Planszowe

"Przeżyć życie jeszcze raz" - recenzja "CV"

Z każdym dniem, ba!, z każdą chwilą wzbogacamy swój życiorys o pewne wydarzenia i doświadczenia. Na pewno wielu decyzji żałujemy lub chcielibyśmy postąpić inaczej. A gdybyśmy otrzymali kolejną szansę na ułożenie własnego curriculum vitae?

Obrazek

"Jak żyć?"

Wydawnictwo Granna wydało pierwszą grę z serii Granna Expert - są to gry bardziej zaawansowane, dla doświadczonych graczy. Na pierwszy ogień poszło "CV" - gra planszowa, o niezwykłej fabule. Każdy gracz (a może ich być od dwóch do czterech) rozpoczyna z czystą kartą, zapisywaną w trakcie rozgrywki różnymi wydarzeniami. Oczywiście czym jest zwykła egzystencja bez celu? Tak więc każdy żyje tak, aby spełnić określone zadania, za które przyznawane są dodatkowe punkty, na przykład cel życiowy "Kolekcjoner" przyniesie nam profity jeśli uzbieramy takie karty jak: "Zestaw kina domowego" czy "Jacht żaglowy".

Chcąc przygotować "CV" do rozgrywki należy ułożyć na stole planszę, a niej trzy talie: Młodość, Dojrzałość oraz Starość. Następnie po wyłożeniu pięciu pierwszych kart z tali Młodość na torze każdy gracz otrzyma swój cel, po czym dodatkowy wspólny cel trafia na planszę (liczba tych kart jest o jeden mniejsza od ilości graczy). Przed rozpoczęciem kompletowanie wydarzeń w swym życiorysie musi nastąpić dzieciństwo. Każdy przypomina sobie wspomnienia z tego okresu w sposób zależny od ilości graczy. Dzieciństwo zapewni nam trzy przydatne karty, które wraz z kartą celu otrzymaną wcześniej stanowią naszą rękę niezbędną do wejścia w fazę gry.

Obrazek

"Żywot"

Gra rozgrywa się w rundach, które mogą dzielić się na pięć faz. Pierwszą rundę rozpoczyna gracz, który w etapie dzieciństwa zdobył rower (specjalna karta dająca żeton roweru), bo nic tak nie zapewniało fejmu jak bicykl.
Pierwszą fazą jest rzut czterema kośćmi - ich liczba może zwiększyć się nawet do siedmiu, co zapewniają nam specjalne zdolności niektórych kart. Można dwukrotnie przerzucić dowolną liczbą kości, jednak jeśli wypadł symbol pecha, to wtedy nie mamy takiej możliwości. Pech to pech - jak w życiu.
Druga faza to wybór kart - wtedy możemy zdobyć jedną lub dwie karty, lecz nie przyjdzie nam to zbyt łatwo. Aby to zrobić trzeba spełnić ich koszt za pomocą symboli na kostkach, żetonach (te mamy zapewnione dzięki naszym kartom zapisanym w CV) oraz kart wydarzeń. Jeśli chcemy zostać "Honorowym dawcą" musimy mieć dwa symbole zdrowia, a "Małżeństwo" zapewnią nam relacje oraz szczęście.
Trzecia z faz, która może nie nastąpić jest pech. Jeśli zgromadzimy na kostkach i żetonach trzy oznaczenia pecha, to spotka nas nieszczęście. Bardzo życiowe, prawda? Wtedy musimy wybrać i odrzucić jedną aktywną (czyli leżącą na wierzchu) kartę spośród tych znajdujących się w naszym CV.
Przedostatni etap w rundzie to zapis w CV - wybrane wcześniej przez nas karty, spłacone odpowiednimi symbolami trafiają do naszego curriculum vitae. Gracz przenosi je na swoją stronę stołu i przy niektórych rodzajach może zdecydować, która z nich będzie aktywną (czyli tą na wierzchu, dającą różne bonusy). Można zrobić tak w przypadku kart zdrowia, relacji i wiedzy. W pozostałych przypadkach: nowe karty majątku czy pracy zawsze trafiają na wierzch danego stosu.
Do zakończenia rundy niezbędne są porządki: na torze znajdującym się na planszy wszystkie karty są przesuwane w lewo. Ostatnia karta w polu oznaczonym pomarańczowym kolorem zostaje odrzucona, a puste pola zapełniamy najpierw z talii młodości, następnie dojrzałości, a na koniec ze starości. Po czym gracz, który kończy swoją rundę powinien uzupełnić swoje żetony zgodnie z symbolami na aktywnych kartach w miejscu "Efekt".

Obrazek

"Pomoc społeczna oraz koniec"

Dwukrotnie podczas rozgrywki może nastąpić faza pomocy społecznej, gdy dowolna z trzech talii wyczerpie się. Pomoc społeczną otrzyma ten gracz, który ma dwa razy mniej kart od tego posiadającego najwięcej spośród wszystkich. Zapomoga polega na zabraniu wybranej karty z toru bez płacenia jej kosztu.
Zabawa z "CV" natychmiastowo kończy się, kiedy po porządkach w talii starości jest mniej kart niż graczy. Nie pozostaje nic innego jak podliczenie punktów, które otrzymujemy za realizowanie celów oraz posiadanie różnych kart. I kto wykorzystał najlepiej swój czas otrzymany od Stwórcy?

Obrazek

"Co mnie w życiu spotkało..."

Przed zakupem gry lub w jego trakcie każdy na pewno zwróci uwagę na ilustrację zdobiącą pudełko. Jest ona jedną z najbardziej zachęcających do zakupu grafik jakie można znaleźć na planszówkach. Oczywiście nie należy oceniać po okładce, lecz ta jest przepiękna i wywołuje uczucie pewności, co do oprawy graficznej - ilustrator, Piotr Socha ma niebywały talent, za pomocą którego znacznie podniósł wartość gry. Po zakupie "CV" i rozpakowaniu gry pierwszą zauważalną rzeczą jest wypraska zrobiona z plastiku. Została zaprojektowana tak, aby pomieściła całą zawartość w sposób zapewniający jej pełną ochronę. Nie ma mowy o przedmiotach latających w pudełku podczas transportu czy bałaganie wewnątrz. W sposób wręcz pedantyczny gra została rozmieszczona w swoim opakowaniu, co zapewnia pełną wygodę i bezpieczeństwo. Co do samego opakowania można mieć pewne zastrzeżenia, że jest zbyt wysokie niż powinno, niepotrzebnie zajmując przez to trochę więcej miejsca, lecz jest to małą wadą. Rzeczą przydatną, lecz nie niezbędną do gry jest ołówek oraz notes, na którego kartach jest specjalna tabela niebywale ułatwiająca podliczanie wyników. Wielu graczy doceni ten mały gadżet.

Obrazek

"Barwy życia"

Nie da się ukryć, że rzeczą najbardziej potrzebną do gry w "CV" są karty. Wcześniejsze chwalenie ilustratora nie było ani trochę bezpodstawne, gdyż jego prace są bardzo atrakcyjne. Rozgrywka jest turowa i gdy inni wydają żetony kupując np. używany samochód, to my możemy podziwiać dzieła Piotra Sochy. Grafiki są komiczne, karykaturalne, zabawne i przede wszystkim cieszące oko. Ogólnie można rzec, że dzieło wydane przez Grannę jest ładne pod każdym względem. Oprócz niezwykłej urody cieszy także fabularne wykorzystanie symboli. Mając dziecko oczywiście trzeba będzie wydawać żeton pieniędzy, do kursu pierwszej pomocy potrzebne jest zdrowie i wiedza. Grając i spoglądając na karty, które zapisaliśmy w swoim CV możemy dojść do wniosku, że do takich wydarzeń w życiu może jak najbardziej dojść.

Obrazek

"Bo życie to nie bajka..."

Planszówka zaprojektowana przez Filipa Miłuńskiego jest atrakcyjnym produktem, o czym świadczą powyższe słowa, lecz nie jest ona wolna od minusów. Jedynym z nich jest brak interakcji między graczami - kiedy trwa runda jednego z nich, drugi może podziwiać ilustracje na kartach lub obmyślać plan działania, ale nie jest w stanie przeszkodzić przeciwnikowi. Podczas rozpoczynania przygody nie ma z tym problemu, ponieważ nieaktywny gracz jest zajęty oglądaniem kart i ilustracji, lecz z biegiem czasu może zacząć się nieco nudzić. Na szczęście czas jednej rundy nie jest zbyt długi, więc ten negatywny aspekt nie jest zbytnio odczuwalny.

Obrazek

"CV"

Podsumowując grę pod tytułem "CV" można śmiało o niej powiedzieć, iż jest to barwny tytuł pod wieloma względami. Niezwykła oprawa graficzna, bogata zawartość wykonana w dobry sposób, rozgrywka zapewniająca możliwość tworzenia strategii, to bardzo wartościowe plusy. Tuż po zakupie każdy przekona się, że otrzymał coś, co w pełni jest warte swej ceny. Tworzenie historii swego życia jest dobrym sposobem na ucieczkę od rzeczywistości.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 13 gru 2017, 23:31 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka