Karciane

Zostań zdobywcą Kosmosu - recenzja gry „Master of Orion”

Wielu z Was kojarzy ten tytuł z grą, która jako pierwsza została określona mianem 4X. Skojarzenie słuszne, aczkolwiek nie do końca, bo tym razem nie mamy do czynienia z grą wideo, a z karcianką. Przenoszenie znanych gier na ekrany kin i karty książek rzadko kończyło się wielkim sukcesem. Jak to natomiast jest z przeniesieniem gry do innej gry?

Każdy, kto grał w najnowszą odsłonę „Master of Orion” natychmiast rozpozna charakterystyczne grafiki, które zostały przeniesione na plansze ras i karty struktur. Szata graficzna w przypadku „Master of Orion” cieszy oko i zdecydowanie umila rozgrywkę.

++

Mechanika gry jest niezwykle prosta, a zasady można wytłumaczyć w przeciągu kilku minut. Zabawę należy rozpocząć od wyboru rasy, którą chcemy kierować. Każda z nich posiada swoje indywidualne zdolności i bonus, więc podejmując decyzję kim chcemy grać określamy niejako strategię jaką będziemy posługiwali się w trakcie całej rozgrywki. Każda plansza obcej rasy po odwróceniu daje możliwość grania ludźmi. Odradzamy ten wybór, bo gra jest naprawdę prosta i nie trzeba jej dodatkowo ułatwiać zmuszając wszystkich graczy do kierowania tą samą rasą. Poza tym, jak to w tego typu tytułach bywa – ludzie są po prostu nudni. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie wszystkie rasy są równie dobre. Niektórymi z nich gra się zdecydowanie łatwiej niż innymi. Bonusy części kosmitów można wykorzystać praktycznie w każdej turze, a zdarzają się tacy, których zdolności przydają się raz na całą grę.

W trakcie swojej tury mamy ograniczoną ilość akcji do wykonania, a ich liczba zależy od ilości surowców, które uda się nam zgromadzić na początku każdej rundy. Ruchy spośród których możemy wybierać to: zaatakowanie przeciwnika, budowa nowej struktury, zatrudnienie doradcy, handel, propaganda, badania oraz eksploatacja. Akcji do wyboru jest całkiem sporo, ale większość gry i tak opiera się na wznoszeniu nowych struktur. Ważne jest to, że możemy je budować w ograniczonej liczbie układów przez co zawsze należy dokładnie przemyśleć rozlokowanie poszczególnych budowli. Niektóre z nich dają jednorazowe bonusy, inne stałe właściwości, a jeszcze inne surowce. W pewnym momencie wszyscy mieliliśmy skojarzenia z „Roll for the Galaxy”. Czy słuszne – oceńcie sami.

++

Jak już wspomniałam, w grze możliwe jest atakowanie przeciwników. Nie udało nam się zagrać w cztery osoby, ale podczas rozgrywki dwu i trzyosobowej akcja ta nie miała większego znaczenia. Dokonanie inwazji na innego gracza wymagało poświęcenia cennych zasobów, które najczęściej woleliśmy przeznaczyć na struktury przynoszące dodatkowe punkty zwycięstwa. Skutki pojedynczych ataków nie są dla ofiary na tyle szkodliwe, żeby zwracała na nie większą uwagę. Co innego, gdyby kliku graczy zmówiło się przeciwko jednej osobie i notorycznie atakowało ją obniżając stopień zadowolenia wśród jej poddanych, a tym samym zmierzając do szybkiego zakończenia gry. Istnieje jednak całkiem sporo kart, które pozwalają nieco utrudnić dokonanie napaści lub wynagradzają ofierze inwazję.

Gra może skończyć się na kilka sposobów – kiedy jednemu z graczy uda się wybudować pięć struktur we wszystkich swoich układach, z chwilą, gdy morale u jednego z graczy spadnie do lub poniżej zera oraz kiedy skończy się ósma runda. Graliśmy kilka razy i tylko w jednym wypadku różnica punktów pomiędzy poszczególnymi graczami była całkiem spora. Normalnie wahała się w okolicach 1-5 punktów, co pokazuje, że w tej grze liczy się naprawdę każdy punkt.

++

Dla prawdziwych wyjadaczy zabawa może okazać się zbyt łatwa. Jeżeli jednak macie dość wielogodzinnych rozgrywek w „Eclipse”, a „Twilight Imperium” w dalszym ciągu ma dla Was zbyt skomplikowane zasady, to może warto spróbować właśnie z „Master of Orion”. Gra jest lekka i przyjemna, a piękna szata graficzna dodatkowo podnosi radość z zabawy. Dla nas to idealna gra na leniwe niedzielne popołudnie, gdzie poza skupianiem się na grze mamy ochotę trochę pośmiać się i pogadać.

Plusy:
- Ciesząca oko szata graficzna
- Proste zasady – łatwo wprowadzić nowych graczy
- Sentyment związany z uniwersum

Minusy:
- Gra jest podobna do wielu innych
- Niezbalansowanie zdolności poszczególnych ras
- Brak dobrej mechaniki ataków

Obrazek



Więcej na temat gry możecie dowiedzieć się ze strony Wydawnictwa REBEL:

https://www.rebel.pl/product.php/1,303/ ... olska.html
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 13 gru 2017, 23:36 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka