Karciane

Recenzja gry "Gwiezdny Munchkin" - Munchkinów ci u nas dostatek…

… ale i te weźmiemy na znak dobrej zabawy. Bo Munchkin w swej historii – od premiery w 2001 roku – niejedno już miał oblicze. Czy to Barbarzyńcy („Munchkin Conan”), chodzącego umarlaka („Munchkin zombie”), postaci z mitów („Munchkin Legendy”) czy wreszcie Wielkiego Przedwiecznego („Munchkin Cthulhu”). Teraz przyszedł czas by wystrzelić się w kosmos i tam rozgrywać pasjonujące munchkinowe pojedynki.

Obrazek



Co się znajduje w czarnej dziurze?

Na powyższe pytanie nie odpowiem, ale wiem, co znajduje się w pudełku „Gwiezdnego Munchkina”, jubileuszowej gry od Black Monk Games.
Opakowanie niestety nie należy do poręcznych. Duże pudło mieści w sobie jednak sporo, bo aż 165 kart (tradycyjnie podzielonych na dwie kategorie: Drzwi i Skarbów), 12 pionków, kość sześcienną, instrukcję oraz coś, co w tej serii gier jest rzadkością – planszę. I chociaż pudła nie schowamy do kieszeni, tak jak dzieje się to w przypadku większości pozostałych edycji, to jednak świetnie się ono prezentuje wśród innych gier na półce, a dodatki urozmaicają grę.
Karty nie odbiegają jakością od tego, do czego Black Monk Games nas przyzwyczaił. Zabawne grafiki autorstwa Lena Parelty nawiązują do kosmicznej i gwiezdnej tematyki, a komiksowa stylistyka i zabawne podpisy rozśmieszą niejednego gracza. Munchkinowi naziści będą zapewne ładować karty do koszulek, co jest w tym przypadku dobrym rozwiązaniem, bo kart nie ogranicza przestrzeń w opakowaniu.
Tym, co najbardziej wyróżnia tą edycję, są pionki i plansza. Pionki służą do oznaczania kolejnych zdobytych poziomów i wykonane są z tektury, którą wsuwa się do specjalnej plastikowej podstawki. Nie zachwycają jakością, ale też nie o nią tu chodzi. Z kolei plansza posiada tor z poziomami oraz miejsca na karty – bardzo pomocny dodatek, którego wcześniej brakowało i wielu graczy do oznaczania poziomów korzystało albo ze specjalnej aplikacji, albo zwykłej kartki.

Obrazek



Podróż z gwiazd

Aby wyruszyć w gwiezdną podróż i z niej powrócić, należy poznać zasady rządzące kosmosem… Wróć, należy poznać zasady rządzące Munchkinem. A te są bardzo proste i od innych edycji różnią się drobnymi szczegółami (właściwościami kart).
Rozgrywkę zaczynamy nie posiadając klasy (tę zdobywamy w trakcie). Dostajemy karty z dwóch talii: Drzwi i Skarbów. Dzięki temu możemy zaplanować pierwsze posunięcia. Runda przebiega w następujący sposób: pobieramy i zagrywamy karty jednocześnie tworząc sojusze z innymi graczami lub się ich pozbywając w spektakularny sposób. Z innymi możemy handlować, szantażować ich, knuć, przymilać się, dyskutować, wbijać nóż w plecy (oczywiście wszystko w ramach gry, a nie dosłownie). W swoim ruchu gracz otwiera drzwi, za którymi czekają na niego różnego rodzaju niespodzianki – może to być coś ciekawego, nowy towarzysz czy bajerancka broń, a może też kryć się tam potwór, z którym trzeba walczyć (i w takim przypadku przydają się umiejętności dyplomatyczne i negocjacyjne).
Wszystkie te działania mają tylko jeden cel: rozwój postaci po to, by wskoczyć na kolejny poziom i jako pierwszy osiągnąć kończący grę level 10. Nie jest to proste, ponieważ na śmiałków czyha Kostucha, jednak śmierć postaci nie wiąże się z zakończeniem udziału w zabawie.

Obrazek



Kosmos, ostateczna granica

Tak jak wszystkie Munchkiny, tak i jubileuszowa edycja jest grą bardzo losową. Wszystko zależy od otrzymanych kart i widzimisię innych graczy. Można zaplanować sobie kilka ruchów, jednak nie zawsze uda się zrealizować swój zamysł. Ale nie to jest najważniejsze. Bo Munchkin to przede wszystkim mnóstwo śmiechu, dyskusji i kopania dołków pod innymi graczami. W tej grze najważniejsze są interakcja i humor, więc jeśli szukacie poważnego tytułu, to przestrzegam przed Munchkinem, bo od tej gry będą bolały was brzuchy. Ze śmiechu oczywiście.

Obrazek



Moja ocena: 5/5
Magdalena „Ithilnar” Stawniak
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:29 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka