Karciane

Klasyka w nowej odsłonie – recenzja gry „Bitwy Polan”

„Bitwy Polan” to karcianka, która całkiem niedawno pojawiła się na platformie crowdfundingowej wspieram.to. Jej zasady opierają się na kanaście, a szata graficzna nawiązuje do X-wiecznej Polski. Trzeba przyznać, że to naprawdę ciekawe i przyciągające uwagę połącznie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, czy warto zainteresować się tym tytułem, wziąć udział w kampanii i tym samym pomóc w wydaniu gry, to czytajcie dalej.

Obrazek



Pojedynek z historią w tle



„Bitwy Polan” to gra, która swoją stylistyką nawiązuje do Europy we wczesnym średniowieczu. Dokładniej rzecz biorąc przenosimy się do X wieku, na tereny ówczesnej Polski. Uczestnicy zabawy wcielają się w rolę dowódców, których zadaniem jest zdobycie władzy nad sąsiednimi plemionami. Aby osiągnąć swój cel gracze będą musieli werbować odpowiednich wojów oraz formować przy ich pomocy znacznie już silniejsze drużyny. Jednostki, na które można natrafić w talii to: Chłop, Łucznik, Tarczownik, Rycerz Normański, Pancerny, Lekka Jazda oraz pełniący rolę jokera Wiking. Poza zwykłymi wojownikami będziemy mogli skorzystać ze specjalnych zdolności Wodzów – te w połączeniu z kartami wojów zapewnią nam dodatkowe punkty. Wśród przywódców odnajdziemy postaci historyczne takie jak Siemowit, Piast, Mieszko I czy Otton I.

Poza wszelkiej maści kartami jednostek w grze pojawiają się też różnego rodzaju wydarzenia, Jest to element, który dodatkowo urozmaica rozgrywkę i zwiększa nieco stopień interakcji pomiędzy uczestnikami zabawy. Oprócz zdobywania nagród możemy bowiem zaszkodzić naszym rywalom pozbawiając ich punktów zwycięstwa lub kart. Między innymi z tego powodu nie jest to zbyt dobra pozycja dla rodzin, par oraz przeciwników negatywnej interakcji.

Największym atutem „Bitew Polan” są niewątpliwie niezwykłe, komiksowe ilustracje. Twórca gry z zawodu jest grafikiem i widać, że naprawdę sporo czasu poświęcił na stworzenie oprawy wizualnej. Jeżeli chodzi o zasady, to są one niezwykle proste do wytłumaczenia. Każdy, kto grał kiedyś w kanastę intuicyjnie przyswoi sobie modyfikacje wprowadzone przez autora. Tym nieobeznanym z remikiem wytłumaczenie przebiegu gry również nie zajmie wiele czasu. Pomimo nieskomplikowanych reguł sama rozgrywka nie jest już taka łatwa. Żeby zdobyć upragnioną ilość punktów będziemy musieli się sporo napracować.

Obrazek



Tak się bawią wojownicy



Aby rozpocząć zabawę należy potasować wszystkie karty i ułożyć je w stos nazywany Grodem. Na początku każdy z uczestników gry otrzymuje po dziewięć kart. Rozgrywka podzielona jest na rozdania i dobiega końca, gdy któremuś z graczy uda się przekroczyć próg 1000 PH. Oczywiście zwycięzcą zostaje osoba, której udało się zebrać najwięcej punktów honoru. Te zaś zyskujemy dzięki wykładaniu na stół odpowiednich układów kart. Przy liczeniu punktów na końcu każdej rundy pod uwagę są brane: liczba kart w układzie, ich rodzaj, wszystkie premie oraz kary. Układy dzielą się na „rodzime” oraz „najemne”. W skład tych pierwszych wchodzi przynajmniej trzech wojów o tym samym nominale. Te drugie natomiast oprócz podstawowych kart wojowników zawierają co najmniej jednego Wikinga. Należy przestrzegać przy tym zasady mówiącej, że ilość jokerów nie może być większa lub równa liczbie jednostek podstawowych. Do tych dwóch rodzajów układów można dodać też „drużyny książęce”, czyli takie, w skład których wchodzi karta Wodza.

Gracz rozpoczyna swoją turę dobraniem karty ze stosu Grodu lub, w późniejszym etapie gry, Gospody. Następnie może stworzyć nowy układ, dołożyć karty do już istniejącego lub wykorzystać kartę zdarzenia. Tura gracza zawsze kończy się odrzuceniem jednej z kart trzymanych na ręce do Gospody. O tym ile punktów musi mieć wykładany przez nas układ wojów decyduje to, ile PH udało się nam zebrać do tej pory. Jeżeli chodzi o planowanie strategii należy podkreślić, że bardzo dużo zależy od tego, jakie karty uda nam się dostać na samym początku rozdania. Mimo pewnej losowości sporą rolę odgrywa również przewidywanie ruchów przeciwnika oraz umiejętność improwizacji. W każdej chwili szala zwycięstwa niespodziewanie może przechylić się w zupełnie innym kierunku. W zabawie może brać udział od 2 do 8 osób chociaż autor zapewnia, że rozgrywka jest możliwa nawet przy 11 graczach.

„Bitwy Polan” to po prostu nowa odsłona klasycznej gry. Karcianka prezentuje się naprawdę przyzwoicie i z całą pewnością można się przy niej świetnie bawić. Chyba każdy z nas próbował kiedyś zagrać w Makao czy Remika na podrasowanych zasadach. Właśnie coś takiego oferuje nam autor „Bitew Polan”. Stworzony przez niego produkt nie jest zbyt wyrafinowany jeżeli chodzi o samą rozgrywkę. Współcześni miłośnicy „gier bez prądu” przyzwyczaili się już do nieco bardziej rozwiniętych i wymagających systemów. Jest to jednak dobry tytuł dla osób lubiących pograć o wykałaczki.

Obrazek



Zalety:
- Niebanalna szata graficzna i klimat
- Odświeżona wersja klasycznej gry
- Proste zasady
- Wymaga myślenia

Wady:
- Starym wyjadaczom gra może szybko się znudzić
- Cena

Wszyscy, którzy chcieliby dowiedzieć się trochę więcej na temat gry mogą zajrzeć na stronę:
https://wspieram.to/bitwypolan
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 sie 2017, 00:52 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka