Komputerowe

Szukając siebie pośród zgliszczy – recenzja gry „Dead Synchronicity: Tommorow Comes Today”

Niewątpliwie próżno szukać większych ekspertów w dziedzinie tworzenia i wydawania gier z gatunku point and click, niż niemieckie studio Daedalic Entertainment. Sporo graczy rozpoznaje ich jako twórców cyklu gier „Deponia” czy wydawców znanych pozycji jak „Machinarium” oraz „Torchlight II”. To właśnie oni podjęli się opublikowania debiutanckiej gry hiszpańskiego studia Fictiorama – „Dead Synchronicity: Tomorrow Comes Today”. Czy jest to tytuł godny uwagi?

Obrazek

Akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości, w której świat, jaki znaliśmy, zniknął za sprawą „wielkiej fali”. Ludzkość stoi na granicy upadku. Ocaleni żyją w obozach pod ciągłym nadzorem. Katastrofa sprawiła, że niektórzy z nich zapadli na tajemniczą chorobę, przez którą są nazywani rozpuszczonymi. Krążą jednak pogłoski, że za murami obozu powstaje lekarstwo mające zwalczyć tę epidemię.

Wcielamy się w postać Michaela, który z dnia na dzień zapomina, kim był przed wielką falą. Na początku historii bohater budzi się w przyczepie capingowej niejakiego Roda, który prosi Michaela by ten przeszedł na drugą stronę muru i zdobył lekarstwo potrzebne jego synowi Colinowi. Może wydawać się, że historia jest prosta, jednak jej istotą jest nie tyle sama wyprawa, co poszukiwanie własnej tożsamości. Ponadto gra ukazuje dwojaki obraz świata po katastrofie. Widzimy losy osób, które cierpią i tracą wszystko co miały, ale są też tacy, którzy na nowym porządku zyskują.

Obrazek

W „Dead Synchronicity” postawiono na grafikę 2D. Gra ma ostrą kreskę, kontury kanciaste, przywodzące na myśl komiks. Kolorystyka utrzymana jest w ponurych, burych tonach. Muzyka została skomponowana przez indie rockowy zespół Kovalski. Ścieżka dźwiękowa intryguje, usłyszymy sporo elektroniki okraszonej perkusją i gitarowymi riffami. Soundtrack nie stanowi tylko tła dla gry, ale wpada w ucho i doskonale dopełnia klimatu. Muzyki możemy posłuchać również na profilu Spotify zespołu, lub kupić jako DLC w cenie około 3 euro.
Choć w dniu premiery dało się słyszeć narzekania na brak polskiej wersji językowej, obecnie możemy już zagrać w „Dead Synchronicity” w wersji kinowej, z polskimi napisami i angielskim dubbingiem. Tłumaczenie jest solidne i raczej nie uświadczymy w nim błędów czy literówek.

Niestety autorzy gry nie ustrzegli się wpadek. Momentami zagadki bywały dość toporne, a podpowiedzi lakoniczne, co potrafiło zbić z tropu. Kolejna wada może być zarazem plusem, chodzi tu o długość rozgrywki. Historia jest bardzo zwięzła, co przekłada się na wadę w postaci krótkiego czasu grania. Brak zbędnego „rozcieńczania” opowieści w celu jej wydłużenia jest więc mimo wszystko zaletą.

Obrazek

Fictiorama zdała egzamin z debiutu na rynku gier na ocenę pozytywną, lecz nie obyło się bez drobnych rys. Niewątpliwie największymi zaletami gry są: jej klimat przytłaczającej dystopii, poważne ludzkie dylematy wplecione w opowieść oraz nietuzinkowy soundtrack. Niestety zagadki momentami są zbytnio przekombinowane, a gra nie jest w stanie nakierować nas na dobry szlak, poza dawaniem informacji piąte przez dziesiąte. Głównym minusem jest jednak to, że „Dead Synchronicity” oferuje bardzo krótki czas gry (około 5-6 godzin). Za tę cenę (obecnie tytuł ten jest dostępny od 40 zł) mogłaby być nieco dłuższa, choć stworzyłoby to ryzyko zniszczenia dobrej, skondensowanej historii. Mimo wad jest to solidna pozycja, w którą warto zagrać, a jeśli ceni się płacenie za czas gry, można poczekać na promocję.


Obrazki pochodzą ze strony BoxOffStore.
Grę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Techland.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 29 cze 2017, 06:41 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka