Karciane

Najdziwniejszy romans ostatnich lat? – recenzja gry „AXIO”

Zastanawialiście się kiedyś co powstanie jeśli połączycie ze sobą dwie gry tak od siebie różne, jak „Scrable” oraz „Domino”? Czy efekt końcowy okaże się zadowalający i... grywalny? Nie tak dawno w moje ręce trafiło „AXIO” – żywy dowód na to, że możliwe jest wyciągnięcie z niepodobnych do siebie tytułów tego, co najlepsze i połączenie ich w zgrabną całość.

Pokaż, kotku, co masz w środku!
„AXIO” kryje się w sporym pudełku, ozdobionym oszczędną szatą graficzną – jasne kolory i kilka barwnych elementów bez wątpienia trafią w gusta osób lubiących minimalizm. Uniesienie wieczka odkrywa przed nami zawartość: krótką (dwustronną!) instrukcję, pod którą znajdziemy planszę do gry, cztery plansze punktacji, dwadzieścia znaczników punktów, sto płytek, woreczek na elementy, cztery plastikowe stojaki oraz wykonane z tego samego materiału piramidy. Wszystko znajduje się w przemyślanie zaprojektowanej wyprasce, mając w niej swoje miejsce. W efekcie nic nam nie grzechocze i nie obija się, gdy przenosimy (lub przewozimy) „AXIO”.

Obrazek

Przyznaję, że zaskoczył mnie fakt, że płytki z kolorowymi symbolami wykonane zostały z grubej tektury – grafika na pudełku zasugerowała mi, że są one plastikowe. Całość, pomimo tego małego rozczarowania, wygląda na porządnie wykonaną i mogącą służyć przez wiele rozgrywek (chociaż unikałabym rozlewania cieczy w pobliżu, tak na wszelki wypadek, by uniknąć sytuacji, w której papierowe elementy nasiąkną i rozwarstwią się). Zadbano o wszystkie szczegóły – nawet o to, że wykonane z plastiku części nie mają żadnych drażniących „zadziorów”. Jakość „AXIO” zrobiła na mnie pozytywne wrażenie.

O co chodzi?
Pewnie zastanawiacie się skąd skojarzenie, że tytuł autorstwa Reinera Knizia stanowi połączenie „Scrabble” oraz „Domina”. Wynika to przede wszystkim z zasad oraz ogólnego wyglądu „AXIO”. O tym jednak później.

Reguły są niezwykle proste (jak wspomniałam wyżej, mieszczą się na dwustronnej instrukcji), co sprawia, że wytłumaczenie ich i przystąpienie do gry zajmuje raptem kilka chwil. Warto mieć na uwadze, że rozłożenie planszy wymaga nieco miejsca (najlepiej w miarę stabilnego, żeby uniknąć przesuwania się elementów), siłą rzeczy ten tytuł średnio sprawdzi się w trakcie podróży lub przy ograniczonej przestrzeni. Zanim rozpoczniemy partię, uczestnikom należy rozdać: planszę, by mogli na niej zaznaczać punkty, pięć znaczników (po jednym każdym kolorach: czerwonym, zielonym, pomarańczowym, różowym i niebieskim), stojak oraz pięć wylosowanych z woreczka płytek. Zaś piramidy ustawiamy tak, by każdy miał do nich dostęp.

Obrazek

Mając za sobą przygotowania można śmiało ustalić na jakim obszarze planszy będziemy grać – tak się bowiem składa, że „AXIO” skaluje pole rozgrywki do ilości graczy: jeśli gramy w dwie osoby, to obowiązuje nas pole białe, jeśli w trzy – dodajemy do niego jasnoszare, a w cztery – również ciemnoszare. Osobiście nie widzę jednak żadnych przeciwwskazań do tego, by przy mniejszej liczbie graczy grać na całej planszy lub przy maksymalnej liczbie graczy na jej ograniczonym fragmencie. Wpłynie to na długość partii – w pierwszym przypadku ją wydłużając, w drugim skracając i dostosowując całą rozgrywkę do naszych indywidualnych potrzeb.

Sama gra jest stosunkowo prosta. Wszyscy gracze po kolei umieszczają wybraną płytkę tak, by sąsiadowała bokiem z kolorowym polem wydrukowanym na planszy – w pierwszej turze każdy zaczyna od innego kształtu, później może kłaść „kafelki” w dowolnym miejscu i nie ma przy tym konieczności dopasowywania symboli. Po odpowiednim ułożeniu płytki uzyskuje się punkty za każdy identyczny symbol przylegający do dołożonego w linii prostej (w trzech kierunkach). Jeśli w wyniku kolejnych ruchów powstanie wyizolowane pole, to można umieścić na nim piramidkę, zyskując punkty za każdy kolor, który styka się z nią bokiem. Uzyskanie osiemnastu punktów określonym symbolem sprawia, że zyskuje się dodatkową turę. Turę kończymy dociągnięciem „kafelka”.

Obrazek

Trudność polega na tym, że w chwili, gdy zabraknie płytek albo miejsca na planszy, wygranych wyłania się przez porównanie najsłabiej punktowanych kolorów u graczy – zwycięzcą zostaje osoba z najlepszym wynikiem. Zasady „AXIO” są niezwykle podobnych do tych, które znać będą osoby mające przyjemność zagrać kiedyś w „Geniusza” – niestety, nie należę do nich, więc trudno jest mi się wypowiedzieć. Być może dlatego moim pierwszym skojarzeniem było połączenie „Domina” (układanie koło siebie takich samych symboli) ze „Scrabble” (co wynikało z kolei z używania podstawek i zdobywania punktów w trakcie rozgrywki).

Główka pracuje!
Chociaż „AXIO” to tytuł, którego reguły jesteśmy w stanie wytłumaczyć dosłownie w kilka chwil, to nie jest pozycją banalną. Wymaga bowiem w miarę równomiernego zdobywania punktów dla wszystkich kolorów. Wiąże się to z koniecznością intensywnego myślenia, analizowania i obserwowania tego, co dzieje się na planszy, przy jednoczesnym monitorowaniu stanu punktów pozostałych graczy. Nie zaszkodzi też szczypta planowania dalszych ruchów i utrudniania innym zdobywania punktów.

„AXIO” przewidziane jest dla użytkowników od 8 do 108 roku życia i naprawdę trudno się z tym nie zgodzić – wspomniana przeze mnie prostota zasad umożliwia wciągnięcie w rozgrywkę nawet dzieciaków. Świetnie sprawdzi się również jako rozrywka dla osób, które wcześniej nie miały zbyt wielkiego doświadczenia z grami planszowymi i nie czują się w nich pewnie. Oczywiście fani gier logicznych również będą zadowoleni – mózg w jej trakcie pracuje dość intensywnie. Krótki czas trwania partii (do czterdziestu pięciu minut, w wyjątkowych sytuacjach do godziny) sprawia, że bez trudu znajdzie się chwilę na wspólną zabawę!

Obrazek

Zalety:
- solidne wykonanie elementów
- proste i łatwe do wytłumaczenia zasady
- skalowanie planszy do gry w zależności od liczby graczy (co można zignorować)
- zmusza do myślenia, analizowania i obserwowania
- możliwość grania w pojedynkę

Wady:
- jednak gra w pojedynkę nudzi
- nie sprawdzi się jako gra podróżna

Ocena: 4,5/5


Za grę dziękujemy wydawnictwu Egmont.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2018, 23:07 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka