Planszowe

"Król i zabójcy" - recenzja

Patrząc na okładkę najnowszego „dziecka” Galakty ma się nieodparte skojarzenie z Assassin's Creed. Zarówno tytuł, jak i grafika przywołują obraz pierwszego trailera do tej, skądinąd ciekawej gry. Wrażenie to nie odejdzie i nie wyparuje - wręcz przeciwnie, przed oczyma cały czas utrzymywać się będzie widok zakapturzonego bohatera z gracją eliminującego swój cel. Czy to źle? Wręcz przeciwnie - dzięki temu w natłoku i zalewie gier planszowych, pudełko przyciąga wzrok i uwagę, a przez to daje możliwość bliższego zapoznania się z grą.

A co w pudełku? Solidna, kartonowa, składana plansza, wypraski z grubego, twardego kartonu z postaciami króla, rycerzy, mieszkańców i zabójców . Oczywiście do tego plastikowe podstawki (czarne i białe), w których umieszczamy bohaterów, znacznik ran króla, karty mieszkańców, akcji i pomocy oraz instrukcja. Wszystko to kolorowe, ładnie wydane i pachnące farbą drukarską, co przy cenie 79,90 zł daje całkiem dobry wynik.

Obrazek

Król i zabójcy autorstwa Łukasza "Wookiego" Woźniaka to strategia dla dwóch osób, w której z grubsza chodzi o zabicie lub uratowanie znienawidzonego króla. Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu leżenia. Jeżeli gramy mieszkańcami, naszym zadaniem będzie wyeliminowanie władcy zanim ten dotrze do zamku lub uniemożliwienie mu ucieczki. Jeśli zaś przypadnie nam w udziale wcielić się w postacie rycerzy i króla, nie pozostanie nam nic innego, jak dostać się w bezpieczne miejsce lub skutecznie pozbyć wszystkich zamachowców.

Co ciekawe, w zależności od tego kim się gra trzeba podjąć inną strategię, aby zwyciężyć. Rozgrywka mieszkańcami z ukrytymi trzema zabójcami przypomina podchody i powolne otaczanie ofiary. Oczywiście można postawić na szybką akcję i na "hura" przeprowadzić atak, licząc, że ten się powiedzie, ale może nie wystarczyć ruchów na zadanie finalnego ciosu, a wtedy raczej nici z zamachu. Można także zdać się na blef i próbować wyprowadzać w pole przeciwnika, aby skupiał uwagę na innych postaciach, niż nam zależy. W zasadzie do momentu ujawnienia się zabójcy druga strona może tylko snuć domysły, skąd nastąpi nieoczekiwany atak. Mimo posiadania wiedzy o całym rozkładzie sił na planszy zabicie króla wcale nie jest proste. Nawet najlepsze wyliczenia mogą w każdej chwili zostać pokrzyżowane przez karty akcji, odsłaniane na początku każdej tury, a decydujące o liczbie możliwych do wykonania ruchów. Może okazać się, że skrzętnie zaplanowana strategia z poprzedniej rundy jednak się nie powiedzie. Dodatkowo karty akcji niosą czasami ze sobą groźbę pojmania przez rycerzy eskorty - wtedy nasz mieszczanin (niezależnie czy jest zabójcą, czy też nie) wypadnie z gry.

Inaczej rzecz ma się po stronie króla i jego przybocznych. Tutaj poruszać się trzeba po omacku. Wiedza o rozkładzie sił przeciwnika jest żadna i pozostaje tylko snuć domysły i powoli dedukować, pod którymi postaciami ukryci są zamachowcy. Dlatego spacer uliczkami przypomina stąpanie pośród węży - nigdy nie wiadomo, który nagle postanowi ukąsić. Na szczęście gracz ma do dyspozycji kilka ciekawych narzędzi, które powinny mu nieco ułatwić zadanie dotarcia do zamku. Rycerze mogą odpychać mieszczan, forsując drogę dla swego pana. Mogą również pojmać mieszkańca (o ile pozwala na to odsłonięta karta akcji). Minus jest taki, że nawet po aresztowaniu gracz nie wie, czy złapał jednego z zamachowców, czy też niewinną osobę. Działania na ślepo dają wiele satysfakcji i wprowadzają dreszczyk emocji, co jest niewątpliwie największą przyjemnością podczas gry po tej stronie barykady.

Ogólnie Król i zabójcy wypadają bardo dobrze. Szybka rozgrywka nie pozwala się nudzić i zapewnia maksimum frajdy potrzebnej przy grze planszowej (chyba, że ktoś myśli nad każdym ruchem po kilka minut, wtedy skutecznie może zepsuć zabawę). Niesymetryczność stron, a jednocześnie bardzo dobre wyważenie, pozwalają na rozwijanie zupełnie innych strategii i gwarantują spędzenie owocnych godzin bez cienia nudy. Dodatkowo, na plus wypada dwustronna plansza i możliwość wystartowania na jednej z nich z dwóch różnych miejsc, co wprowadza do gry dodatkowe urozmaicenie.

Obrazek

Oczywiście gra nie jest pozbawiona wad, choć tych akurat jest niewiele i bardziej wynikają z subiektywnego odczucia niż ogólnego wrażenia. Największym minusem jest możliwość zagrania tylko dwóch osób. To niestety wyklucza produkt z grona ulubionych gier tzw. imprezowych. Rozgrywka wymaga ciszy, spokoju i skupienia, a do tego planowania przynajmniej kilku ruchów naprzód, biorąc pod uwagę nieoczekiwane zmienne. I właśnie to można poczytywać za drugą przywarę. Niestety lepiej w pojedynkach wypadają umysły ścisłe - potrafiące przewidywać możliwe ruchy, niż humaniści na bieżąco przyjmujący rzeczywistość. Element losowy w postaci odsłanianych kart akcji, chociaż wprowadza odrobinę niepewności i tak nie jest w stanie do końca zaszkodzić szybkiemu, analitycznemu mózgowi.

Zestawienie zalet i wad umiejscawia Króla i zabójców w gronie gier bardzo dobrych, umilających nudne, szare popołudnie. Niesymetryczny rozkład sił przy zbalansowanej mechanice to prawdziwy majstersztyk i autorowi należą się słowa uznania za poświęcony trud i zapewne godziny testów nad tym elementem. Dzięki temu gra staje się o wiele ciekawsza przy możliwości prowadzenia dwóch, jakże odmiennych strategii. Ładne wydanie oraz umiarkowana cena pozwalają sięgnąć po ten produkt, czy to dla siebie, czy też na prezent dla kogoś. Aż chciałoby się, aby do planszy mogło zasiąść więcej osób. Polecam!


ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA:
    ● Instrukcja
    ● 1 pionek króla
    ● 7 pionków rycerzy
    ● 3 pionki zabójców
    ● 12 pionków mieszkańców
    ● 12 kart mieszkańców
    ● 15 kart rundy
    ● 2 arkusze pomocy
    ● 1 znacznik ran króla
    ● 1 dwustronna plansza
    ● 23 plastikowe podstawki
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2018, 23:19 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka