Komputerowe

Ale zimno! - recenzja gry „Frostpunk”

Polskie 11bit studios udowodniło swoim wydanym w 2014 roku „This War of Mine", że są w stanie stworzyć dobrą grę, opartą na prostym w założeniach, a jednocześnie piekielnie trudnym gameplayu. Oferowała ona także historię łapiącą niejednego gracza za serce, która miała potencjał do wywoływania rozterek emocjonalnych. Najnowsza produkcja studia, „Frostpunk", uderza w podobne tony, takie jak walka o przetrwanie i problemy natury egzystencjalnej. Czy ich ostatnia produkcja jest jednak w stanie powtórzyć ten sam sukces, jaki osiągnęło „This War of Mine"?

Najpierw należy jednak określić, o czym „Frostpunk" opowiada. Fabuła gry koncentruje się na alternatywnej wersji historii, według której w XIX wieku świat stoi przed obliczem zagłady pod postacią epoki lodowcowej. Jedynie nielicznym udaje się przeżyć. Ci, którzy zdołali uniknąć tragicznego losu, udają się na północ, ponieważ tam znajdują się ostatnie na Ziemi pokłady węgla kamiennego. Przy pomocy ogromnych generatorów ciepła powstaje kolonia ostatnich ocalałych, a naszym zadaniem jest ją nadzorować.

Obrazek

Warto nadmienić, że twórcy, podczas zapowiedzi, mówili o trudnych decyzjach moralnych, z którymi mieliśmy do czynienia już w przypadku rozgrywki „This War of Mine". Obietnicy dotrzymano, tutaj jednak, w porównaniu do wcześniejszej gry 11bit studios, nie decydujemy o losach jednostek, a o stanie całego społeczeństwa, które wstaje z kolan po katastrofie. Czasy przedstawione w grze stawiają nas przed trudnymi problemami, takimi jak np. wysyłanie dzieci do pracy czy los niepełnosprawnych, którzy są narażeni na ableizm.

Wybory związane z dbaniem o kondycję miasta wpływają także na dynamikę gameplayu. Ten zaś może przypominać na swój sposób produkcję „Planetbase" z 2015 roku: mamy centrum naszej osady i od niego budujemy odgałęzienia, w których mogą mieszkać ocalali, oraz te, które zapewnią zarówno przetrwanie, jak i dalszy rozwój naszego miasta.

Naszym zadaniem jest walczyć z niezadowoleniem oraz utrzymywać nadzieję wśród naszych osadników, gdyż to determinuje nasz sukces. Bardzo szybko nasza osada zaczyna się rozrastać i musimy walczyć z niepokojami społecznymi. Żeby zaś zadbać o rozwój, trzeba opuścić wioskę i wysyłać zwiadowców, aby szukali kolejnych surowców. Poza tym, jesteśmy odpowiedzialni za zarządzanie takimi detalami, jak kto i o której idzie na zmianę, co rzutuje później na losy naszej mieściny.

Obrazek

Gra oferuje trzy scenariusze, które w nieznacznym stopniu różnią się od siebie, ale nie sposób nie odnieść wrażenia, że są w gruncie rzeczy oparte na tym samym schemacie. Często atakuje monotonia, przez którą po przeżyciu największego, pierwszego szoku nic nas już potem nie zaskakuje. Zdarzenia losowe nie wnoszą aż tyle do rozgrywki, poza dodatkowymi decyzjami do podjęcia.

Niemniej jednak mamy do czynienia z grą, która jest… po prostu przyjemna. Nie jest to może ta sama liga co „This War of Mine", ale nawet pomimo tego faktu „Frostpunk" udowadnia, że 11bit Studios nie zasypuje gruszek w popiele, tylko dalej stara się produkować dobre gry. Takie, które, mimo widocznych wad, są w stanie bawić.

Za grę dziękujemy Gog.com

Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2018, 22:51 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka