Planszowe

"Szlachta gra w planszówki", cz. 1

czyli przybliżenie postaci z gry pt. "Boże Igrzysko: Magnaci"

Stanisław Stadnicki - część 1



Stanisław Stadnicki był sławnym warchołem i jednym z największych awanturników Rzeczypospolitej. W grze planszowej "Boże Igrzysko: Magnaci" kartę z jego wizerunkiem znajdziemy w talii Potockich, a okraszono ją numerem "2", co oznacza, że był czarną owcą. Co takiego wyczyniał "Diabeł Łańcucki"? Czy aby zdobyć taki tytuł wystarczy nie jeść warzyw i przeklinać? Zapraszamy do zapoznania się z uczynkami sławetnego raptusa, o którym nie zapomnieli Phalanksi tworząc grę.

Obrazek



Pan łańcucki powiadamiał o swym przybyciu w niezwykły sposób. Jeśli w drzwi dworu trafiła czarna strzała, to oznaczało, iż niebawem sam bies wcielony zjawi się, aby zagarnąć te włości. I tak też my zaprezentujemy wszelkie złe uczynki tego hultaja. Jedna strzała, to jeden epizod z historii Stadnickiego, noszącego miano "Diabła". Bardzo nie lubił tego przydomka o czym świadczą słowa napisane w liście do Hieronima Jazłowieckiego: „Mnie diabłem zowią tylko sku**ysynowie, a od takich ja zelżon być nie mogę”.

-> 1573 r. - Stanisław Stadnicki zajechał zbrojnie majętności Zofii ze Sprowy Kostrzyny, zagarnął jej lasy, gdzie wyrąbywał drzewa, a następnie kazał dostarczać je do Dubiecka.

-> W Przeworsku uwięziono Stanisława Ilkę - jednego z ludzi Stadnickiego. Aby wydobyć go z więzienia napadł na miasto i wysadził bramę petardą.

-> Przydomek "Diabła" uzyskał pod Pskowem, z szaleńczym wręcz zaangażowaniem walcząc u boku króla, Stefana Batorego. Za swe zasługi oraz męstwo otrzymał tysiąc złotych rocznej dotacji od króla i leżące w Inflantach mało zagospodarowane starostwo zygwulskie. Uznał, że owa zapłata jest zbyt licha, co wywołało u niego słuszny gniew.

-> Pod Iwanowicami rozbił i złupił wozy należące do Mikołaja Potockiego, stronnika Zygmunta III Wazy.

-> Zajechał włości starosty lubaczowskiego Jana Płazy.

-> Obrabował dwie wsie kasztelana oświęcimskiego Wojciecha Padniewskiego.

-> Co roku w kwietniu w Jarosławiu i w Rzeszowie odbywały się targi, na które przyjeżdżali kupcy z Węgier i Rusi. Stadnicki stwierdził, że te wydarzenia powinny odbywać się w Łańcucie. Chciał przenieść te targi zmuszając kupców siłą. Rzeszów należał do kasztelana czechowskiego Mikołaja Spytka Ligęzy. Ludzie "Diabła" zostali rozstawieni po gościńcach i zawracali do Łańcuta wszystkich kupców zmierzających do Rzeszowa. Ligęza z pomocą Stanisława Wapowskiego z Radochoniec ruszył na Łańcut po zebraniu zbrojnych oddziałów, co zaowocowało krwawą bitwą.

Obrazek



-> Stadnicki nabył Łańcut od Anny Pileckiej w 1586 roku. Był on obciążony wielki długami z powodu pożyczania pieniędzy od lwowskich mieszczan Korniaktów. Sam starosta zygwulski pożyczył od nich 30 000 złotych, a jako gwarancję wypłaty miał oddać Krzemienicę i Głuchów, czego rzecz jasna nie zrobił (wraz z oddaniem pożyczonej kwoty, oczywiście). Mało tego, zaczął najeżdżać wsie i dobra należące do Konstantego Korniakta, przez co został pozwany przed Trybunał Lubelski. Wyrok, który zapadł był niekorzystny dla sławnego hultaja, który po tym wyjechał szybko do Lublina oraz wysłał Konstantemu i Aleksandrowi Korniaktowi odpowiedź:

"Ja Stanisław Stadnicki ze Żmigrodu na Łańcucie, starosta zygwulski tobie Konstanty Korniakt oznajmuję to, że czyniąc dosyć prawu pospolitemu, posyłam ci odpowiedź przez dwóch szlachciców (...) iż ty, nie umiejąc uważać sobie stan zacny szlachecki polski, ważyłeś się tego, targnąć na honor mój, przeto się mnie strzeż na wszelakim miejscu: chodząc, śpiąc, jedząc, pijąc, w domu, w drodze, w kościele, w łaźni, bo się tej krzywdy na tobie mścić będę i da Pan Bóg na gardle twym usiędę. Dan w Lublinie die vigesima Mai 1605".

-> Zaatakował zameczek w Sośnicy, obrabował oraz pojmał Konstantego Korniakta, a następnie więził w Łańcucie, gdzie go torturował.

-> Jan Tomasz Drohojowski pożyczył niegdyś od "Diabła" 11000 złotych. Po jego śmierci Stadnicki zajął zbrojnie Wojutycze, wypędzając stamtąd wdowę Jadwigę z Herburtów Drohojowską.

Na tym zakończymy przybliżanie grzechów Stadnickiego, jednocześnie zapraszając na część drugą, w której przedstawimy kolejne uczynki "Diabła", a także sam koniec awanturnika. Tekst został opracowany na podstawie książki Jacka Komudy pt. "Warchoły i pijanice".
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 kwi 2019, 01:30 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka