Karciane

Drżyjcie wszyscy ci, którzy usłyszeli wężowy syk! - recenzja gry „Polskie Legendy - Bazyliszek”

Nie ma chyba osoby, która nie słyszała słynnej legendy o wielkim mitycznym stworze, przypominającym węża, albo i trochę jaszczurkę, zabijającym swoim wzrokiem. Mówiono, że najlepszym sposobem na bazyliszka jest pianie koguta, acz, również przywykliśmy do historii, że sposobem na bazyliszka jest... lustro. Tej drugiej wersji się dzisiaj trzymamy, gdyż zaczynamy grać w „Bazyliszka”.

Gra planszowa, choć bardziej skłaniająca się ku karciance, dostępna jest już od 6 roku życia, ale nie jest powiedziane, że tylko dzieci mogą w nią grać. Bawić może się od 2 do 5 graczy, a przewidywany czas rozgrywki to 30 minut. Czy dużo? Wydaje mi się, że optymalnie, zważywszy na niski wiek graczy, którzy zbyt długą rozgrywką mogą się znudzić.

Zacznijmy walkę ze stworem!
W pudełku znajdziemy planszę z torem punktów, 5 żetonów o wartości 40 punktów, 90 kart komnat, 5 pionków postaci, 10 żetonów tarcz i instrukcję w języku polskim. Przygotowanie gry jest w zasadzie bardzo szybkie. Rozkładamy na środku planszę (która z początku może zmylić sugerując, iż ma coś wspólnego z mechaniką gry), stawiamy wybrane pionki poza nią (pionki przypominają rycerzy, którzy będą toczyć walkę z bazyliszkiem)
oraz tasujemy karty, które następnie dzielimy na dwa stosy i rozsypujemy rewersem do góry.

Naszym rycerskim zadaniem jest dobieranie sobie kart ze stosu tak, byśmy nie wybrali dwóch identycznych komnat. Zabieramy je i zostawiamy zakryte, bądź odrzucamy i zostawiamy odkryte, jeśli podejrzewamy, że już taką kartę mamy na swoim stosie. Muszą się one różnić, bądź być swoim lustrzanym odbiciem. Jeżeli niestety tak się trafi, że zbierzemy dwie te same karty, tracimy wszystkie punkty. Wygrywa ta osoba, która po dwóch turach będzie miała więcej punktów. Każda odmienna karta to jeden punkt, para lustrzanego odbicia to pięć punktów. Zasady banalnie proste, a mechanika gry? W sumie nie możemy tu mówić o jakieś skomplikowanej mechanice, przecież to gra głównie dla dzieci.

A kysz, zły bazyliszku!
Dopełnieniem tej gry jest ciekawa, kolorowa, kreskówkowa oprawa graficzna kart. Dla dziecka to rarytas, który cieszy małe oczka! Również dorośli, pomimo zabawnej kreski, mogą się wczuć w bojową atmosferę i poczuć lekki przypływ adrenaliny w czasie rozgrywki.
Karty różnią się szczegółami i niestety, pomylić się i stracić wszystkie punkty jest bardzo łatwo. Jednakże trzeba podejmować ryzyko, bo bez ryzyka nie ma dobrej zabawy! Czy znajdę tutaj jakieś minusy? Myślę, że mogę doczepić się jedynie proponowanego czasu gry. Rozgrywka trwa zdecydowanie krócej niż 30 minut, aczkolwiek w przypadku gier dla młodszych jest to bardziej plusem niż minusem. Do dodatkowych atutów należy ułatwienie dla najmłodszych, w postaci żetonów tarcz.

Zabierz mnie ze sobą...
W przypadku gier familijnych mam ogromną obsesję na punkcie logistyki transportu takiej pozycji. Oprócz grania z dzieciakami w domu, fajną opcją jest zabranie gry ze sobą na wakacje, biwak czy w podróż. W przypadku „Bazyliszka” również zwróciłam na to uwagę. Pudełko jest niewielkie, choć możliwe byłoby zmniejszenie jego gabarytów. Jednak jest to jeszcze do przełknięcia, choć typowo kieszonkową grą bym jej nie nazwała.

Podsumujmy się
Słowem podsumowania, jeśli szukamy gry szybkiej, takiej, przy której będziemy się bawić dobrze wśród dzieci i dorosłych, a także lubimy adrenalinę to jest to gra dla nas. Możemy przekonać się, jak zawodna jest nasza pamięć, a także wspólnie się pośmiać. Jednak jeśli nie lubimy kreskówek, a także szukamy czegoś do pogrania na imprezie, to ta pozycja niestety odpada. Ja od siebie mogę dodać, że bawiłam się świetnie, choć jako osobę dorosłą zawiódł mnie zbyt krótki czas rozgrywki. Pamiętajmy jednak, że ta gra celuje w młodszych graczy. Pełen szacunek dla wydawnictwa Granna za połączenie dobrej zabawy i słynnej legendy o dużym wężu (a może jaszczurce?).

Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 16 lip 2018, 14:55 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka