Komputerowe

Podwodna tajemnica – recenzja gry „Szmaragdowa Dama: Symfonia Snów”

„Szmaragdowa Dama” to świeże dzieło znanej polskiej firmy Artifex Mundi. Do tej pory wydawać się mogło, że zabrzańskie studio uczy się na własnych błędach, a każda kolejna ich gra jest coraz lepsza. Niestety, najnowszy tytuł przeczy temu wrażeniu, mimo że nie powiela wszystkich wcześniejszych błędów i momentami stanowi niezłą rozrywkę.

Obrazek



Historia rozpoczyna się ciekawie. Londyn, rok 1957. Główna bohaterka otrzymuje zaproszenie w tajemniczą podróż oraz stare zdjęcie siebie i swojej matki, która porzuciła ją jako niemowlę. Przygoda rozpoczyna się w enigmatycznym, podwodnym ośrodku dla elit i bogaczy – Szmaragdowej Damie – prowadzonym przez organizację Dream Corp, o której niewiele wiadomo. W trakcie rozgrywki próbujemy rozwikłać kilka tajemnic. Co właściwie dzieje się w dziwnej placówce? W jaki sposób powiązana jest z tym matka bohaterki?
Jak w przypadku większości gier HOPA, fabuła stanowi głównie pretekst do rozwiązywania kolejnych zagadek, odnajdywania ukrytych przedmiotów czy układania puzzli. Zadania, które stają na naszej drodze, chociaż różnorodne, mogą w pewnym momencie znudzić. Głównie dlatego, że przez całą rozgrywkę prezentują podobny poziom trudności i nie stanowią wyzwania. Pod tym względem szczególnie rozczarowuje łamigłówka finałowa. Na dodatek opowiadana historia z każdą chwilą staje się coraz bardziej przewidywalna, a ostatecznie niemal nudna, przez co nie spełnia oczekiwań.

Obrazek



Ciekawym urozmaiceniem mechaniki gry okazał się, wykorzystywany w niektórych pozycjach od Artifex Mundi, pomagacz, którym w tym wypadku został sympatyczny latający robot. Jego wsparcie okazuje się niezbędne do rozwiązania niektórych zagadek czy też dosięgnięcia pewnych miejsc. Ten element niezaprzeczalnie czyni rozgrywkę ciekawszą.

Po raz kolejny dzieło zabrzańskiego studia nie ustrzegło się błędów w tłumaczeniu na język polski. Nazwy niektórych przedmiotów do odszukania zostały kompletnie zmienione w trakcie translacji, co znacznie utrudnia ich znalezienie. Bo czy tak łatwo się domyślić, że kompas to tak naprawdę cyrkiel?

Obrazek



Oprawa wizualno-dźwiękowa stoi natomiast na wysokim poziomie. Gra prezentuje się naprawdę estetycznie, a różnorodne lokacje cieszą oko. Podobnie ma się sprawa z muzyką. Stanowi przyjemne tło rozgrywki, nie nudząc ani nie irytując. Pod tym względem zatem twórcy świetnie się spisali.

Miłośnicy zdobywania osiągnięć i trofeów z pewnością będą zadowoleni ze „Szmargdowej Damy”. Gra oferuje bowiem wewnętrzne wyzwania – np. za ukończenie wszystkich minigier bez podpowiedzi czy zebranie ukrytych różyczek w różnych lokacjach – jak też osiągnięcia na platformie Steam.

„Szmaragdowa Dama”, podobnie jak inne gry od Artifex Mundi, zawiera nie tylko główną rozgrywkę, ale także przygodę dodatkową, dostępną po ukończeniu podstawowej historii. Niestety, czas rozgrywki po ukończeniu ich obu sięga około 3 godzin – nawet jak na grę typu HOPA jest to trochę mało.

Obrazek



„Szmaragdowa Dama” ma swoje wady i zalety. Daleko jej do najlepszych gier gatunku, ale też nie zbliża się do najgorszych. Miłośnicy tego rodzaju rozrywki powinni spędzić w miarę przyjemne 3 godziny, nie napotkają jednak na nic zaskakującego czy nowatorskiego Dlatego też każdy gracz, który nie chce tracić czasu na przeciętne gry, lepiej niech sięgnie po inne tytuły Artifex Mundi.

Ewa „Hander” Zielińska
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 29 cze 2017, 06:41 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka