Karciane

Podryw w trzy minuty – recenzja gry „Speed Dating”

Mieliście kiedyś problem z rozpoczęciem rozmowy z przystojnym facetem albo powabną dziewczyną? Pewnie zapomnieliście języka w buzi. Jeśli wciąż wydaje wam się, że w takich momentach miewacie symptomy spoconych dłoni albo miękkich kolan, zachowajcie spokój. Nie musicie kontaktować się z lekarzem lub farmaceutą, ponieważ mam coś znacznie lepszego – imprezową grę od wydawnictwa Trefl Joker Line.

Celem gry jest odnalezienie wśród tłumu swojej drugiej połówki, a najlepszym sposobem na takie poszukiwania jest szybka randka. W trakcie swojej tury będziecie musieli się „nagimnastykować”, aby oczarować i przekonać do siebie przyszłych adoratorów. Chociaż wydaje się to trudne, musicie obudzić w sobie instynkt uwodzenia i zadziałać jak magnes, przyciągając swoją charyzmą. Już czujecie randkowe zdenerwowanie? Zupełnie niepotrzebnie, ponieważ do pomocy posłużą wam 362 karty, połowa przeznaczona dla kobiet, druga dla mężczyzn. Dodatkowo w pudełku znajdziecie trzydzieści kart punktów oraz instrukcję. Widzicie? Nikt nie wyśle was na randkę z pustymi rękami! Przewiezienie gry stanowi jednak wyzwanie, ponieważ po otwarciu pudełka ujrzycie istny kogel-mogel. Wszystko za sprawą wypraski, która jest kartonowa, łącznie z przegródkami na karty. Ponowne ułożenie kart i ich oddzielenie zajmuje sporo czasu. Ale nie zniechęcajcie się, dalej będzie już tylko lepiej.

Obrazek

Jak wyrwać przystojniaka i przykuć uwagę dziewczyny?
Grę przygotowuje się w bardzo łatwy i szybki sposób. Należy przetasować osobno obie talie, a następnie utworzyć z nich dwa osobne stosy. Każdy z graczy otrzymuje po sześć kart każdego rodzaju. Teraz możecie zaczynać. Ilość rund określa liczba randkowiczów. Maksymalnie możecie zagrać w sześć osób, najmniej w trzy, ale wierzcie mi, im więcej ludzi przy stole, tym lepiej. Jeśli wśród was znajduje się osoba, która jest weteranem w „Speed Datingu”, to przysługuje jej pierwszeństwo rozpoczęcia rozgrywki. W ten sposób otrzymuje zaszczyt zostania Uwodzicielem, bądź Uwodzicielką. W trakcie gry będziecie podrywać zgodnie z ruchem wskazówek zegara do momentu, kiedy przyjdzie kolej na ostatniego desperata. W swojej turze wybieracie trzy karty, na podstawie których układacie profil Uwodziciela. Musicie pamiętać przy tym, że wybrane karty mogą być albo męskie, albo żeńskie, nie wolno ich łączyć.

Obrazek

W odpowiedzi na wasze zaloty, pozostali uczestnicy układają swoje osobowości pasujące w ich mniemaniu najlepiej do przedstawionej osoby. Kiedy ostatni z graczy zaprezentuje swoją charyzmę, tym samym kończycie randkę i podliczacie punkty. Jest to bardzo szybki proces opierający się na głosowaniu. Uwodziciel wybiera swój ideał, ale z nikim się jeszcze nie dzieli tą informacją. W międzyczasie pozostałe osoby muszą odgadnąć na kogo padnie wybór. Na „trzy, cztery” wskazujecie palcem, kto według waszego uznania najlepiej pasuje do sylwetki Uwodziciela.

Podczas tego etapu gracze mogą wskazać również na siebie, dzięki temu otrzymają więcej punktów. Szczęściarz (bądź szczęściara), na którego padł los dostaje jeden punkt, tak samo jak pozostali, którzy wskazali tę samą osobę, co Uwodziciel. W przypadku, kiedy randkowicz jest na tyle pewny siebie, że podczas głosowania wskaże na swoją osobę i zrobi to poprawnie, dostaje dwa punkty. Wygrywa gracz który zbierze ich najwięcej.

Jak minęła randka?
Cóż… bardzo szybko, ale w sumie o to chodzi w tym tytule. Według mnie taka powinna być imprezówka, prosta w zasadach, dzięki temu łatwa do wytłumaczenia oraz w miarę krótka, żeby nikt nie zasnął z nudów w trakcie jej trwania. Tego nie musicie się obawiać, ponieważ gra przebiega sprawnie, przez co po jednej rozgrywce nie ma się dość.

Obrazek

Może was to zdziwi, ale współautorem jest między innymi Bruno Faidutti, czyli „ojciec” takich hitów jak „Cytadela” i „Maskarada”. „Speed Dating” to przyjemna imprezówka, jednak w porównaniu do wcześniej wymienionych gier niestety nie jest tak zaawansowana. Dlatego jeśli ktoś lubi bardziej wymagające gry imprezowe, nie będzie zachwycony tym tytułem. Jej zasady opierają się przede wszystkim na mechanice storytellingu. Gracze, którzy nie czują się swobodnie w roli „opowiadającego”, również nie poczują frajdy z rozgrywki . Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby ograniczyć się do minimum. Karty są dodatkiem, który wprowadza śmieszny element poprzez zabawne opisy i wystarczy tylko je przeczytać, żeby na waszych twarzach zagościł uśmiech.

„Speed Dating” nie jest najlepszym tytułem na sobotnie wieczory w gronie przyjaciół. W dużej mierze zależy, z kim gracie i jakie poczucie humoru mają wasi znajomi. Gra nie przypadła mi do gustu, ale wierzę, że znajdą się tacy, którzy będą nią zachwyceni.


Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Kart Trefl - Kraków za udostępnienie egzemplarza do recenzji.



Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 sty 2019, 01:22 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka