Karciane

Ster lewo na burt – recenzja „Armady”, dodatku do „7 Cudów Świata”

Miłośnicy planszówek spotykają się wieczorem i pada sakramentalne pytanie – w co gramy? Następuje szybkie przeliczenie potencjalnych chętnych, kalkulacja możliwych tytułów i można się oddać ulubionej rozrywce. Jeśli nasza radosna grupka liczy od trzech do pięciu osób, to wybór jest ogromny. Gorzej, gdy spotkamy się w większym gronie – poza grami imprezowymi nie ma zbyt wielu pozycji dla sześciu, siedmiu czy ośmiu graczy. Na szczęście jest jednak „7 Cudów Świata”, wielokrotnie nagradzana karcianka, którą zapewne dobrze znacie (a jeśli nie, to musicie jak najszybciej nadrobić zaległości). Dla jej fanów miłym wydarzeniem będzie wydanie długo oczekiwanego (siedem, nomen omen, lat!) dodatku „Armada”, mającego zadanie wzbogacić podstawową rozgrywkę.

Suchy dok


W pudełku (sporym, ale może uda się w nim upchnąć jeszcze jeden z pozostałych dodatków) znajdziemy plansze stoczni, plastikowe stateczki, nowe karty do każdej z trzech er, karty wysp, garść potrzebnych żetonów oraz notes punktacji uwzględniający wszystkie wydane do tej pory rozszerzenia. Do testów otrzymałem również planszę nowego cudu świata, Syrakuz. Również macie szansę ją otrzymać, zamawiając „Armadę” ze sklepu Rebel. Grafiki trzymają klimat morskich podbojów i znakomicie pasują do tych z podstawowej wersji gry. Żetony i plansze są wykonane solidnie, natomiast karty są gładkie i dość delikatne, a ponieważ często się je tasuje i trzyma w rękach, to włożenie ich w koszulki jest wręcz koniecznością. W pudełku znajdziemy też przydatne karty pomocy, które podsumowują przebieg tury gracza i pomagają w przeliczeniu wszystkiego krok po kroku.

Obrazek

Chrzest i wodowanie

Instrukcja w bardzo przejrzysty sposób (niektórzy powinni się uczyć od wydawnictwa REPOS jak pisać instrukcje do gier) wyjaśnia nowe zasady i tak naprawdę to nie ma ich wiele, ale dają one mnóstwo możliwości zdobycia surowców, wygrania nowego rodzaju morskich potyczek i zarobienia dodatkowych punktów zwycięstwa. Dodatek sprawnie integrujemy z podstawką – dokładamy nowe karty do każdej z trzech er, kładziemy trzy stosy wysp, a każdy z graczy dostaje planszę stoczni (warto dodać, że plansze się różnią - każda daje takie same korzyści, ale koszty w surowcach są inne) i cztery statki - symbole flot - odpowiadające kolorami kartom w grze: czerwona flota wojenna zwiększa nam siłę potrzebną do wygrywania konfliktów morskich, żółta flota handlowa zarabia złoto i pozwala ściągać od innych graczy podatki, niebieska flota cywilna zapewnia punkty zwycięstwa i zielona flota naukowa pozwalająca eksplorować nieznane wyspy). Plansze są podzielone na cztery tory dla każdego koloru, a każdy z nich liczy sześć pól plus pole startowe.

Wypływamy na szeroki przestwór oceanu

Rozgrywanie „Armady” jest bardzo proste. Mamy do dyspozycji trzy główne, nowe zasady:

1. Za każdym razem, kiedy kupujemy kartę czerwoną, żółtą zieloną lub niebieską, możemy przesunąć statek na torze w odpowiadającym kolorze, oczywiście opłacając koszt rozwoju floty. Na każdej planszy stoczni mamy tor oznaczony symbolem cudu – gdy budujemy jeden z trzech etapów cudu, możemy przesunąć na nim naszą flotę.
2. Na końcu każdej ery standardowo rozliczamy konflikty lądowe, a potem przechodzimy do konfliktów morskich, w których porażki są dotkliwsze (nawet trzy punkty), a zwycięstwa lepiej punktowane (maksymalnie siedem punktów).
3. Sprzedając kartę możemy, zgodnie z podstawową regułą, wziąć trzy monety z banku lub przesunąć żółtą flotę o jedno pole bez opłacania kosztu.

Dodatkowa plansza miasta pozwoli nam zagrać w osiem osób, instrukcja zaleca wtedy grę w drużynach dwuosobowych. Jeśli nie mamy Syrakuz, możemy użyć planszy cudu z dowolnego innego rozszerzenia.

Obrazek

Bitwa morska!

Od razu da się zauważyć, że dodatek wymaga od graczy więcej uwagi – łatwo zapomnieć o przesunięciu swojego statku. Trzeba też bacznie spoglądać na morską siłę militarną naszych przeciwników, ponieważ totalna przegrana będzie nas kosztować sześć punktów, a totalna dominacja na morzu daje zwycięzcy aż piętnaście punktów, a to już może zdecydować o wygranej lub porażce. Warto pamiętać, że w „Armadzie” znajdują się trzy karty pozwalające na dokonanie dodatkowych najazdów lądowych. Używa się ich w grze na cztery i więcej osób, i można przy ich pomocy atakować graczy siedzących o jedno miejsce dalej niż nasz sąsiad! Inne ciekawe karty to karty piratów, które pozwalają nam złupić właścicieli najbardziej rozwiniętych flot handlowych . Osobna wzmianka należy się wyspom – możemy je eksplorować korzystając z zielonej floty oraz nowych kart. Wyspy są podzielone na trzy stosy i dają nam bardzo różne profity – surowce, punkty przewagi wojskowej, punkty zwycięstwa, możliwości rozwoju flot, ochronę przed piratami czy konfliktami morskimi. Trochę w tym jest przypadku, bo karty dostajemy losowo, ale hej, na tym polega odkrywanie nieznanych lądów ;).

Armada nie pozwala nam zdobyć zastraszających ilości punktów, ale umiejętne zarządzanie flotami może przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Ważne jest obserwowanie poczynań przeciwników i odpowiednia reakcja.

Obrazek

Zawijamy do portu

Jak widzicie zasady wprowadzane przez dodatek są proste, a otrzymujemy wiele nowych opcji. Teraz nie możemy sobie pozwolić na zaniedbanie rozbudowy potęgi wojskowej. Pokojowo nastawione cywilizacje nie mają szans. Kluczem do zwycięstwa będzie, jak zwykle, zapewnienie sobie dostępu do wszystkich surowców i w miarę zbalansowany rozwój. Oczywiście staniemy przed wyborem ścieżki, którą podążymy, bo skupianie się na jednym rodzaju kart i statków nie daje nam gwarancji wygranej. Dla wielbicieli „7 Cudów Świata” „Armada” jest zdecydowanym must-have, znakomicie zwiększającym regrywalność i wydłużającym czas rozgrywki. Jedynie cena może odstraszyć – dodatek kosztuje prawie tyle samo, co podstawowa wersja gry, ale to jest jego jedyna wada.

Ocena: 5/5

Za grę dziękujemy wydawnictwu Rebel.



Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 gru 2018, 18:10 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka