Karciane

Gdzie szaman nie może, tam nindżę pośle - recenzja gry „Vudu: Pigmeje vs Nindża”

Niedawno na naszym rynku ukazała się gra „Vudu”. Jej szalona motoryka i spora dawka humoru sprawiły, że momentalnie zyskała sobie grono wiernych fanów. O co w niej jednak chodziło?

++

Na grę składają się kości z kilkoma symbolami, karty klątw oraz artefaktów plus gadgety jak choćby laleczka voodoo oznaczająca pierwszego gracza. Uczestnicy w swojej turze wykonują rzut kośćmi, by wykorzystując wyniki na nich uzyskane dawać klątwy innym graczom. Te mają oznaczony koszt - od jednego do pięciu konkretnych wyników (najczęściej dwa lub trzy). Po odrzuceniu kości na których są widoczne dane symbole, można umieścić kartę z klątwą przed innym graczem. Od tego momentu będzie musiał się on do niej dostosować - będzie zmuszony do siedzenia na podłodze, stania na jednej nodze, lub podskakiwania przed każdym rzutem. Jeśli złamie klątwę, a osoba która ją rzuciła przyłapie go na tym, otrzymuje ona zależną od karty ilość punktów (zdobywa się je również za samo rzucenie klątwy). Można również używać artefaktów, czyli przedmiotów najcześciej jednorazowego użytku. Jeśli jednak wyniki nie są zgodne z posiadanymi na ręce kartami, lub nie chce się żadnej z nich użyć, można za odrzucenie dwóch kości kupić dowolną nową kartę. Szalona gra toczy się do momentu, kiedy któryś z graczy uzyska jedenaście punktów.

++

Twórcy gry nie poprzestali na tym i stworzyli dodatek „Pigmeje vs Nindża”. Dodając dwa kolejne pionki graczy umożliwili grę kolejnym osobom, zwiększając limit do ośmiu (rozgrywka w dowolnej wersji możliwa jest od dwóch). Prócz tego znalazło się w nim dwadzieścia kart klątw zwykłych i pięć wiecznych oraz pięć kart artefaktów. Główną atrakcją są tutaj klątwy, które dzielą się na:
- Nindża: kiedy rzucana, można poświęcić jedną dowolną kość więcej i umieścić ją przed ofiarą w sposób zakryty. Nikt poza rzucającym nie może podejrzeć jej treści, ofiara musi zapamiętać jej działanie.
- Pigmeje - prezentują dosyć standardowe efekty, jednak ich rzucenie kosztuje tylko jedną kość, w końcu Pigmeje są malutcy.

++

Dodatek stanowi zatem rozszerzenie podstawowej wersji gry, jednak nie jest jej szczególnym rozwinięciem. Prócz dodatkowego efektu kart Nindża, nie prezentuje żadnych zmian zasad. Co prawda poprawia drobną wadę „Vudu”, czyli zwiększa różnorodność efektów, jednak prócz tego nie zmienia ani mechaniki gry, ani w żaden inny sposób jej nie wzbogaca. Troszkę szkoda uwzględniając stosunkowo wysoką ceną, jak za trzydzieści kart i dwa małe pionki. Rodzi się też pytanie jak na stosunkowo niewygodnej planszy punktowej, na której ledwo mieściło się sześć pionków zmieści się osiem...

Graficznie dodatek prezentuje konsekwentną kontynuację stylu i nowe karty będą prezentowały styl rysunkowy odpowiadający poprzednim. Obrazki, mimo że proste, są śmieszne i idealnie wpasowują się w zabawną atmosferę zabawy.

Jeśli jesteście fanami „Vudu”, „Pigmeje vs Nindża” powinny przypaść wam do gustu. Może nie zmieniają drastycznie zasad, ale zwiększają rotację kart i urozmaicają klątwy. Dzięki temu zabawa staje się jeszcze bardziej szalona i nieprzewidywalna. Dlatego polecam ją każdemu, komu przypadła do gustu podstawowa wersja gry.

Zalety:
- Zwiększenie ilości kart
- Dodanie kolejnych graczy
Wady:
- Stosunkowo wysoka cena
- Brak modyfikacji zasad
- Niewygodny system liczenia punktów

Paweł Olejniczak
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 paź 2017, 23:01 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka