Karciane

„Papierowe zawody” - recenzja gry „Origami”

Origami to japońska sztuka składania papieru. Jej adepci z jednej kartki potrafią wyczarować kolorowe cuda. Dzięki najnowszej grze od Rebela polscy fani będą mieli okazję zmierzyć się w turnieju, gdzie zaprezentują swoje umiejętności w uzyskiwaniu skomplikowanych kształtów. Ten, kto stworzy najwięcej najbardziej złożonych zwierząt, ten zostanie mistrzem!

Z czego robi się origami?

W pudełku znajduje się 90 kart (po 18 zwierząt w pięciu kategoriach: gospodarskich, latających, wodnych oraz żyjących na sawannie i w trawie), instrukcja oraz kartka papieru, z której samemu należy złożyć origami pierwszego gracza.

Każda karta, prócz rysunku i nazwy zwierzaka, zawiera koszt zagrania, ilość zagięć, liczbę punktów, które daje na koniec gry oraz efekt. Te z kolei dzielą się na trzy rodzaje:
- efekt natychmiastowy – czyli jednorazowa zdolność wykorzystywana w momencie zagrywania
- punktacja – liczy się dopiero po zakończeniu turnieju
- akcja specjalna – gracz może wykorzystać raz na turę efekt z jednej z aktywnych kart do momentu, kiedy jest ona widoczna.

Obrazek

Jak dobrze składać papier?

Na początku rozgrywki dobiera się karty kategorii odpowiadających liczbie graczy. Tasuje się je i rozdaje po kolei uczestnikom tak, by otrzymywali kolejne dopóki ilość zagięć z ostatniego kartonika sprawi, że wartość wyniesie lub przekroczy 10. Osoba, która otrzymała ich najmniej, zostaje pierwszym graczem. Resztę kart umieszcza się w zakrytej talii na środku stołu i odkrywa cztery z nich umieszczając w widoczny sposób.

Od tego momentu oponenci rozgrywają po kolei swoje tury, w każdej mogą wykonać tylko jedną z trzech poniższych akcji:
- dobrać karty spośród widocznych na środku stołu tak, by były warte cztery zagięcia,
- zagrać jedną kartę (w tym celu należy odrzucić z ręki karty o ilości zagięć równej kosztowi wykładanej karty),
- wykorzystanie akcji specjalnej z jednej z widocznych kart.

Obrazek

Po dobraniu kart należy uzupełnić ich stan do czterech sztuk. Natomiast zagrywając, umieszcza się je w dwóch kolekcjach – kolejne kładzie się na poprzednich tak, że widoczne są tylko nazwa i punktacja. Warto pomyśleć o tym, gdzie umieszcza się karty, gdyż nie można wykorzystywać efektów tych już niewidocznych, ale jednocześnie wedle zasad jedna z kolekcji nie może być większa od drugiej o więcej niż jeden wzór. Zabezpiecza to przed uzyskaniem przez kogoś znacznej przewagi przez nieustanne wykorzystywanie jednej ze umiejętności.

Pojedynek toczy się do momentu, kiedy dwukrotnie skończy się talia dobierania (należy wtedy przetasować odrzucone karty) plus jedną turę. Potem następuje podliczenie punktów, uzyskiwane z wartości widocznych na kartach oraz ich efektów.

Czy warto składać papier?

„Origami” to banalna pod względem zasad rodzinna gra karciana, w którą może się bawić od dwóch do czterech osób. Rozgrywka toczy się od piętnastu do trzydziestu minut. Dzięki tym cechom można się nią cieszyć w zróżnicowanym wiekowo towarzystwie. Te same cechy sprawiają, że dla osób z większym planszówkowym doświadczeniem może się okazać jedną z wielu podobnych gier. Trudno co prawda znaleźć w niej jakieś wady, jednak takim samym problemem będzie doszukanie się jakichkolwiek oryginalnych rozwiązań. Nie ma tutaj szczególnych błędów, dlatego mimo wszystko nikt nie powinien się przy niej nudzić. Dla początkujących jest to jednak dobry wybór, by powoli wkroczyć w świat karcianek i opanować podstawy strategii.

Obrazek

Jedyną wadą „Origami” jest trochę zbyt szybko kończąca się zabawa. Zanim gracze zdążą wymyślić jakąkolwiek strategię i rozbudować swoje kolekcje, pojedynek już się kończy. Można temu zaradzić zwiększając ilość biorących udział kategorii niezgodnie z zasadami. Przy większej ilości kart rozgrywka nabiera tempa i nie sprawia, że gracze czują niedosyt.

Co prawda w pudełku znajduje się tylko trochę kart, jednak ładne grafiki, niewygórowana cena oraz szybkość rozgrywki nadrabiają ten mankament. Doświadczeni gracze mogą użyć „Origami” do wprowadzenia nowicjuszy w świat gier bardziej skomplikowanych niż „Wojna”, a dla nich może ona być po prostu dobrą rozrywką.

Za egzemplarz dziękujemy wydawnictwu Rebel.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 sie 2018, 05:09 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka