilość akcji uzyskanych przez gracza na czterech torach inwestycji przez ilość monet widocznych po usunięciu w trakcie gry znaczników faktorii w odpowiadających im siedzibach danej kompanii,
- ilość pieniędzy w stosunku jeden do jednego.
Zwycięża gracz, który najlepiej planował swoje akcje na wszystkich torach na raz.

Obrazek



„Mombasa” to typowy przedstawiciel gier ekonomicznych. Uczestnicy zdobywają surowce i zapewniają sobie coraz większe zyski. Gra toczy się spokojnie i powoli, bez szczególnej interakcji pomiędzy konkurentami. Tak jak w większości tego typu gier jest ona znikoma – można kupić kartę, na którą miał ochotę inny gracz lub zbudować faktorię tam, gdzie on to wcześniej zrobił (usuwając wcześniejszą faktorię – aczkolwiek bonus pobiera tylko pierwszy budujący – i umieszczając ją z powrotem w siedzibie kompanii zakrywając pole z monetami i psując komuś zyski). Nie ma tutaj bezpośrednich starć, a raczej wyścig o kolejne bonusy.

Mimo że mechanizm umieszczania i usuwania z planszy kolejnych faktorii jest ciekawy i wymaga odrobiny skupienia, gra nie wyróżnia się niczym szczególnym w swoim gatunku. Fani takich tytułów jak „Agricola”, „Puerto Rico” czy „La Granja” zapewne będą się przy niej dobrze bawili, jednak poznając „Mombasę” nie można spodziewać się odkrywczego mechanizmu czy szybkiej akcji. Za to przekładania znaczników symulującego działania ekonomiczne jest tu pod dostatkiem. Dlatego polecam tę grę wszystkim wielbicielom starć ekonomicznych oraz tym, którzy nie mieli dotąd z nimi styczności. Jednak jeśli lubicie szybką akcję lub konieczność mocnego wysilania szarych komórek w trakcie zabawy, „Mombasa” może zawieść wasze oczekiwania.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:15 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka