Komputerowe

Lód, miód i bogactwo - odkrywamy północ Eory - recenzja "Pillars of Eternity: The White March"

Ponad rok temu, w świecie oczekującym na trzecią część przygód Geralta, później zaś trawionym nuklearną gorączką, nie było wielu szans dla innych gier cRPG. Twórcy Pillars of Eternity (2015) potrafili, jak przystało na weteranów gatunku, wyjść z tego starcia obronną ręką. Wszystko dzięki niezwykle dojrzałej fabule, która odważnie stawia trudne pytania, czyniąc z Eory miejsce nieustannego przeplatania się problemów filozofów ze zmartwieniami zwykłego człowieka. Jeśli pragniecie wreszcie się z nią zapoznać lub ponownie zgłębić jej zakamarki, to najlepszym wyborem będzie sięgnięcie po grę poszerzoną o oba dodatki.

Obrazek



Co cieszy od samego początku, to fakt, że w kwestiach scenariusza twórcy podchodzą do sprawy nad wyraz uczciwie i nie rozgrzebują zamkniętych w podstawce wątków. Zamiast tego otrzymujemy zupełnie nową, szacowaną na około dwadzieścia godzin gry fabułę w osadzoną mroźnej krainie na północ od Jelenioborza, a także garść nie mniej ważnych wydarzeń rozgrywających się w kilku pomniejszych krainach. Warto jednak mieć na uwadze to, że do Białej Marchii musimy wybrać się przed finalnym aktem głównej kampanii, co uniemożliwia zabawę z zapisów wykonanych po osiągnięciu danego punktu w historii. The White March (2016) pozwala nam odkryć sekret dawno porzuconej kuźni krasnoludów i przyjrzeć się z bliska intrygom bogów, a także uporać się z najpotężniejszym czarodziejem naszych czasów i jednym niezwykle upartym szlachcicem.

Obrazek



To podróż niepozwalająca się nudzić, w której każdy krok naprzód okazuje się zwrotem akcji i zupełnym odwróceniem perspektywy. Jako Widzący, główny bohater posiada moc komunikowania się z dawno zmarłymi istotami i odczytywania duszy żyjących, co ma decydujące znaczenie w przypadku większości podejmowanych deyzji. Kilka razy zdarzyło mi się zatrzymać w mojej podróży na dłużej, by spokojnie przemyśleć konsekwencje czynów protagonisty, bo brak tu wyraźnego podziału na dobre i złe wybory. Skutki naszych działań dźwigamy samotnie, nierzadko z gorzką świadomością, że niemal zawsze ktoś musi ucierpieć, przy czym zdecydowanie brak tu wrażenia karania gracza na silę. Tym bardziej cieszy też, gdy - dzięki uważnemu wczytywaniu się w dialogi i skrupulatnemu przeszukiwaniu lokacji - uda nam skierować wydarzenia na zaplanowane przez nas tory.

Obrazek



Przygotujcie się zawczasu na wyzwania o epickiej skali. Biała Marchia, mimo niskiego zalecanego poziomu postaci, jest o wiele bardziej wymagająca od kampanii podstawowej. Pojawia się tutaj ryzyko trwałej utraty towarzysza lub przedwczesnego zakończenia żywota Widzącego, dlatego nieustannie miejcie się na baczności (i zawsze noście ze sobą hełm nurkowy). Pokonanie części przeciwników wymaga wczytania się w niuanse systemu nawet na niskich poziomach trudności, chociaż często możemy poradzić sobie bez wyciągania broni; twórcy gry zwiększyli ilość opcji dialogowych zależnych od statystyk postaci i jej umiejętności, co daje poczucie większej kontroli nad światem gry.

Do dyspozycji otrzymujemy trzech nowych bohaterów niezależnych, z których jeden wypada niestety dość blado: Zahua, ascetyczny mnich, jest postacią do bólu sztampową i przez to niezbyt interesującą. Dużo lepiej przedstawia się za to Diablica z Caroc, bezwzględna morderczyni zaklęta w ciele z brązu i Maneha, wyjątkowo wygadana korsarka z Ruatai. To dwie silne osobowości o skomplikowanej, wielowątkowej historii, na dalsze losy których wywrzemy znaczący wpływ. Rozczarowuje tylko skromna długość związanych z nimi zadań pobocznych, zdecydowanie zbyt krótkich.

Obrazek



The White March (2016) wprowadza także szereg drobnych usprawnień do mechaniki gry, nowe talenty dla poszczególnych klas, podwyższa maksymalny poziom bohaterów i dodaje nowe zaklęcia do arsenału naszych czarujących. Ważnym usprawnieniem rozgrywki jest zaimplementowanie modyfikowalnych skryptów sztucznej inteligencji naszych podopiecznych, dzięki czemu wreszcie nie musimy wydawać rozkazów co turę. System, chociaż dość prosty, sprawdza się doskonale i znacząco przyśpiesza prowadzenie bitew. Podział bohaterów na klasy stał się także bardziej elastyczny, pozwalając graczowi wybierać przy awansie postaci nieznacznie osłabione talenty i zdolności należące do wszystkich profesji, co czyni grę dużo ciekawszą.

Wraz z dodatkami pojawia się także zestaw przypisywanych do dusz postaci artefaktów, które rosną w siłę wraz z właścicielami. Czasami odbywa się to poprzez wypełnianie kolejnych zadań w stylu ,,zabij dwudziestu przeciwników tą bronią’’, sporadycznie wymagając od nas czegoś trudniejszego, jak rozwiązanie zagadki czy zabicie egzotycznej bestii. Rozgrywające się w tle przygody dla oczekujących w Caed Nua towarzyszy są niestety tylko kolejnymi nieinteraktywnymi akapitami tekstu do przeczytania, chociaż pozwalają zdobyć kilka przydatnych przedmiotów. Miłym dodatkiem jest za to opcja podniesienia poziomu trudności lokacji proporcjonalnie do siły naszych bohaterów, lub wręcz przeciwnie - rozegranie historii w trybie opowieści, w którym walka staje się tak łatwa, jak opiewają to legendy.

Obrazek



Dodatki do Pillars of Eternity (2015) oferują mnóstwo doskonałej zabawy w rozsądnej cenie. To rozszerzenia z krwi i kości, które nie tylko dodają nową zawartość, lecz także poprawiają i urozmaicają podstawową wersję gry. Bez wątpienia warto dać szansę całości, która nareszcie aż kipi od przygód i nie do poznania zmienia premierowe wrażenia z rozgrywki. 10/10

Cenię za: dodatek w stylu klasycznych dodatków do gry w stylu klasycznych gier
Marudzę na: nie mówcie mi, że to już ostatni

Obrazki: http://www.steampowered.com
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 sie 2017, 00:50 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka