Planszowe

"Boże Igrzysko: Magnaci" - wywiad z wydawnictwem Phalanx

Bestiariusz: Co oferuje graczom "Boże Igrzysko: Magnaci"?

Phalanx: „MAGNACI” to gra środka (czyli nie jest ani „mózgożerem” ani „fillerem”), która oferuje dużo emocji, interakcji i dobrej zabawy w pysznym sarmackim klimacie. Ma przystępny czas rozgrywki (60-70 minut) i nie posiada jakichś zbędnych komplikacji i udziwnień zasad. Chcemy, by każda partia „MAGNATÓW” była głośna, by budziła emocje i powodowała wybuchy staropolskich zwad i niewybrednych komentarzy! Na pewno ułatwi to bardzo dopracowana szata graficzna, która żywcem przenosi grających w czasy republiki szlacheckiej.

Obrazek

Bestiariusz: Jak długo trwały prace nad grą?

Phalanx: Bardzo, bardzo długo, w zasadzie to od… 1996 roku! Wtedy Jaro, współautor gry, zamarzył po raz pierwszy o wydaniu w Polsce gry o I Rzeczpospolitej. Przez lata pomysł dojrzewał i przechodził liczne ewolucje i rewolucje, by z czasem przerodzić się w „MAGNATÓW”. Natomiast początek prac nad grą w ostatecznej koncepcji datujemy na połowę 2012 r. Wtedy wiedzieliśmy już, że rynek potrzebuje takiej gry i jest dla niej miejsce na półkach polskich graczy. I tu wkroczył Waldek, który z koncepcji Jaro zrobił emocjonującą grę.

Bestiariusz: Dlaczego akurat taki temat? Czemu Rzeczpospolita Szlachecka?

Phalanx: My lubimy gry o polskich zwycięstwach, a nie o klęskach. Stąd „Czas Honoru” opowiada o największym sukcesie polskiego wywiadu w czasach II wojny światowej, a „MAGNACI” o okresie w którym Polska była liczącym się krajem w Europie. To był ówcześnie ewenement na skalę światową, republika szlachecka, tolerancja religijna, wielokulturowość. Warto przypomnieć te czasy, bo mogą być powodem do dumy, zarazem będąc wielką przestrogą. O tym wszystkim opowiadają „MAGNACI”.

Bestiariusz: W jaki sposób wybierano rody, w które gracze mogą się wcielić?

Phalanx: To były trudne decyzje. Skoro stawiamy na sarmacki klimat, to chcemy, by w grze wzięły udział najważniejsze rody I Rzeczpospolitej oraz by… ich herby odpowiadały kolorom graczy! To bardzo trudne, ponieważ w polskiej heraldyce dominują czerwień i niebieski. Trudno o znamienity ród z zielenią czy czernią w herbie. Obecne kolory rodów prezentowane w prototypie gry to propozycja – one mogą się jeszcze zmienić, bo gracze chętnie widzieliby właśnie zieleń i czerń jako kolory komponentów. Na szczęście heraldyka jest niezwykle bogata – wielość kompozycji herbów daje tu duże pole do manewru. Np. takich Radziwiłłów możemy pokazać na biało (kolor pola herbowego) tak samo dobrze jak na czarno (kolor trąb w herbie).

Bestiarusz: Doskonale widać, że mocną stroną gry "Boże Igrzysko: Magnaci" będzie atmosfera. Aby stworzyć dzieło tak ociekające klimatem trzeba samemu lubić taką tematykę. Jak jest z tym u Was?

Phalanx: Każdy z nas interesuje się historią, w tym historią Polski. Dzieje naszego kraju to historia marnowania potencjału i ślepoty na uwarunkowania geopolityczne, przeplatana okresami wyjątkowej dalekowzroczności i prawdziwego geniuszu wybranych przywódców. Niewiele krajów ma tak dynamiczną i wielowątkową historię polityczną, dlatego Polska jest bardzo wdzięcznym tematem na gry tego typu. Każda karta postaci, wydarzeń czy konfliktów, jaka tkwi w pudełku „MAGNATÓW” to temat na osobną książkę. Taką bardzo, bardzo grubą. W ten sposób łączymy naszą miłość do historii z pasją do gier planszowych. To tak samo jak Ignacy Trzewiczek, tyle że u niego to miłość do fantastyki.

Bestiariusz: Dlaczego zdecydowaliście się na finansowanie społecznościowe na wspieram.to?

Phalanx: Bo chcieliśmy spróbować tej formy wydawania planszówek – czy spodoba się polskim graczom i sklepom? Mieliśmy zacząć od „Cichociemnych”, ale po tym jak pomysł zainteresował TVP gra została wydana pod marką „Czas Honoru” i od razu trafiła do zwykłej dystrybucji. Dlatego pomysł musiał zaczekać na „MAGNATÓW”, bo to nasz drugi najbardziej nośny temat. A skoro chcemy promować gry planszowe w nowych środowiskach, to musimy operować popularną fabułą - takie są prawa rynku. Drugi powód to badanie preferencji graczy i możliwość wejścia z nimi w dialog w trakcie akcji, promowanie gry poprzez nią. Przecież gry robimy dla nich, nie dla siebie. Trzeci to możliwość zebrania kapitału przed wydrukowaniem gry. Wiele kosztów ponosimy przed uruchomieniem akcji (np. grafiki), ale ten największy koszt – druku – poniesiemy tylko w razie sukcesu akcji. Zatem jest to bezpieczniejsza dla wydawcy droga produkcji gier, niż wcześniejsza inwestycja i skierowanie tytułu do zwykłej dystrybucji. Ma to dla nas duże znaczenie, ponieważ w tym roku wydamy kilka tytułów i dodatkowe środki pozyskane z akcji umożliwią nam umieszczenie „MAGNATÓW” wśród tych pozycji. Oczywiście jeśli akcja się powiedzie – a to zależy głównie od czytających te słowa!

Obrazek

Bestiariusz: Jak długo trwało przygotowanie projektu zanim ukazał się na wspieram.to?

Phalanx: Nie było to ani trudne ani czasochłonne, ponieważ mieliśmy gotowy projekt akcji „Cichociemnych” i wiele rzeczy mogliśmy przenieść z niego wprost do „MAGNATÓW”. Czyli „odrobiliśmy zadanie domowe” z crowdfundingu zanim w ogóle zabraliśmy się za wystawienie „MAGNATÓW” na platformie wspieram.to i przy planowaniu akcji korzystaliśmy z wiedzy, którą już posiadaliśmy. Inspirowały nas też akcje realizowane na portalu Kickstarter, w szczególności gry Fief wydawnictwa Academy Games, którą uważam za wzorcową. Trochę czasu zajęło przygotowanie grafik i filmu, a także pięknych prototypów do pokazywania gry na imprezach, które odwiedzamy. Ale były to działania, które mogliśmy realizować równocześnie, zatem mówimy tu łącznie o okresie nie dłuższym niż dwa miesiące.

Bestiariusz: Do tej pory pojawił się jeden dodatek, który można kupić podczas akcji (drukowana wersja Pomocnika Historycznego Polityki "Rzeczpospolita Obojga Narodów"). Czy macie jeszcze jakieś asy w rękawie?

Phalanx: Tak! Ale najpierw musi zostać ufundowana podstawowa wersja gry, nim przejdziemy do dodatków. Pomysłów nam nie brakuje, są to zarówno rzeczy małe – np. dodatkowa karta, jak i większe, które mogą wejść do akcji tylko na zasadzie płatnej opcji. Czy wejdą? To zależy od szczodrości wspierających. Do tej pory zebraliśmy już 3/4 wymaganej kwoty by „MAGNACI” w ogóle zostali wydani. Dziękujemy tym co nas wsparli i liczymy na tych, którzy się jeszcze wahają – im prędzej wesprzecie akcję, tym większe szanse na odblokowanie bezpłatnych dodatków, które rozbudują każdą kupioną w trakcie akcji grę o piękne drewniane komponenty. Prosimy o wsparcie - wszyscy na tym zyskamy!

Więcej o grze można przeczytać na stronie projektu: TUTAJ
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2018, 23:02 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka