Planszowe

"1989: Jesień Narodów" - recenzja gry planszowej

W roku 1989 zmieniło się oblicze świata. Doniosłe decyzje zapadające zarówno za zamkniętymi drzwiami, jak i podczas publicznych protestów, doprowadziły do końca trwającej kilkadziesiąt lat Zimnej Wojny i spowodowały zmiany ustrojowe w znacznej części Europy oraz Azji. Ruchy wyzwoleńcze zapoczątkowane w Europie Środkowej i Wschodniej doprowadziły do upadku Bloku Sowieckiego i oddały władzę w ręce działającej do tej pory w podziemiu opozycji. Był to okres wielkich spięć oraz starć politycznych, kiedy każdy chciał uzyskać jak najwięcej korzyści dla samego siebie. Mnogość zdarzeń i ich skala sprawiają, że jest to niesamowicie interesujący okres w historii, dający możliwość stworzenia ciekawych scenariuszy do książek, filmów czy gier. Z okazji skorzystali twórcy ze stajni Barda i wymyślili grę "1989: Jesień Narodów", będącą wariacją innego ich tworu, czyli "Zimnej Wojny".

Obrazek

Jak kierować światem?

W tej dwuosobowej grze wcielamy się w role komunistów chcących zachować władzę i opozycji, która chce ją przejąć. Areną naszych zmagań jest Europa Środkowo-Wschodnia oraz Bałkany. Na początku gry na odpowiednio oznaczonych polach umieszcza się znaczniki pokazujące nasze wpływy w danych miastach lub innych lokacjach w danym państwie. Następnie rozdajemy po osiem kart opisujących wydarzenia historyczne. Tura będzie wyglądała tak, że gracze naprzemiennie (Komunista zawsze pierwszy) wykładają karty i wykonują ich efekt. Karty dzielą się na trzy rodzaje: skojarzone z blokiem wschodnim (czerwone), z opozycją (niebieskie) oraz ogólne (białe). Gracz, wykładając daną kartę, może użyć jej efektu, jeśli jest ona skojarzona z jego stroną konfliktu. Efekty są tutaj różne - można dołożyć parę punktów poparcia na odpowiednich polach na planszy, można zmusić przeciwnika do odrzucenia karty, można też samemu je dobrać. Jeśli jednak karta nie jest skojarzona z nami, możemy wykorzystać umieszczoną na niej liczbę Punktów Operacyjnych (PO), żeby wykonać jedną z akcji:
- możemy umieścić na planszy odpowiadającą PO ilość Punktów Poparcia (PP), które definiują kto ma kontrolę na danym obszarze),
- możemy wywołać Test Poparcia, który dzięki szczęśliwemu rzutowi kością może pomniejszyć ilość PP przeciwnika na danym polu lub zwiększyć ilość naszych,
- możemy również dokonać próby zmiany ustroju politycznego, co po udanej próbie daje nam jakiś konkretny stały
bonus.

Obrazek

W ten sposób zdobywamy lub tracimy przewagę w danych miastach. Przewaga przyda nam się, kiedy pojawią się karty Punktacji dla danego kraju. Wtedy każdy gracz dobiera ilość kart Walki o Wpływy definiowaną przez liczbę pól, na których uzyskał przewagę i następuje próba obalenia rządów komunistycznych w danym kraju. W zależności od wyniku walki oraz rzutu kośćmi jeden z graczy uzyskuje Punkty Zwycięstwa, usuwa odpowiednią liczbę PZ przeciwnika z danego państwa oraz przejmuje/zachowuje władzę nad krajem, co w kolejnych fazach punktacji umożliwi mu zdobycie większej ilości punktów z danego kraju. Zwycięstwo odnosi gracz, który zdobędzie 20 punktów, jednak nie ma osobnych torów punktów dla graczy - opozycja zdobywa punkty dodatnie, natomiast komuniści punkty odejmują. Jest to ciekawy pomysł, gdyż walka o punkty odbywa się na podobnej zasadzie do przeciągania liny - możemy swoimi akcjami przeszkadzać przeciwnikowi w osiągnięciu warunków zwycięstwa. Jeśli jednak nikt nie osiągnie odpowiedniej liczby punktów, gra kończy się po 10 turze, kiedy to zwycięża gracz mający przewagę nad przeciwnikiem.

Obrazek

Wolność rodziła się w bólach

Gra "1989" została dopracowana w niemal każdym szczególe (tutaj wyjątkiem jest błąd na planszy, gdzie znajduje się tor "Usrój polityczny", ale twórcy wybrnęli z sytuacji wprowadzając klimatyczną erratę), jednak pomimo mnogości kart, trudnych na pierwszy rzut oka (lub dość niejasno opisanych w instrukcji) zasad, podczas rozgrywki ma się wrażenie, że jest to rozbudowana i skomplikowana wersja gry "Ryzyko". Naszym zdaniem jest umieszczanie na danych polach (sąsiednich do już przez nas posiadanych) swoich Punktów Poparcia, a następnie rzutami kością umożliwiamy sobie podbój pól sąsiednich. Dochodzą tylko momenty punktacji, które umożliwiają dodanie punktacji ogólnej i w tym uzyskanie innych warunków zwycięstwa niż w "Ryzyku".

Obrazek

Nie oznacza to jednak, że jest to gra zła lub nieciekawa. Dzięki solidnemu przemyśleniu wszystkich pól i zbalansowaniu warunków, ciekawej dla oka oprawie graficznej i, mimo pozornego skomplikowania, prostocie zasad w "1989" gra się przyjemnie i można nad nią spędzić parę godzin. Jej jedyną wadą jest to, że brakuje tutaj tego "czegoś", co sprawia, że po zakończeniu rozgrywki z tęsknotą patrzymy na pudełko i żałujemy, że nie mamy więcej czasu na rozegranie kolejnych partii.

Obrazek

Wady i zalety nowego porządku

Do zalet gry można zatem śmiało zaliczyć dopracowanie, odpowiednie zbalansowanie oraz przede wszystkim klimat. Dobrze będą się przy niej bawili wszyscy fani historii, a w szczególności ludzie interesujący się końcem lat osiemdziesiątych. Wadą jest to, że w rozgrywce może uczestniczyć tylko dwóch graczy (w przypadku tego typu gier większy bałagan na planszy zwykle urozmaica grę) oraz troszkę nieumiejętnie stworzona instrukcja, która niejednokrotnie opisuje proste rzeczy na bardzo skomplikowane sposoby i bardziej skupia się na przybliżeniu realiów politycznych niż mechanizmu działania gry (np. opisy kart dotyczą nie ich zastosowania, które często nie jest jednoznaczne, a tła politycznego i społecznego nawiązującego do tytułu danej karty). Mimo wszystko, jeśli ktoś włoży odrobinę wysiłku i rozpocznie pierwszą rozgrywkę, czytając instrukcję, może metodą prób i błędów po dwóch godzinach rozgrywki zrozumieć wszystkie zasady. Wtedy gra okazuje się prosta i szybka.

Obrazek

Komunizm czy kapitalizm?

Dla kogo jest to zatem gra? Polecam ją przede wszystkim wielbicielom prostych i losowych strategii, szczególnie fanom "Ryzyka" i temu podobnych gier - jako że "1989" ma trochę bardziej rozbudowane zasady, powinni się świetnie przy niej bawić. Polecam również wielbicielom historii, którzy bez wątpienia docenią klimat. Niestety dla starych planszówkowych wyjadaczy "1989" może okazać się grą, w którą mogą zagrać bez problemu i cierpienia, jednak losowość i niezbyt wartka akcja mogą sprawić, że będzie to tytuł, po który sięgną dopiero wtedy, kiedy nie będzie w ich zasięgu innych, bardziej wciągających gier.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2018, 23:05 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka