Komputerowe

W pogoni za piratem – recenzja gry „Nightmares from the Deep: The Cursed Heart”

„Nightmares from the Deep: The Cursed Heart” niedawno trafiło na konsole Xbox. Najwyższa pora zatem, aby opowiedzieć co nieco o wersji tej gry na PC od studia Artifex Mundi. Jest to nic innego jak gra typu HOPA – Hidden Object Puzzle Adventure – czyli logiczno-przygodowa z dużą ilością zadań polegających na odnajdywaniu obiektów na obrazkach oraz rozwiązywaniu zagadek. Tak przynajmniej jest w teorii. Jak w tym wypadku wygląda praktyka?


Od premiery pierwszej odsłony serii „Nightmares from the Deep” minęło już trochę czasu i na tle nowszych gier od studia Artifex Mundi, ten tytuł przedstawia się raczej przeciętnie. Fabuła jest nieco naiwna, a oprócz tego mocno przewidywalna. Właścicielce muzeum na Karaibach zupełnie przypadkiem udaje się obudzić groźnego pirata, o którym przerażające legendy krążyły od wielu lat. Gdy wspomniany pirat – kapitan Remington – porywa córkę głównej bohaterki, rozpoczyna się nasza przygoda. Dążąc po nitce do kłębka, poznając kolejne fragmenty historii straszliwego pirata, musimy uratować córkę. Proste, ale przecież fabuła w tego typu grach nie jest przecież najważniejsza, prawda? Ma ona być przede wszystkim pretekstem do rozwiązywania zagadek, które pełnią w grach HOPA znacznie istotniejszą rolę.

Obrazek

Co zatem można powiedzieć o łamigłówkach w „The Cursed Heart”? Ukryte obiekty są, pozostałych niemalże nie ma. Zadania typu hidden objects prezentują się nieźle. Jest ich całkiem sporo, prezentują przyzwoity poziom, ale właściwie ten sam od początku do końca gry. Wiele osób zrazić może fakt, że właściwie przez całą rozgrywkę nie stanowią żadnego wyzwania. Jeśli jednak ktoś uważa, że nie ma wystarczająco bystrego oka, zawsze może zamiast szukania obiektów rozegrać partię Mahjonga. O ile tego typu zadania są mimo wszystko bardzo przyjemne, o tyle od gry typu puzzle adventure oczekuje się czegoś więcej. Jakiekolwiek inne zagadki policzyć można na palcach jednej ręki, a w dodatku są banalnie proste. Szczególnie dla amatorów gatunku. Jest szansa, że dla osób rozpoczynających przygodę z HOPA będą stanowić nieco większe wyzwanie.

Obrazek

Przyglądając się łamigłówkom, warto również wspomnieć o lokacjach, w których się znajdują, ich rozmieszczeniu i wykorzystaniu. Początkowo poruszamy się dosyć liniowo, z lokacji do lokacji, rozwiązując napotykane zagadki i odszukując przedmioty. W pewnym momencie jednak dochodzimy do sytuacji, gdy we wszystkich aktualnie dostępnych lokacjach już byliśmy, rozprawiliśmy się pozornie ze wszystkimi zadaniami – i co dalej? Tutaj z pomocą przychodzi nam mapa, na której oznaczone zostały lokacje, w którym ponownie mamy coś do zrobienia. Nie musimy samodzielnie przechodzić od początku wszystkich miejsc w poszukiwaniu zadań. Brakuje tutaj jednak rozwiązania z późniejszych gier Artifexa, czyli przechodzenia pomiędzy lokacjami za pomącą kliknięć na mapie. Mimo iż na tła patrzy się całkiem przyjemnie, przechodzenie 10 ekranów w jedną lub drugą stronę, aby wykonać jedno zadanie, może okazać się męczące.

Obrazek

Trudno jednoznacznie ocenić oprawę audiowizualną tego tytułu. Grafiki – jak zawsze w grach od tego studia – przyciągają wzrok i cieszą oko. Są ładne, z dużą ilością detali, jednak nieco… monotonne. Z jednej strony wytłumaczyć to można tematyką i klimatem gry, z drugiej zaś chciałoby się od czasu do czasu spojrzeć na coś innego niż kraby, sieci rybackie, szczątki piratów, kraby, sieci… Patrząc jednak na ich jakość, podobieństwa (szczególnie kiedy oddają dobrze atmosferę) można wybaczyć. Muzyka za to, na pierwszy „rzut ucha”, wydaje się być w porządku. Przyjemna i klimatyczna. Pod koniec rozgrywki jednak potrafi zmęczyć powtarzającymi się nieustannie motywami. Czy w związku z powyższym oprawa graficzno-dźwiękowa jest zła? Nie, ale mogłaby być lepsza.
Niestety o animacjach i o podłożeniu głosów postaciom też trudno wypowiadać się w samych superlatywach. Próby wykorzystania animacji 3D (a właściwie czegoś pomiędzy 2D a 3D – tak to przynajmniej wygląda) w grze stworzonej w 2D, wychodzą kiepsko. Jest to jednak zmora wszystkich początkowych gier HOPA od Artifex Mundi, z którą na szczęście uporali się w swoich najnowszych tytułach. Mimo że wokalna gra aktorska również pozostawia w tej grze wiele do życzenia, nie przeszkadza jednak w rozgrywce.

Obrazek

Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednym (niestety) minusie „Nightmares from the Deep: The Cursed Heart”. Wadą tego tytułu są (na szczęście nieliczne) błędy w tłumaczeniu. O ile celowanie w nie tylko polski rynek, a co za tym idzie, tworzenie gry oryginalnie po angielsku jest zrozumiałe, o tyle niedopatrzenia w tłumaczeniu na rodzimy język już nie są. Na całe szczęście nie ma ich zbyt wiele, jednak w przypadku źle opisanych obiektów do odnalezienia, mogą stanowić spory problem. Bo i jak biedny gracz ma się domyślić, że gdy widzi nazwę „serwetka” chodzi tak naprawdę o „ser”? Tutaj na całe szczęście z pomocą przychodzi sonar – ułatwienie w zadaniach hidden objects, które po najechaniu kursorem na nazwę, pokazuje zacienioną sylwetkę poszukiwanego przedmiotu. Bez tego rozwiązania niedopatrzenia w tłumaczeniu z pewnością byłyby znacznie bardziej uciążliwe.

Bez względu na wszystkie niedociągnięcia „Nightmares from the Deep: The Cursed Heart” to pozycja prezentująca przyzwoity poziom i dająca całkiem sporo przyjemności z rozgrywki. Wyjadacze gatunku z pewnością nie będą zawiedzeni, jeśli nastawią się na nieco prostszą rozgrywkę. Tym jednak, którzy swoją przygodę z HOPA planują dopiero rozpocząć, polecam raczej późniejsze gry od Artifex Mundi. W tych najnowszych bowiem zabrzańscy twórcy poprawili większość niedociągnięć, na które narzekali gracze oceniający pierwsze propozycje od tego studia.

Ewa „Hander” Polak
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:13 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka