Komputerowe

Oddworld: Stranger's Wrath

Kiedy Lorne Lanning i Sherry McKeena tworzyli świat Oddworld, nie spodziewali się chyba tego, że tworzą legendę, coś, co będzie niedoścignionym przykładem gry nowatorskiej i innej od reszty. No bo niech mi powie ten, kto posiadał pierwszego PS-a, czy nie przeżywał tego, co działo się na ekranie TV, gdy kierował losami pokracznego kosmity Mudokona Abe'a? Abe's Oddysee było grą na tyle nietypową i odkrywczą, że prześcignęła swój czas i do dziś można w nią grać z równie wielkimi wypiekami na twarzy co 14 lat temu, mimo niezbyt świeżej grafiki.

++

Niestety gwiazda serii przez lata przygasła, chociaż jest nadzieja na to, że znów zabłyśnie, a to dzięki uprzejmości jej twórców i wypuszczonego w 2010 roku Oddboxa. Oddbox to cała kwadrylogia świata Oddworld dostępna w sieci Steam. Zawiera on dwie, wcześniej nie wypuszczone na PieCach, części sagi, mianowicie: Munch's Oddysee i opisywany tu Stranger's Wrath. Pierwsza z nich wprowadziła przygody Abe'a w 3D, druga to zupełnie inna historia i inna gra. O ile dwie pierwsze części były platformówkami 2D z elementami gry logicznej, a trzecia starała się wprowadzić te zasady w trzeci wymiar (z różnym skutkiem), tak czwarta nie ma za wiele wspólnego ze swymi poprzednikami. Ba, tym razem nie kierujemy tu poczynaniami ani Abe'a, ani Muncha, a sama rozgrywka zmieniła się w... grę akcji (!!). Tak, dobrze czytacie – Stranger's Wrath to gra akcji osadzona w świecie Oddworld, jednak przedstawiona na jego krańcach, przez co zmienia się całkowicie klimat opowieści. Z zimnych, fabryczno-szarych klimatów, przenosimy się na coś, co przypomina Dziki Zachód czyli palące słońce i otwarte równiny otoczone górskimi krajobrazami.

Czyżbym słyszał już zgrzytanie zębów i ryki w stylu "to już koniec tej zacnej serii, jak mogliście?" Zupełnie niepotrzebnie. Stranger's Wrath jest po prostu innym spojrzeniem na świat wykreowany przez Lorne'a i Sherry’ego. Bohaterem jest Obcy (tytułowy Stranger, któremu możemy nadać imię, jednak ma to tak na dobrą sprawę trzeciorzędne znaczenie), szalenie niebezpieczny i niesamowicie skuteczny łowca nagród, który zdobył sobie sławę w tym świecie bezprawia i zamętu i zasiał strach w sercach lokalnych łachmytów. Dość powiedzieć, że już sam jego wygląd sugeruje, że nie mamy tu do czynienia z przyjemniaczkiem. Ten lwopodobny, odziany w kapelusz i uzbrojony w dwulufową kuszę myśliwy, przywodzi natychmiast na myśli jednego z twardzieli, w których wcielał się Clint Eastwood. Szybkość, spryt i uporczywość sprawiają, że Obcy jest łowcą idealnym, jednak skrywającym swe prawdziwe zamiary. Szybko okazuje się, że „polowania” mają swój jasno określony cel, a w miarę postępów zmierzymy się z prawdziwą naturą bohatera.

++

Stranger's Wrath jest – jak już wcześniej wspomniałem – grą akcji, w której możemy się przełączać między widokiem TPP a FPP, co jest o tyle istotne, że tylko w tym drugim możemy prowadzić ostrzał. Domyślnie lepiej poruszać się w tym pierwszym trybie. Myli się jednak ten, kto uważa, że przygody Obcego to bezmyślna łupanina w stylu „Poważnego Sama” czy „Atomowego Księcia”. Bohater nie przyjmuje na klatę tony ołowiu jak wyżej wymienieni i kilka celniejszych strzałów kładzie naszego łowcę na łopatki. Dlatego lepiej nie wystawiać się niemilcom na ostrzał. Znacznie skuteczniej jest zaczaić się gdzieś za skałą lub w krzakach i zwabić potencjalną ofiarę w pułapkę. Co więcej, twórcy umieścili kilka mechanizmów, które możemy uruchomić by zrobić przeciwnikom "krzywdę". Mamy na przykład zgniatarkę, wiszący wagon bądź też skrzydła wiatraka, które aż się proszą, żeby zwabić tam typków. Co ciekawe, Stranger’s Wrath łączy ze sobą elementy gry przygodowej i do tego daje otwarty świat (do czasu), przez co możemy przyjmować zlecenia jak nam się żywnie podoba i wcale nie trzeba tego robić "po kolei". No właśnie. Zlecenia. To jest chyba jeden z największych plusów tej produkcji. W każdym mieście figuruje pewna liczba poszukiwanych przestępców, za których dostajemy odpowiednie wynagrodzenie czy to za żywych, czy martwych. Dość powiedzieć, że w tej grze zabijanie zwyczajnie się nie opłaca (dopiero w ostatnich partiach gry zamieniamy się w zabójcę), gdyż po wykonanej misji, liczeni są nam złapani po drodze "sługusi" danego bossa. Tych najlepiej jest ogłuszyć i "wessać" do dziwnej puszki, którą Obcy ze sobą nosi. Jak najlepiej to zrobić? Tu twórcy popisali się niesamowitym uzbrojeniem bohatera.

Wspomniana wcześniej kusza ma dosłownie "żywy" arsenał. Są to małe zwierzątka, które zbieramy po drodze, a potem wykorzystujemy w polowaniach. Żeby jednak zdobyć taką "amunicję" trzeba najpierw do niej strzelić, a dopiero potem ją zabrać. Mamy tu więc, między innymi, oplatającego siecią pająka, zwabiającą swoim krzykiem wiewiórkę, znanego z poprzedniej części włochatego fuzzla (który rzuca się na niemilców niczym policjant na darmowe pączki), wybuchowego nietoperza czy małego, ogłuszającego swoim smrodem skunksika. Z tego arsenału wybieramy, który ma być w lewej, a który w prawej lufie i staramy się zwabiać wrogów w pułapki.

Nie muszę mówić chyba, jak skuteczne jest wystrzelenie takowej wiewiórki w nasze pobliże i oplątanie ciekawskiego przy pomocy pajączka? Albo zwabienie goniącego nas skurczybyka w pobliże kilku postawionych fuzzlów? Gra daje ogromne możliwości w dochodzeniu do celu i łapaniu ofiar, a sam arsenał w trakcie rozgrywki ulega upgrade'owi, przez co np. hałasująca wiewiórka potrafi sprowadzić większą ilość takich "ciekawskich", a skunksik ogłusza wszystkich widocznych przeciwników.

++

++

Dodatkowo Obcy potrafi przywalić ze swojej ogromnej piąchy, co skutkuje natychmiastowym ogłuszeniem, a w dalszych przypadkach śmiercią. Z czego słynęły poprzednie części tej sagi? Oprócz wysokiego poziomu trudności, gracze na całym świecie docenili fenomenalne cut-scenki, których i tutaj nie brak. Każda z nich cieszy oko świetną animacją, wykonaniem i dramatyzmem.

Nie uświadczymy ich tu co prawda wiele (co jest domeną, każdej części Oddworld), jednak każda z nich to przeżycie na tyle duże, że jeszcze długo pozostaną one w naszych pamięciach. Do tego twórcy nigdy nie stworzyli fabuły, która by nie urzekała i nie miała kilku zaskakujących zwrotów akcji. Na dowód niech wystarczy stwierdzenie, że to co napisałem wyżej to tylko ogólny zarys fabularny, gdyż odkrycie, kim tak naprawdę jest nasz bohater, jest nie lada niespodzianką, której wolę nie zdradzać. Powiem tylko tyle: jest epicko!

Warto tu zaznaczyć, że Stranger's Wrath jest konwersją z pierwszego X-Boxa a sama gra wydana była w 2004 roku, co niestety po grafice trochę widać. Twórcy zwiększyli, co prawda, rozdzielczość, jednak tekstury pozostały bez zmian i dlatego gra nie wygląda dzisiaj zbyt okazale. Płaskie bitmapy, którymi są wyłożone tereny i sztuczna roślinność, nie prezentują się na tle dzisiejszych produkcji najlepiej.

O ile jednak grafika terenu może trochę razić, to animacja i modele postaci są czymś, co będzie cieszyć oko jeszcze długo. Wystarczy wspomnieć o biegu Obcego na czterech łapach, bądź o pokracznie poruszających się kuropodobnych dziwakach tu zamieszkujących, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Trzeba to przeżyć na własnej skórze, żeby docenić talent i wysiłek włożony przez designerów z Oddworld Inhabitants. Jeszcze gdyby mimika postaci stała na tym samym poziomie, byłoby idealnie. Poza tym, konwersja nie jest żadną pokraczną hybrydą w stylu Resident Evil 4, gdzie twórcom przez myśl nie przeszło, że gracze komputerowi używają takiego narzędzia jak myszka. Tutaj twórcy przeszli samych siebie i dodali obsługę gryzonia, co znacznie ułatwia życie. Sterowanie jest wygodniejsze niż na gamepadzie i nie trzeba specjalnie dla tej gry go dokupywać. Od strony audio SW również błyszczy. Muzyka jest utrzymana w klimatach mroczno-Dziko-Zachodnich i nadaje niesamowitego klimatu działaniom Obcego. Zresztą, muzyka pojawia się nienachalnie i nie męczy nawet po kilku godzinach gry. Na takim samym poziomie stoją zresztą aktorzy podkładający głos pod postacie z tym, że muszę się tu uczepić małej ich ilości.

++

Wszyscy nasi wrogowie, łącznie z bossami, mówią tym samym, pogrubiałym głosem z chrypką, przez co nie wiemy dokładnie z kim walczymy. To samo mieszkańcy. Wszystkie kuraki odzywają się do nas tym samym głosem. Trudno jednak polemizować z tym, że oddaje to dodatkowo klimat świata, bo aktorzy wykonują tu kawał dobrej roboty. Wystarczy raz usłyszeć głos Obcego, żeby ten pozostał nam w pamięci jeszcze długo po skończeniu gry.

Gdybym miał się czegoś na siłę uczepić byłby to nierówny poziom trudności. Dziwna sprawa, że samo dostanie się do bossa jest poprzedzone wiązkami przekleństw i niepowodzeniami, a sam boss daje się załatwić jak dziecko w piaskownicy. Słowem, bossowie są przeokrutnie słabi, bo wystarczy w nich pruć ze wszystkiego co się ma, aby ich powalić, a w najlepszym wypadku nie zadadzą bohaterowi ani jednego obrażenia. A już kuriozalna była misja, w której trzeba było uciekać (na czas!) z walącej się fabryki. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że na Obcego rzucają się wszystkie najgorsze menty w grze, a czas pędzi nieubłaganie i trzeba nieraz powtarzać tą misję po kilka razy klnąc przy tym pod nosem niczym szewc-masochista. Do tego niezbyt mi się podobała późniejsza przemiana bohatera, ale to już jest zwykłe czepialstwo i szukanie dziury w całym.

To nie zmienia faktu, że Oddworld: Stranger's Wrath to gra znakomita, oryginalna i niezwykle wciągająca. W dodatku długość tej produkcji sprawi, że na dobry tydzień zapomnicie o innych obowiązkach byle tylko pchnąć fabułę dalej i odkryć jej zaskakujący finał. Jest to jedna z najlepszych gier w jaką kiedykolwiek było mi dane grać i z niecierpliwością czekam na dalsze przygody Obcego i w ogóle na wszystkie gry studia Oddworld Inhabitants. Bo może nie mają oni na swoim koncie zbyt wielu produkcji, jednak to, co wydają, rzadko schodzi poniżej bardzo dobrego poziomu.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:12 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka