Karciane

Wywiad z autorem gry "Bitwy Polan"

Udało nam się porozmawiać z twórcą gry "Bitwy Polan". Jest to sympatyczna karcianka, którą autor stara się właśnie wydać przy pomocy platformy wspieram.to. Dominik opowiedział nam trochę o sobie i swoim projekcie. Jeżeli jesteście ciekawi, co z tego wyszło, to zachęcamy do lektury!

Obrazek



Sandra: Na wspieram.to wspominałeś, że lubisz grać w planszówki i karcianki. Zdradzisz nam, jakie są Twoje ulubione?

Dominik: Zapewne nikogo nie zaskoczę, bo to właśnie te stare i sprawdzone podobają mi się najbardziej. Oprócz „Kanasty” mogę wymienić takie tytuły jak „Sabotażysta”, „Monopoly”, „Uno”, „Prawo Dżungli”, „Tysiąc” i „Kości”. Pewnie coś by się jeszcze znalazło, ale to taki trzon moich ulubionych gier.

S: Przyznałeś, że „Bitwy Polan” opierają się na mechanice gry w „Kanastę”. Skąd pomysł, że właśnie te zasady będą odpowiednie? Że to się ludziom spodoba i będą chcieli pomóc Ci w realizacji marzeń?

D: Kilka lat temu, kiedy mój znajomy zaproponował, żebyśmy zagrali w „Kanastę”, było to dla mnie coś nowego. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym tytule. Później się okazało, że ta gra powstała już w XVIII wieku! Rozgrywka okazała się bardzo wciągająca i świetnie się przy niej bawiliśmy. Pomyślałem, że skoro tak mało osób zna tą zabawę, to może warto dać jej drugie życie. W końcu skoro zyskała łaskę wśród moich znajomych, podobnie będzie w tysiącach innych domów. Jeśli chodzi o pomoc w realizacji, to zawsze jest niepewność. Gracze, to wymagający "teren" i nie wiadomo czy taka modyfikacja będzie ich w stanie zadowolić czy też nie. Jednak jeżeli nie spróbuję, to nigdy się tego nie dowiem.

S: Skąd właściwie pomysł na wydanie gry w większym nakładzie i dlaczego właśnie przez wspieram.to?

D: Ideę podsunął mi mój kolega z pracy, który lubi tego typu inicjatywy. Trochę mnie zaraził pomysłem na wydanie gry i przyznam, że sporo mi pomógł by wszystko miało ręce i nogi. Wybrałem wspieram.to, ponieważ ma najlepszą opinię wśród graczy. Bardzo dużo tytułów udało się wydać właśnie dzięki ich pomocy. Trzymajcie kciuki by „Bitwy Polan” też dołączyły do tej grupy :)

S: Wspomniałeś o tym, że planujesz w przyszłości stworzyć kolejne gry. Masz już może jakieś pomysły?

D: Mam coś więcej niż pomysł. Zrobiłem już prototyp, który w wolnych chwilach, a jest ich niestety mało, staram się ulepszać. Na razie gra nie ma żadnego tytułu. Roboczo nazywam ją po prosu „nową grą”. Tym razem postawiłem na połączenie planszówki z karcianką. Będzie mogło brać w niej udział maksymalnie 4 graczy. Projekt poruszy zarówno wątek ekonomiczny jak i strategiczny. Nie zdradzę jeszcze w jaki sposób zamierzam to zrobić, ale istnieje bardzo mała szansa, że trafią się dwie jednakowe rozgrywki.

Obrazek



S: Dlaczego akurat Polanie? Interesujesz się historią? Równie dobrze zamiast słowiańskich klimatów mógłbyś osadzić swoją grę w feudalnej Japonii lub jakimś zupełnie fikcyjnym uniwersum.

D: Trzeba zacząć od tego, że moja nauka cały czas kręciła się wokół matematyki i fizyki, ale bardzo lubiłem również historię. To taki dziwny miszmasz, bo w gruncie rzeczy nie czyni mnie ani humanistą ani umysłem ścisłym, tylko kimś po środku. Najbardziej leży mi historia starożytna oraz wczesne średniowiecze. Mógłbym oczywiście obrać za temat przewodni rzymskich wojowników lub egipskich faraonów, ale przecież żyjemy w Polsce i tak naprawdę to historia naszych ziomków powinna nas najbardziej interesować. Dlatego wybór padł na plemiona żyjące na ziemiach ówczesnej Polski. Poza tym mieszkam w miejscowości, która leży nieopodal wielu grodów Szlaku Piastowskiego – Giecza, Grzybowa, Gniezna, Poznania itd. Miałem cichą nadzieję, że wpiszę się regionalnie z tematyką kart.

S: Jak wygląda proces tworzenia gry? Ile czasu zajmuje uporządkowanie samej koncepcji, a ile testowanie mechaniki i proces produkcyjny? Co jest w tym wszystkim najtrudniejsze?

D: Na samym początku należy stworzyć szkielet zasad lub przemyśleć jak dopasować reguły do własnej wersji gry. Tworząc „Bitwy Polan” pociąłem sobie blok techniczny na kawałki i narysowałem odręcznie szkice kart. Następnie, gdy już wszystko było gotowe zacząłem projektować postaci na komputerze. Kolejnym etapem był wydruk prototypu i oddanie go znajomym, by mogli przetestować grę i dostrzec ewentualne błędy. Co do produkcji, to mam całkiem sporo znajomych wśród drukarzy i już samo wydrukowanie to tylko wisienka na torcie. Najtrudniejsze w tym wszystkim jest zaciekawienie osób postronnych i przekonanie, że warto sięgnąć po "starą nową" grę. Tutaj liczą się w większości znajomości lub łut szczęścia. Mam nadzieję, że jeszcze wydarzy się coś takiego, co pomoże mi zwrócić uwagę graczy, bo jak na razie zegar tyka, a to szczęście, biorąc pod uwagę postęp na wspieram.to, uśmiechnęło się jedynie w 14%.

S: Część osób narzeka, że gry są drogie. Ale czy uda Ci się w ogóle zarobić na swoim pomyśle? Może po prostu wyjdziesz na zero? Wielu miłośników planszówek zastanawia się, czy można zarobić na projektowaniu gier. Uważasz, że warto dokładać do takiego „biznesu” i liczyć na to, że w przyszłości jakoś to będzie?

D: Hmm... czy planszówki są drogie. Punkt widzenia zależy pod punktu spojrzenia. Gra, która oscyluje gdzieś pomiędzy 50 a 100 zł jest wydatkiem, to prawda. Ale taka gra nie traci ważności po miesiącu czy dwóch. Powraca się do niej wielokrotnie, a gdy gra jest dobrze wykonana i szanuje się ją, to spokojnie wystarczy na długie lata. Poza tym gdyby przemyśleć nasze codzienne wydatki, to często między palcami uciekają nam mniejsze kwoty, a to, co za nie kupiliśmy nie ma dla nas większego znaczenia. Zakup gry to inwestycja w zdrową rozrywkę. Co do zarobku, to nie mam jeszcze pod tym względem doświadczenia. Powiem tylko, że przy kalkulacji nie wychodziły żadne kokosy. Mam wręcz nadzieję że nie będę musiał do tego dokładać. Nie chcę oszczędzać na jakości, może stąd się to bierze. Jednak wejście na rynek wymaga wielu wyrzeczeń i mam nadzieję, że to poświęcenie zaowocuje w przyszłości. Jak już uda się wydać pierwszą grę, to z kolejną będzie łatwiej. Pożyjemy, zobaczymy. Mogę jedynie prosić wszystkich, którzy to czytają o wsparcie, a tym którzy już pomogli szczerze dziękuję :)

Obrazek



My natomiast serdecznie zachęcamy do wsparcia projektu:

https://wspieram.to/bitwypolan

Więcej szczegółów na temat gry znajdziecie na stronie kampanii oraz w instrukcji:

https://drive.google.com/file/d/0B_P2zR ... =drive_web

Dominik Płóciennik - ma na karku 27 lat i sześcioletnie doświadczenie jako grafik komputerowy. Od dziecka lubi tworzyć kreatywne rzeczy. Swego czasu prowadził nawet blog artystyczny pod nazwą sztukart.pl. Teraz zabrał się za tworzenie gier, a jednym z jego najnowszych projektów są właśnie „Bitwy Polan”.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 paź 2017, 23:01 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka