Planszowe

Uwaga! Przeciążenie sieci! Recenzja gry planszowej „Świat Dysku: Sekary”

„Świat Dysku: Sekary” to trzecia już gra planszowa osadzona w świecie stworzonym przez sir Terry’ego Pratchetta. Po „Świecie Dysku: Ankh-Morpork”, pokazującym walkę o wpływy w największej aglomeracji Świata Dysku, oraz „Świecie Dysku: Wiedźmy”, w której gracze mieli okazję wcielić się w młode czarownice, przyszła pora, by na planszy opowiedzieć historię rywalizacji pomiędzy Urzędem Pocztowym Ankh-Morpork a Kompanią Semaforową Wielki Pień. Czego zatem można się spodziewać po tej planszówce zainspirowanej książką „Piekło Pocztowe” Pratchetta?

Obrazek



Protokół konserwacji lamp

Rozpocznijmy od tego, co widać na pierwszy rzut oka, czyli elementów gry i ich wykonania. W nieco mniejszym niż standardowych rozmiarów (dla większości dużych gier planszowych), błyszczącym pudełku z klimatyczną grafiką, znajdziemy dość imponujące wyposażenie, na które składają się: przejrzyście i nieco humorystycznie napisana instrukcja gry, kartonowa (równie błyszcząca jak pudełko), rozkładana plansza, drewniane bloczki lamp, pokaźna ilość kart różnego rodzaju, kartonowe żetony Żakardów, drewniane pionki oraz znaczniki, a także niewielka klepsydra i materiałowy woreczek. W tej kwestii wydawca stanął na wysokości zadania, bo wszystkie komponenty wykonane są niezwykle solidnie i estetycznie. Technicznej stronie „Sekarów” nie można wiele zarzucić. Jedyne, co początkowo może irytować (choć ciężko uznać to za wadę z winy wydawcy), to plansza do gry, która przy pierwszych użyciach ma tendencję do składania się, przez co konieczne jest obciążanie jej rogów. Przy odpowiednio częstym użytkowaniu ten problem jednak prędko zniknie.

Obrazek



Podręcznik operatora

Dostajemy zatem porządnie i ładnie wykonaną grę. O co jednak w niej chodzi? „Sekary” to gra dla maksymalnie czterech osób, w której wcielamy się w operatora wież sekarowych, którego zadaniem jest przekazywanie wiadomości przy pomocy skomplikowanego systemu lamp. Według opisu na spodzie pudełka otrzymujemy trzy warianty rozgrywki: rywalizacyjny, kooperacyjny oraz dla dzieci. Jest to jednak pewne uproszczenie, ponieważ pierwsze dwa wymienione tryby posiadają szereg utrudnień i zasad dodatkowych, które można wprowadzić w życie.

Aby jednak zrozumieć, na czym polegają poszczególne sposoby rozgrywki, należy poznać podstawy. Na początku każdej partii losujemy kartę wiadomości, która określa, jakie litery przekazać będziemy musieli w czasie gry. Przesyłanie liter przy pomocy tytułowych sekarów wiąże się z wykorzystywaniem dwustronnych bloczków lamp (z jednej strony widzimy naklejkę z lampą zapaloną, z drugiej – zgaszoną) oraz żetonów Żakardów. Każdej literze przypisane jest konkretne ułożenie sześciu zapalonych lub zgaszonych lamp i aby do niego doprowadzić, wykorzystujemy tzw. Żakardy, które umożliwiają zmianę stanu różnych konfiguracji lamp na planszy. Początkowo brzmi to dosyć skomplikowanie, wystarczy jednak jedna rozgrywka, aby dojść do tego, o co tak naprawdę chodzi.

Obrazek



Wariant kooperacyjny najbliższy jest fabule „Piekła Pocztowego”, na którego podstawie stworzona została gra. W tym trybie gracze sprzymierzają się ze sobą, aby przesłać wiadomość przy pomocy sekarów szybciej, niż Poczmistrz dotrze z Ankh-Morpork do Genui. Wbrew pozorom jest to chyba najtrudniejszy sposób rozgrywki na początku przygody z „Sekarami”, ponieważ każdy z uczestników siedzi z innej strony planszy i litery układa ze swojej perspektywy, podczas gdy do wygranej konieczne jest myślenie o tym, jakie ułożenie lamp będzie najlepsze dla osób, których tura następuje po naszej. Podczas gry kooperacyjnej wybrać możemy jeden z dwóch poziomów trudności, a w instrukcji podane są dwie zasady opcjonalne, które dodatkowo utrudniają grę, gdy uznamy, że zwykła współpraca jest dla nas zbyt prosta. Ten wariant daje także możliwość zmierzenia się samodzielnie z grą.

Kolejnym trybem jest rywalizacja, w której naszym zadaniem jest przesłanie wiadomości szybciej, niż zrobią to pozostali gracze. Oprócz układania własnych wiadomości, mamy także możliwość utrudniania życia naszym przeciwnikom przy użyciu różnych kart. W tym wariancie interesuje nas tylko sposób ułożenia danej litery ze swojej perspektywy i nie musimy się zastanawiać, jak będzie ona wyglądać od innej strony. Jest to zatem najlepszy sposób na poznanie zasad działania tej planszówki. Rywalizacja ma jednak pewną cechę, którą można uznać za mankament – nie ma właściwie możliwości zaplanowania swoich przyszłych ruchów, ponieważ działania każdego gracza mogą całkowicie zmienić sytuację na planszy. Przez to tury aktywnej osoby są momentem nieco nudnym dla wszystkich jego przeciwników. Nie jest to jednak ogromna wada, a z pomocą przyjdzie dodatkowa zasada wprowadzająca ograniczenie czasowe tury wszystkich grających. Podobnie jak w grze kooperacyjnej, także tutaj dostajemy zawarte w instrukcji bonusowe reguły komplikujące rozgrywkę, aby nie znudziła się ona wprawionym graczom.

Obrazek



Trzecim wspomnianym trybem rozgrywki jest zabawa dla młodszych fanów planszówek. Jest to w gruncie rzeczy znacznie uproszczony wariant rywalizacyjny, który rozegrać mogą tylko dwaj gracze. Dorosłych raczej nie rozbawi, ale jest to świetny sposób na wdrożenie do „Sekarów” dzieci, dla których podstawowe dwa sposoby zabawy mogą okazać się zbyt trudne.

Zlecenie wysyłki sekarem

„Sekary” oferują zatem kilka sposobów rozgrywki, dostosowanych do poziomu zaawansowania graczy. Daje to również niezłą grywalność planszówki, bo – w zależności od humoru, stanu rozruszania umysłów czy faz księżyca – mamy różne możliwości zabawy, dzięki czemu nie znudzimy się zbyt prędko.

Jak zostało już wspomniane, pierwsze rozgrywki mogą okazać się stosunkowo trudne i niezbyt zrozumiałe. Mimo tego, że zasady są jasno opisane, trochę czasu zajmuje odpowiednie dostosowanie do nich myślenia. „Sekary” są bowiem nietypową grą logiczną i wymagają specyficznego podejścia. Na ogół jednak w drugiej czy trzeciej rozgrywce gracze łapią o co chodzi i rywalizacja między sobą lub wyścig z grą staje się przyjemnością. Szczególnie, że poszczególne rozgrywki nie trwają długo, więc nawet zdezorientowani początkowo gracze nie zdążą się znudzić, nim zrozumieją jak się w to gra.

Zawiodą się natomiast osoby, które oczekują od „Sekarów” mocno odczuwalnego klimatu „Piekła Pocztowego”. Mimo tego, że pojawia się wiele nawiązań do książki (głównie w postaci żartów w instrukcji czy pewnych słów i wyrażeń na kartach), to jednak jest to przede wszystkim gra logiczna ze Światem Dysku w tle, a nie na odwrót. Nie ma tutaj także zbyt wielu grafik wprowadzających w atmosferę „Sekarów”. Jest to jednak gra oparta na słowie, dlatego ten stan rzeczy nie dziwi ani nie przeszkadza, lecz jest po prostu naturalny.

Obrazek



„Świat Dysku: Sekary” to gra zdecydowanie nietypowa, może się jednak okazać świetna zarówno dla laików, na początku przygody z planszówkami (szczególnie dla tych, którzy gry planszowe kojarzą głównie z „Chińczykiem” lub „Scrabblami”), jak i jako przerywnik pomiędzy dłuższymi i bardziej skomplikowanymi tytułami dla planszówkowych wyjadaczy. Ponadto „Sekary” pomogą rozruszać szare komórki, a wszystko to w estetycznej, chociaż skromnej pod względem graficznym oprawie, okraszone typowym pratchettowskim humorem.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:14 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka