Karciane

"Battle Line" - recenzja

tekst archiwalny - 29 czerwca 2009
Reiner Knizia. Dla niektórych nazwisko tego autora, widniejące na pudełku, jest wystarczającym powodem aby zakupić grę. Osobiście nie zaliczam się do wyznawców dzieł tego projektanta, choć przepadam za dwoma jego tytułami: „Władca Pierścieni: Konfrontacja” oraz „Blue Moon City”. „Battle Line” jednak, będący przeróbką (zarówno tła jak i mechaniki) gry „Schotten Totten” pana Knizii, skupił przez chwilę na sobie moją uwagę. Przede wszystkim, poszukiwałem dobrej gry dwuosobowej o ciekawej tematyce. Czy ją znalazłem?

Obrazek



Nazwa: Battle Line
Autor: Reiner Knizia
Wydawca: GMT Games
Liczba Graczy: 2
Czas Gry: ok. 20-30 minut
Edycja: Angielska

Zawartość Pudełka:
- 60 kart jednostek
- 10 kart taktyk
- 9 drewnianych pionków (flag)
- instrukcja

„Battle Line” jest osadzony tematycznie w czasach Aleksandra Wielkiego i ma on w założeniu obrazować starcie z siłami Króla Dariusza. Celem jest zdobycie trzech sąsiadujących flag lub dowolnych pięciu, spośród dziewięciu rozstawionych w rzędzie. Aby to zrobić, należy wystawić kombinację sił, która jest lepiej zorganizowana od kombinacji sił przeciwnika. Brzmi interesująco?

Niestety, w rzeczywistości całe to tło jest jednym ze sławnych „paste-on themes”, czyli „doklejonych tematyk” z których słynie Reiner Knizia.

Obrazek



W ciągu swojej tury zagrywa się jedną z siedmiu kart, a następnie dociąga się kolejną. Potem przeciwnik robi to samo i tak co turę. Na każdą flagę po „swojej” stronie można zagrać tylko 3 karty o wartościach 1-10 i w jednym z sześciu kolorów. Każdy numer to rodzaj formacji – np. jedynki to Procarze, trójki to Harcownicy, siódemki to Lekka Kawaleria (konni łucznicy), a dziesiątki to Słonie. W zasadzie jednak, tak jak pisałem wyżej, nie ma to wielkiego znaczenia. Liczy się sama liczba, nie ilustracje (które, swoją drogą, nie należą do najpiękniejszych).

Zagrywając w ten sposób kartę co turę, gracze próbują utworzyć jedną z pięciu możliwych formacji. Najpotężniejszą jest Klin, do którego potrzeba trzech kart jednego koloru przedstawiających następujące po sobie numery (np. czerwone 8, 9 i 10 byłoby najlepszą możliwą do uzyskania kombinacją). Następna jest Falanga, do której potrzeba trzech takich samych numerów, ale w różnych kolorach (np. czerwona, zielona i niebieska trójka), po której o stopień słabszą formacją jest Batalion (ten sam kolor, różne numery, ale nie „sąsiadujące” ze sobą – np. fioletowe 2, 8 i 5). Dwoma „najgorszymi” zestawami są trzy karty o następujących po sobie numerach, ale różnych kolorach (tzw. Skirmish) oraz absolutnie dowolna kombinacja kolorów i numerów (Tłum). Pachnie odrobinę Pokerem, prawda?

Obrazek



Oryginalna gra, która była bazą dla „Battle Line” - „Schotten Totten”, miała odrobinę inne zasady i karty o numerach od 1 do 9. Brakowało w niej też tzw. kart Taktyk, które zostały wprowadzone w tej wersji, aby urozmaicić rozgrywkę. Zamiast pociągnąć kartę Jednostek, można więc zdobyć kartę Taktyki. Zasada brzmi, że nie można zagrać dwóch pod rząd: znaczy to, że gdy przeciwnik użyje Taktyki, może użyć kolejnej, dopiero gdy ty to zrobisz. Kart tych jest 10, w tym m.in. Dariusz i Aleksander (których można użyć jako Jednostki o dowolnym kolorze i liczbie), Mgła (w danej potyczce nie liczą się formacje, a suma liczb jednostek) lub Dezerter (odrzucenie przeciwnikowi karty). Sprawiają one, że sytuacja przestaje być jasna w momencie ukończenia przez oponenta kombinacji, ale wprowadzają też odrobinę zamieszania przez raczej niejasno napisane zasady.

Rozgrywka w „Battle Line” trwa maksymalnie około 30 minut i choć trzyma ona w napięciu, muszę wytknąć kilka minusów tego tytułu, które czynią z gry udanej pozycję co najwyżej średnią.

Obrazek



Przede wszystkim – choć mechanika jest prosta, jest jednocześnie niezbyt interesująca. Ot, jeden gracz kładzie kartę, potem robi to drugi, i tak co turę. Specyfika tej gry polega też na tym, że w pewnym momencie gracz jest zmuszony do psucia sobie przygotowywanych kombinacji, bo należy położyć kolejną jednostkę co turę, nawet jeśli kompletnie nie pasuje ona do wcześniej budowanej sekwencji. Z jednej strony daje to dodatkowy aspekt, który należy brać pod uwagę, ale z drugiej jest wyjątkowo frustrujące. Ponadto, decyzje podejmowane w „Battle Line” są całkowicie uzależnione od kart, które gracze mają na ręce. Nie ma tutaj wiele miejsca na budowanie własnej strategii. Po opanowaniu mechanizmów gry, sprowadza się ona do tego, kto otrzyma lepsze jednostki i komu „lepiej będzie iść karta”. Gra się więc tak, jak dyktują karty, bez możliwości wpływania na rozgrywkę inaczej niż przez karty Taktyk.

Na minus trzeba zaliczyć wykonanie. Nieatrakcyjne pudełko kryje równie nieatrakcyjne karty, a flagi to po prostu czerwone drewniane pionki. Można odnieść wrażenie, że płaci się raczej za nazwisko twórcy, a nie za jakość. Jeśli mam być szczery, lepiej można wyjść na ściągnięciu instrukcji oraz wydrukowaniu jednego z fanowskich zestawów kart lub nawet zaprojektowania ich samodzielnie. Dzięki temu możecie także nadać grze własną tematykę – pojedynki w klimacie fantasy, science-fiction lub chociażby bitwy z okresu Wojny Secesyjnej. Nie ma to specjalnie znaczenia dla przebiegu rozgrywki.

Obrazek



Moja ostateczna ocena to raczej słabe 6. „Battle Line” nie powala ani możliwościami strategicznymi, ani wykonaniem, ani nie jest w stanie nawet zainteresować wielbicieli historii starożytnej, jeśli zobaczą oni, że grze po prostu brak tematyki. Nie przepadam za najbardziej popularnymi tworami Reinera Knizii i także ten tytuł mnie nie przekonał. Ot, kolejna dwuosobowa gra karciana; zdecydowanie „zbyt sucha”, aby wzbudzić sympatię.


PLUSY:
- szybka
- pewna ilość istotnych decyzji strategicznych
MINUSY:
- wykonanie
- ogólny „brak polotu”
OCENA: 6/10
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 lut 2019, 03:14 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka