Karciane

Recenzja gry "Zakazana Wyspa"

Kto z nas nie oglądał za młodu przygód Indiany Jonesa? Kto nie marzył, żeby tak jak on przemierzać nieznane lądy, poszukiwać ukrytych od stuleci skarbów oraz rzucić wyzwanie przygodzie i niebezpieczeństwu? Perypetie zawadiackiego odkrywcy inspirowały kilka pokoleń dzieciaków, wzbogacając ich wyobraźnię i motywując do działania. Teraz mamy okazję wczuć się w rolę podróżnika i samemu postarać się zdobyć zaginione kosztowności i uzyskać sławę i bogactwo.

Obrazek



Szybko, wyspa tonie!

W grze "Zakazana wyspa" gracze mają prosty cel - zdobyć wszystkie cztery ukryte skarby i... przeżyć. Na początku rozgrywki z kolorowych plakietek przedstawiających odpowiednie lokacje układamy wyspę, po której będziemy się poruszali. W swojej turze gracz będzie dysponował trzema punktami akcji, które będzie mógł spożytkować na kilka możliwych sposobów:
- jeden punkt można zamienić na jeden punkt ruchu, czyli przemieszczenie się na sąsiednie pole na planszy;
- na początku swojej tury każdy z graczy dobiera dwie losowe karty z obrazkami skarbów możliwych do zdobycia. Aby uzyskać precjoza, należy zebrać w ręce cztery takie same karty i udać się na pole z rysunkiem odpowiadającego im skarbu i dokonać wymiany. Utrudnieniem jest jednak fakt, że każdy gracz może mieć na ręce maksymalnie pięć kart, przez co jedną z możliwych do wykonania akcji jest przekazanie innemu graczowi, stojącemu na tej samej lokacji, jednej ze swoich kart;
- na koniec swojej tury gracze dociągają odpowiednią (wedle wskazań licznika, który powoli pnie się w górę) ilość kart przedstawiających lokacje na planszy. W tym momencie dany kafelek odwracany jest na drugą, pomalowaną na niebiesko stronę, a cały obszar ulega podtopieniu. Samo w sobie nie jest to szkodliwe, jednak pomiędzy kartami znajdują się karty oznaczone napisem "Wzbiera woda" - po ich wyciągnięciu znacznik na liczniku wspina się o jedną pozycję, a wyciągnięte do tej pory karty przetasowuje się i układa na wierzchu talii. W ten sposób pierwszymi dociągniętymi kartami będą te przedstawiające już podtopione tereny. Kiedy dobierzemy kartę z terenem zaznaczonym już na niebiesko, ulega on zatopieniu i permanentnie znika z gry. Aby jednak chronić miejsca, w których znajdują się skarby oraz lądowisko helikopterów, z którego na końcu rozgrywki musimy odlecieć, gracz może spożytkować punkty akcji, aby przewrócić znów na kolorową stronę sąsiedni zalany teren.

Obrazek



Działając w ten sposób gracze muszą wspólnie wykonać zadanie i bezpiecznie uciec z wyspy. Dodatkowo dla ułatwienia każda z postaci posiada jedną unikatową zdolność, która może okazać się pomocna. Zwiększający się wraz z rozwojem rozgrywki poziom trudności powoduje, że mimo prostych zasad "Zakazana wyspa" wciąga i sprawia graczom niemało trudności w osiągnięciu celu. Bo mimo tego, że jest to gra kooperacyjna, czasami wykonanie zadania będzie wymagało od nas niezłego rozplanowania każdej akcji i umiejętnego wykorzystywania zdolności postaci. Dzięki temu trudno się podczas zabawy nudzić, a samo osiągnięcie celu nigdy nie będzie pewne.

Nie każdy Indiana może się nazywać Jones

Dzięki prostym zasadom i wciągającej rozgrywce "Zakazana wyspa" jest grą, w którą może grać niemal każdy. Będą się przy niej dobrze bawiły dzieci, ale również dorośli. Dzięki konieczności nagłówkowania się nad rozwiązaniem również planszówkowi wyjadacze mogą przy niej spędzić całe godziny, nawet jeśli będzie im troszkę łatwiej znaleźć wyjście z wydawałoby się beznadziejnych sytuacji. Zaletę stanowi fakt, że poziom trudności jest taki sam niezależnie od ilości graczy. Zawsze będziemy znajdowali się na krawędzi porażki, jednak jeśli nie popełnimy poważniejszych błędów, do samego końca będziemy mieli szanse na zwycięstwo.

Obrazek



Te skarby są takie... piękne!

Na dodatkową pochwałę zasługuje również jakość wykonania gry. Całość znajduje się w zgrabnym, niezbyt dużym metalowym pudełku, a same elementy (łącznie z plastikowymi figurkami skarbów) wyglądają solidnie i nie powinny się uszkodzić nawet, kiedy z grą będą miały kontakt dzieci. Wszystko to jest poręczne i wygodne zarówno przy grze, jak i transporcie. Ładne i łatwo rozpoznawalne grafiki na kartach i kafelkach również ułatwiają grę, nie powodują przestojów i sprawiają, że gra toczy się płynnie. Dlatego też niezależnie, czy szukacie prezentu dla dziecka, czy dobrej rozrywki dla samego siebie, ta gra będzie z pewnością dobrym pomysłem. W końcu hołduje zasadzie, że co ma wisieć, nie utonie!
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:16 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka