Karciane

Budować, by niszczyć! – recenzja karcianki „Hero Realms”

Gry karciane CCG wymagają sporo inwestycji finansowych, jednak uczucie towarzyszące znalezieniu wymarzonej karty jest niewyobrażalne. Natomiast LCG kosztują mniej, ale i tak wywołują ten wspaniały moment, gdy na rękę trafia zestaw kart współgrających ze sobą i gwarantujących zagranie, które mocno odbije się na przeciwniku. Radość ze zbudowania silnego combo zapewnia także „Hero Realms”.

O co walczymy?
Podłoże fabularne gry jest w niej najmniej istotne, ponieważ mało kto wczuje się w klimat wielkiego miasta handlowego o nazwie Thandar, leżącego gdzieś w Imperium. Prędzej można poczuć aurę fantasy, zbudowaną przez ilustracje na kartach. Najważniejsza jest atmosfera pojedynkowania się taliami tworzonymi przez graczy.
Obrazek

Jak wygląda Imperium?
Każdy, kto zapoznał się ze „Star Realms” - młodszą siostrą „Hero Realms” - zauważy, że ich pudła znacząco się różnią. Odmiana science-fiction ma zaledwie kilkanaście kart mniej, jednak opakowanie jest rzeczywiście nieduże. Drugie zaskoczenie pojawia się po zajrzeniu do środka, ponieważ „Hero Realms” w dużej mierze składa się z powietrza. Dlaczego tak jest? Na trzeci kwartał tego roku zapowiedziano dwa pakiety dodatków, a więc sto trzydzieści pięć kart. Podobna ilość znajduje się w podstawce, zatem będzie okazja do wypełnienia wolnego miejsca. Na pierwszy rzut oka w połowie puste pudło okazuje się być przemyślaną zagrywką wydawnictwa, które myśli przyszłościowo i dba o swoich klientów. Dzięki trafnej decyzji w jednym miejscu zmieszczą się wszystkie karty.
Obrazek

Hola, hola, a co jeśli ktoś chce kupić tylko podstawkę? Każdy z takim zamiarem, po kupnie tytułu, zmieni zdanie, gdyż gra sprawia, że chce się więcej.

Materiał, z którego wykonano karty jest dobrej jakości i spokojnie wytrzyma sporą ilość tasowania, jednak dobrze jest zabezpieczyć je za pomocą protektorów, ponieważ nie da się uniknąć eksploatacji, zwłaszcza, że nie trudno doprowadzić do szybkiego dobrania wszystkich kartoników z talii podstawowej, a więc przekładanie kart będzie częstym elementem rozgrywki.

Karty zdobią prace Randy’ego Delvena, Vito Gesualdi oraz Antonisa Papantoniou, którzy świetnie oddali realia świata fantasy. Zdecydowanie widać różnicę pośród sojuszy, a szczegółowość w odwzorowaniu postaci i przedmiotu spodoba się niejednemu graczowi.
Obrazek

Istotnym elementem gry jest oczywiście instrukcja, a tę w grze Darwina Kastle’a i Roberta Dougherty’ego spokojnie można zaliczyć do dobrze napisanych. Wszystko zostało opisane po kolei, a najważniejsze informacje wyszczególniono. Całość liczy szesnaście stron, jednak małego formatu, przez co czytanie zajmie jedynie kilka minut, a reguły można wyjaśnić naprawdę szybko, także początkującym graczom. Z prostotą reguł świetnie współgra ikonografia na kartach, a także niewielka ilość terminologii. Całość jest bardzo intuicyjna, przez co mało kto będzie się długo zastanawiał, jaki efekt wywołuje dana karta.


Jak budować talię?
Każdy z graczy (podstawowa rozgrywka toczy się między dwoma osobami, jednak są warianty zarówno trzy-, jak i czteroosobowe) tasuje swoją Talię Osobistą, składającą się zawsze z tych samych kart. Pierwszy gracz dobiera trzy karty (drugi w swej turze weźmie pięć, a później każdy będzie dobierał już po pięć) i rozpoczyna Fazę Główną, w której zagrywa karty, wykorzystuje ich zdolności, atakuje przeciwnika, a także kupuje nowe kartoniki.

Na środku stołu znajduje się Rynek, a na nim pięć odsłoniętych kart. Każda z nich ma swoją cenę, a zagrywając złoto można je kupować, przez co od razu trafiają na stos kart odrzuconych przez gracza. To oznacza, iż po zakupie kartoniki należą do danej osoby, jednak pojawią się one na ręce dopiero w momencie, gdy nastąpi przetasowanie tych odrzuconych. Jest to ciekawy mechanizm, gdyż podczas zabawy buduje się swoją talię, jednak świeżo zdobyty kartonik może zostać dobrany dopiero za kilka tur (chyba, że jakaś zdolność to zmienia). To oznacza, iż nabycie musi być dobrze przemyślane i nie ma mowy o kupowaniu czegoś, co nie bardzo się przyda, ponieważ w danej puli jest jeszcze złoto i chce się je wydać. Wszystko musi współdziałać!
Obrazek

Do im większej synergii dojdzie, tym lepiej dla gracza, a zarazem gorzej dla adwersarza, bo wiąże się to ze sporą ilością obrażeń. „Hero Realms” jest grą deckbuildingową i to w niej jest najważniejsze. Warto kolekcjonować karty tej samej frakcji, gdyż to gwarantuje jeszcze większe comba.

Każdy z przeciwników ma taką samą ilość życia, a celem gry jest doprowadzenie HP konkurenta do zera.
Korzystając z efektów kart, jak i kupując coraz to nowsze, każdy z graczy, tura po turze, powiększa swoją talię i rozpędza swój deck. Można zagrywać Akcje, a także korzystać z Czempionów, którzy zostają na stole i wspierają gracza swymi zdolnościami.

Podsumowanie
„Hero Realms” śmiało można nazwać bardzo przystępną karcianką, w której największą frajdę sprawia dobieranie kart w taki sposób, aby zbudować silne combo. Tytuł jest bardzo zbalansowany i radość z uszczknięcia przeciwnikowi jedenastu punktów życia zazwyczaj oznacza, że za chwilę samemu straci się dwanaście.

Reguły oraz opisy kart są przyjazne dla początkujących graczy, na czym najbardziej zyskuje równowaga rozgrywki. Wszystko zależy w dużej mierze od główkowania, ale jak na karcianki przystało – przydatne jest także szczęście.
Zamiast pytać, czy warto kupić podstawkę, lepiej zacząć zbierać pieniądze na dodatki, które ukażą się w trzecim kwartale tego roku, a podstawowa talia powinna już być w drodze do każdego fana tworzenia synergii i prania czyichś tyłków.

Za egzemplarz gry dziękujemy wydawnictwu Games Factory.

Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 gru 2018, 18:11 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka