Komputerowe

Rycerze Okrągłego Stołu – recenzja gry „Król Artur”

Któż z nas nie chciałby przywdziać zbroi, zacisnąć dłonie na stylisku topora i ruszyć przed siebie na podbój odległych krain, słysząc za plecami okrzyki setek tysięcy dzielnych wojowników? Niestety, w obecnych czasach szansa, że uda nam się spełnić to marzenie jest niewielka. Na szczęście twórcy gier komputerowych dwoją się i troją, aby zaspokoić nasze potrzeby i spełnić marzenia. Tym razem umożliwiają nam to za sprawą gry „Król Artur”.

Obrazek

Dokąd zmierzasz, wojowniku?

W cieniu wielkich tytułów, w które na co dzień zagrywamy się wszyscy pojawił się „Król Artur”. Gracze z całego świata otrzymali możliwość przeniesienia się w świat mitów arturiańskich. Wcielając się w postać legendarnego Króla Artura, gracze ruszają na podbój Brytanii. Wyprawa ta ma na celu zjednoczenie wyspy pod władzą jednego króla, aby tego dokonać, gracze muszą zebrać armię i poprowadzić ją do zwycięstwa.

Jak tego dokonasz, dowódco?

Grę można podzielić na trzy istotne części – prowadzoną w systemie turowym eksplorację Brytanii, prowadzone w czasie rzeczywistym bitwy oraz rozwój postaci rodem z gier RPG. Wspomniana eksploracja odbywa się na mapie Brytanii podzielonej na prowincje. Aby nie było to tylko suche odwzorowanie krainy, na mapie zostały umieszczone charakterystyczne elementy krajobrazu, takie jak drogi, rzeki, miasta, zamki, a także mistyczne monumenty pełne magii i tajemnic. Na tej mapie gracze spędzą najwięcej czasu, ponieważ podczas stylizowanych na pory roku tur podejmować będą najważniejsze decyzje. Zaciąg i uzupełnianie wojsk, eksploracja krain, zarządzanie prowincjami, a także inne różnorodne zadania rodem z mitów - wszystko to odbywa się na mapie głównej.

Gdy gracz podejmie decyzję o przesunięciu swojej armii na pozycje przeciwnika, tym samym doprowadzając do walki, ekran gry przeniesie go na pole bitwy. Jak już wspomniano wcześniej, bitwy rozgrywane są w czasie rzeczywistym. Kolorowe i przede wszystkim szczegółowo odwzorowane wioski, ruiny czy wzgórza, staną się areną zmagań wielkich armii. Miłym ukłonem w stronę graczy jest oddaniem im możliwości wyboru ukształtowania terenu, na którym odbędzie się bitwa. I tak, do wyboru dostajemy między innymi tereny zalesione, górzyste lub przecięte wartką rzeką. Smaczku podczas bitew dodają punkty strategiczne. Są to specjalnie miejsca, takie jak wieże strażnicze, cmentarze, ruiny, wioski lub klasztory, które gracz będzie musiał przejąć przemieszczając swoje oddziały w ich pobliże. Punkty strategiczne przyznają dodatkowe bonusy wzmacniające nasze jednostki, a także powodują przesuwanie się wskaźnika równowagi na stronę danej armii. Jest to bardzo istotny element, ponieważ może umożliwić bezkrwawą dominację na polu bitwy. Oczywiście nie zdarza się to zbyt często, gdyż przeciwnicy niespecjalnie chcą czekać bezczynnie na rozwój wypadków i wręcz pchają się pod miecze i topory graczy.

Obrazek

Z uwagi na to, że nie każdą bitwę można wygrać za pomocą pióra, gracze podczas potyczek będą dowodzić oddziałami, na czele których staną potężni bohaterowie. Prowadzić będą oni do boju różnorodne jednostki. Obok siebie walczyć będą oddziały piechoty, kawalerii i strzelców w różnych odmianach w zależności od tego czy jesteśmy dobrzy, źli, wyznajemy starych lub nowych znajdą się olbrzymy, ogromne wilki, a także mistyczne stworzenia z celtyckich legend. Każda z dostępnych jednostek biorąc udział w bitwach zdobywa doświadczenie. Dzięki niemu można zwiększać statystyki jednostek czyniąc je jeszcze lepszymi maszynami do zabijania. Prawdziwy wachlarz dostępnych opcji mają oczywiście bohaterowie, których możemy rozwijać na wiele różnych sposobów.

Oprócz bitew, na planszy głównej czekają na graczy różnego rodzaju zadania budujące historię kampanii. Są one oznaczone na mapie kampanii symbolem zwoju, po kliknięciu w który gracze zostają przeniesieni do okna historii. Obok krótkiego tekstu z opisem fabularnym otrzymujemy do wyboru kilka możliwości podjęcia działań. Przykładowo możemy wciągnąć nękających pobliską okolice bandytów w pułapkę lub poddać torturom mieszkańców wioski w celu zdobycia informacji o ukrytym skarbie. W większości przypadków realizacja zadania opiera się głównie na podejmowanych przez nas decyzjach, lecz czasami zdarzy się, że wylądujemy na polu bitwy po raz kolejny ustawiając formację i przygotowując swoje oddziały do walki.

Obrazek

Jesteśmy z tobą, Królu!

„Król Artur” w swojej kategorii jest grą dobrą. Wykorzystuje wiele sprawdzonych mechanizmów znanych z innych tytułów, a także wprowadza kilka interesujących nowości. Oprawa graficzna i muzyczna stoją na wysokim poziomie i w przerwach między masakrowaniem kolejnych oddziałów przeciwnika można poobserwować widoki i nacieszyć uszy dźwiękami innymi niż szczęk stali i krzyki konających. Warto zaznaczyć, że tej grze bliżej jest do strategii fantasy niż realnego odwzorowania średniowiecznego klimatu. Wręcz szkoda, że tytuł ten nie pociągnął za sobą rzeszy fanów, tak jak to jest w przypadku gier z serii Total War. „Król Artur” to pozycja solidna i godna polecenia każdemu wielbicielowi gier strategicznych.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2018, 22:59 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka