Komputerowe

Recenzja gry "W sidłach umysłu: Podróż Alicji"

Alicjo, Alicjo. Nie jesteś wcale małą dziewczynką, która wpadła do króliczej nory. Mimo to Twoja historia ma w sobie coś z klasycznej powieści Lewisa Carolla. Jesteś po prostu bardziej dojrzała, a królicza norka bardziej złożona. Ah, a Biała Królowa okazuje się być podejrzanym panem (królem?) w czerni.

Obrazek



W tej odsłonie przygodówki HOPA od Artifex Mundi wcielamy się w Alicję. Nie, nie tę z Krainy Czarów. Bohaterka pochodzi z naszych czasów, ma normalną pracę, której nienawidzi i wiedzie zwykłe, nudne życie. Oczywiście do czasu. Kobieta w tajemniczych okolicznościach przenosi się do świata co najmniej dziwnego.

Zaczyna się groteskowo i nieco z dreszczykiem. Zagubiona Alicja trafia do króliczej nory, czyli szpitala i to takiego, przy którym polskie placówki wydadzą się rajskimi hotelami. Bohaterka, a zatem i gracze, widzi dziwną czerwoną linię przypominającą nieco przebieg elektrokardiogramu, która pełni rolę białego króliczka – to za nią należy podążać.

Fabuła nie skupia się na poszukiwaniu mordercy, wyjaśnianiu tajemnic magii ani niczym w tym stylu. Historia zdaje się kręcić wokół tytułowego umysłu Alicji. To, co napędza bohaterkę do brnięcia przez dziwny świat, w którym się znalazła, to jej własna chęć przezwyciężenia słabości. Alicja musi odnaleźć cztery totemy symbolizujące jej brakujące cechy (przykładowo odwagę).

Sceneria, po której się poruszamy, jest bardzo różnorodna. Każdy z totemów znajduje się w innym świecie, a co za tym idzie, gra nie ma jednorodnego klimatu. Pojawiają się motywy baśniowe i magiczne, przywodzące na myśl mity arturiańskie z "Tajemnic Czasu", ale także nieco steampunku i elementów grozy – szczególnie w kwestii towarzyszącego nam we wszystkich światach obmierzłego osobnika w czarnej szacie.

Obrazek



Z ocenianych dotychczas gier Artifex Mundi ta ma jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych. Już od pierwszych minut gry muzyka wprowadza odpowiedni nastrój i - co ważne -jest niebanalna. Każdy z rozdziałów ma własny, dobrze dobrany podkład muzyczny. Porządne głośniki lub słuchawki obowiązkowe!

Studio Artifex Mundi kojarzy się ze szczegółowo narysowanymi planszami lokacji i w tej kwestii "Podróż Alicji" nie zawodzi. Krainy są zaprojektowane z dbałością o nawet najmniejsze elementy dodające charakteru obrazom. Nie zabrakło też typowego punktowego oświetlenia o różnych, często nienaturalnych barwach. W efekcie lokacje, które oglądamy oczami Alicji, są odrealnione i sprawiają wrażenie, jakbyśmy naprawdę zagubili się w odmętach umysłu.

Animacje za to wyglądają, jakby autorzy byli co do nich mocno niezdecydowani. Postacie ożywają w 2D, co z jednej strony nie psuje klimatu, a z drugiej czasem wygląda sztucznie. Przygodówki zdecydowanie lepiej wyglądają "na płasko" i można podać wiele przykładów dobrze zrobionej animacji, nawet przy poruszaniu się całych postaci. W "Podróży Alicji" trafiamy na momenty, w których mówiący bohaterowie wyglądają nieco komicznie.

Obrazek



Łączenie animacji 2D z 3D w momentach używania znalezionych przedmiotów na otoczeniu wypada różnie. Różnice w wyglądzie poruszanego przedmiotu i tła są wyraźnie widoczne i dość nieestetyczne.

Na szczęście wygląd filmików i ruszających się bohaterów nie wpływa znacząco na rozgrywkę.

Jednak gry tego typu nie polegają tylko na samym zwiedzaniu. Artifex jak zawsze zapewnia nam mnóstwo mini-gier logicznych oraz szukania przedmiotów. Wiele zagadek pojawiło się już w poprzednich tytułach, ale trafiamy też na nowe propozycje. Jedne zagadki irytują, inne sprawiają przyjemność, ale to już kwestia bardzo subiektywna. Generalnie łamigłówki są niezbyt trudne i dosyć logicznie zaprojektowanie, a więc gracze nie powinni mieć problemów z ich rozwiązywaniem.
Plansze, na których szukamy przedmiotów z listy zgodnie z przeznaczeniem, przyprawiają o oczopląs. Czasem trzeba się nieźle wysylić, by dostrzec ukryty element. Są one narysowane z dużą starannością i szczegółowością, co znacznie uprzyjemnia zabawę.

Obrazek



Niestety, w szukaniu przedmiotów przeszkadzają błędy w postaci źle podpisanych obiektów. Dla przykładu – na liście podany jest kompas, a kliknąć należy na coś, co przypomina kroczek lub cyrkiel (Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale geografa nie oszukasz!). Niby drobny błąd, ale utrudnia zabawę, szczególnie jeśli ktoś liczy na przejście wszystkich plansz bez podpowiedzi. Trafiają się także błędnie podpisane przedmioty, które zabieramy do ekwipunku.
Plusem są za to sprytnie wymyślone kombinacje (przedmioty zaznaczone na liście na żółto), polegające na łączeniu różnych przedmiotów w celu uzyskania szukanego.

W oczy rzucają się ponadto błędy w... tłumaczeniu. Kto by się tego spodziewał w grze polskiej produkcji? Nie ma tu mowy o przejęzyczeniu, bo ze zdań wynika bezsprzecznie, iż jest to naiwne tłumaczenie z angielskiego.

Obrazek



Oprócz klasycznych elementów HOPA nie otrzymujemy nic więcej. Jedynym elementem wyróźniającym tę pozycję jest pojawianie się wspomnianej na początku czerwonej linii prowadzącej bohaterkę wgłąb jej własnego umysłu, ale to dodatek wyłącznie kosmetyczny.

Mimo licznych błędów i niedomówień, gra jest dosyć przyjemna. Na początku rzuca się nas na głęboką wodę, pokazując wiele zamków, ale żadnego klucza. Następnie krok po kroku odnajdujemy brakujące elementy i posuwamy się naprzód. Na wytrwałych, poza ukończeniem historii, czekają osiągnięcia wynagradzające niekorzystanie z podpowiedzi i niepomijanie łamigłówek.

"Podróż Alicji" odbiega za to od poprzednich tytułów w kwestii fabularnej. Historia nie opiera się tu na zwykłym szukaniu przestępcy czy uciekaniu z zamknięcia, a ociera się o nieco "dojrzalsze" motywy związane z poszukiwaniem samego siebie i walką o spełnianie marzeń. Wszystko to oczywiście jako pretekst do rozwiązywania zagadek :)

Dobrą wiadomością jest to, że Artifex wciąż zaskakuje pomysłami na całkiem nowe historie i światy, które zachęcają do sięgania po kolejny tytuły. Złą natomiast to, że często brak im dopracowania technicznego, tak jak w przypadku "W sidłach umysłu".
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:13 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka