Komputerowe

"Machinarium" - recenzja

Gry komputerowe przenoszą nas do przeróżnych światów, w których wcielamy się w najniezwyklejsze postacie. Dzięki temu możemy zabijać smoki, kierować czołgiem lub walczyć o życie na wyspie opanowanej przez zombie. Nie wszyscy jednak kochają adrenalinę, a małe czeskie studio Amanita Design dało nam możliwość przeżycia niesamowitej przygody, która choć nie przyśpiesza bicia serca, to jednak i tak wciąga.

Obrazek

"Machinarium" jest flashową grą typu point & click, która ukazała się w 2009 roku (w Polsce w 2010) i doczekała się swych wersji, między innymi na platformy Microsoft Windows, OS X i Linux, iOS oraz Androida. Autorzy opowiedzieli w niej historię robota, którego poznajemy w chwili, gdy zostaje wyrzucony na wysypisko śmieci. Nasz protagonista dąży do uratowania swej przyjaciółki oraz do naprawienia szkód wyrządzonych w mieście przez dwóch złoczyńców znanych mu już od piaskownicy.

Obrazek

Pierwszym ogromnym plusem tego dzieła jest wygląd lokacji oraz bohaterów. Trafiamy do świata robotów w 2D, który został przemyślany od początku do końca. Rysownicy używając głównie szarych i brązowych barw nakreślili popękane mury, brudne sprzęty oraz stalowe elementy przeżarte rdzą. Krajobraz wypełnia kurz i brud, przez co miłośnicy postapo mogą być zachwyceni. Każdy poziom, który musimy pokonać jest przesiąknięty tym samym klimatem, który urzeknie niejednego gracza. Postacie ani trochę nie odstają od tła i swą pokracznością idealnie tworzą całość. Wszystko jest ręcznie narysowane, a my możemy kliknąć jedynie na wybrane elementy, mimo to, oprócz tego na ekranie poruszają się dodatkowe rzeczy, co znacznie ożywia plansze.

W odróżnieniu od pełnych szczegółów i elementów lokacji samo menu gry jest bardzo uproszczone. Wysuwa się ono na dole ekranu w postaci paska, który zawiera najpotrzebniejsze opcje, takie jak zapis, czy regulacja głośności. Wszystko to daje dobry efekt, nie powodujący przesycenia detali na ekranie. Widać, że twórcy skupili się na rozgrywce.

Chcąc zbudować niepowtarzalny klimat autorzy zadbali także o dźwięk. Zajął się nim Tomas "Pif" Dvorak, a za melodie odpowiada Tomas "Floex" Dvorak (są to dwaj różni artyści o tych samych imionach i nazwiskach). Odgłosy robotów, muzyka, czy dźwięki jakie wydają przedmioty są miłe dla ucha i idealnie współtworzą całość.

Obrazek

Skupiając się na głównym bohaterze gry można śmiało stwierdzić, że jest to jedna z najbardziej pociesznych postaci jakie stworzono. Nie trudno się z nim zaprzyjaźnić, co sprawia, że chęć pomocy mu w rozwikłaniu zagadek jest bardzo silna. Robot posiada pomocną zdolność polegającą na wydłużaniu i skracaniu swego ciała. Zapewnia to nam dostęp do różnych miejsc, lecz przy okazji wygląda bardzo zabawnie. Przede wszystkim cieszy niezdarność ruchów, gdy jest maksymalnie rozciągnięty. Dodatkowo jego brzuch pomieści wiele przedmiotów, które są wcześniej zjadane, co także śmiesznie wygląda. Jego mimika, gestykulacja oraz głosy obserwowane przez nas w sytuacjach, gdy chcemy zrobić coś, czego się nie da, są ciekawe i wywołują uśmiech na twarzy. Kiedy zbyt długo myślimy i nie wykonujemy żadnych czynności robot okazuje poirytowanie lub wspomina jakieś wydarzenie z przeszłości. Zostało to przedstawione w postaci komiksowego dymku, w którym pokazuje się animacja. Tak też wyglądają wszystkie rozmowy w grze, dzięki czemu znacznie ograniczono użycie języka angielskiego oraz czytanie. Spotkamy się z tym jedynie na początku gry, gdy tłumaczone są zasady rozgrywki (w co klikać, co oznaczają ikony na ekranie itd.).

Obrazek

Najważniejszym elementem "Machinaium" są zagadki, które będziemy rozwiązywać przez cały czas. To jak robot radzi sobie z problemami jest niezwykle fascynujące, lecz czasami ciężko domyślić się co autorom chodziło po głowie. Oprócz logicznego myślenia bardzo przydatna będzie cierpliwość. Z pewnością niejednokrotnie zatrzyma nas jakaś zagwozdka, gdyż nie będziemy spodziewać się takiego rozwiązania lub mimo poszukiwań, nie znajdziemy go, ponieważ potrzebny do tego przedmiot zdobędziemy w dalszym etapie gry. Na szczęście na ratunek nadciągają dwaj pomocnicy znajdujący się w prawym górnym rogu ekranu. Ikony żarówki oraz podręcznika dzielnie walczą z irytacją i chęcią wyłączenia "Machinarium". Dzięki pierwszej z nich otrzymamy podpowiedź (jedną na daną lokację), którą zaprezentuje nam główny bohater w postaci animacji w komiksowym dymku. Ogromną pomoc będziemy zawdzięczać podręcznikowi, który niestety posiada zabezpieczenie. Musimy przejść minigierkę, w której klucz zmierza do zamka, lecz na jego drodze są pająki – na szczęście pociski wystrzeliwane z klucza świetnie sobie z nimi radzą. Po dotarciu do celu pojawia się komiks przedstawiający listę czynności do wykonania, koniecznych aby przejść lokację. Należy jednak pamiętać, że po zamknięciu tego poradnika ponowne otwarcie go wiąże się z kolejnym dotarciem klucza do zamka. Niekorzystanie ze wsparcia obu ikon i przejście gry w ten sposób jest sporym wyzwaniem. Wyobraźnia autorów jest ogromna i momentami trudno wejść w tok ich rozumowania. Jednak po odkryciu rozwiązania uśmiech sam się pojawia, ponieważ jest ono zaskakujące, pomysłowe i zabawne.

W "Machinarium" brakuje możliwości przyśpieszenia przechodzenia między planszami. Chwilami przyjdzie nam przemieszczać się z jednego punktu do drugiego i z powrotem, co na początku jest przyjemnie, bo daje nam to okazję do podziwiania krajobrazu stworzonego perfekcyjnie i z pomysłem, ale powtarzanie tych czynności z biegiem czasu nuży i denerwuje.

Obrazek

"Machinarium" to gra dla każdego, kto ceni zagadki, ciekawą fabułę oraz przepiękne widoki. Lokacje niezwykle cieszą oko, a wraz z udźwiękowieniem tworzą fascynujący klimat. Cierpliwość i zdolność logicznego myślenia, to cechy niezbędne do zaprzyjaźnienia się z małym robotem. Członkom studia Amanita Design na pewno nie można zarzucić braku wyobraźni i pomysłowości, a spędzając z grą dobre kilka godzin na pewno się to doceni. Nie pozostaje nic innego jak nasmarować stawy olejem i pomóc głównemu bohaterowi.

Plusy:
- fabuła
- główny bohater
- muzyka
- dźwięki
- wygląd lokacji
- system podpowiedzi
- niesamowite rozwiązania problemów
- wciąga

Minusy:
- poziom zagadek może odstraszyć (czasami nie wiadomo o co autorom chodziło)
- brak przyśpieszenia przechodzenia między lokacjami
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:13 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka