Karciane

"Na chwałę Rzymu" - recenzja gry karcianej

W roku 64 naszej ery wielki pożar pustoszy stolicę wielkiego Imperium Rzymskiego. Na wieść o rozmiarach katastrofy cesarz Neron powraca z Antium i zwołuje radę najwyższych patrycjuszy, by wspólnie zaradzić problemowi. Powstają ambitne plany odbudowy miasta, a nagrodą dla tego, kto najbardziej przyczyni się do podniesienia Rzymu z gruzów będzie wieczna wdzięczność cesarza oraz sława i bogactwo.

Obrazek

Jak odbudować perłę imperium?

Gracze wcielają się w role patrycjuszy, którzy za wszelką cenę (najlepiej cudzym kosztem) budują kolejne budynki, przywracając dawną świetność dumnej metropolii. Każdy uczestnik dysponując początkowo zaledwie pięcioma kartami, musi możliwie szybko zdobywać materiały budowlane, stawiać gmachy, ulice oraz akwedukty i sprzedawać zdobyte dobra za złoto. Każda karta, jaką uda nam się wystawić, zwiększa nasze szanse na zwycięstwo nie tylko dlatego, że przynosi nam punkty, lecz również dlatego, że każda budowla ma unikatowy efekt wpływający na rozgrywkę. Natomiast wszystkie wykorzystane place budowy zwiększają limit możliwych do uzyskania klientów oraz powiększają zasobność skarbca. W tej grze nie ma jednej drogi do zwycięstwa, każdy może obmyślić własną strategię i wygrać budując w tempie powstawania autostrad w Polsce, może też gromadzić dobra w skarbcu i z tego czerpać korzyści. Wszystko to jest jednak powiązane ze sobą w taki sposób, że nie da się osiągnąć zwycięstwa ogromnym skarbcem bez rozbudowywania dzielnicy, gdyż każda akcja w jakiś sposób powiązana jest z inną i nie dysponując dużymi zasobami budowlanymi, nie możemy również powiększać klienteli i skarbca. Natomiast bez wielu klientów rozbudowa osiąga zawrotne tempo ślimaka.

Obrazek

Cóż ja mogę, Neronie?

Rozgrywka w „Na chwałę Rzymu” podzielona jest na tury. Każdy etap rozpoczyna gracz, który otrzymał kartę przywódcy (po zakończeniu swojej akcji oddaje kartę osobie po swojej lewej), a jego rola polega na wyznaczeniu akcji, którą będą wykonywali wszyscy gracze. W tym celu wykłada kartę z ręki z odpowiednim klientem (dla przykładu – murarz umożliwia wybudowanie fundamentów budynku z ręki, tragarz umieszczenie na już istniejących fundamentach materiału budowlanego z ogólnie dostępnej puli, która powstaje przez umieszczenie na niej zużytych w danej turze kart klientów, a legionista na pobranie opłat od innych patrycjuszy). Inni gracze muszą wykonywać akcję narzuconą przez przywódcę (w tym celu powinni również wyrzucić z ręki kartę z odpowiadającym zadaniu klientem) lub kiedy nie dysponują odpowiednim klientem albo nie chcą wykonywać danej roli, mogą spasować i dobrać karty. Dobieranie kart w tej grze jest bardzo istotnym elementem, gdyż każda karta jest jednocześnie fundamentem budynku, materiałem budowlanym, jak i klientem. Dlatego też każdy kolejny krok należy dokładnie przemyśleć, ponieważ wybudowanie dużej ilości fundamentów naraz sprawia, że zaczyna brakować nam klientów, którzy pozwolą budynek ukończyć oraz materiałów, z których możemy go wykonać. Tak samo, jeśli zbyt dużo materiałów umieścimy w naszym składzie budowlanym, może nam zabraknąć możliwych do zbudowania budynków. Dlatego też, tak samo jak w przypadku zdobywania punktów i rozbudowy możliwych limitów, samo budowanie również wymaga planowania i równowagi.

Obrazek

Czy warto odbudowywać? Czyli „co ma wisieć, nie spłonie”

„Na chwałę Rzymu” to całkiem ciekawa i wciągająca gra dla każdego. Prostota zasad i szybkość rozgrywki zachęcają do niej graczy początkujących, a mnogość budynków, dobre zbalansowanie i losowość, którą można zwalczyć dobrym planowaniem, powinny stanowić zaletę dla starych wyjadaczy. Jako, że rozgrywka dla dwóch graczy jest niemal tak samo wciągająca jak dla przewidzianych pięciu (aczkolwiek przy większej ilości graczy zwiększa się liczba zmiennych i gra na tym zyskuje), można ją polecić zarówno małym, jak i większym gromadom przyjaciół. Na dodatek jedna rozgrywka zajmuje około godziny, więc nie ma możliwości, żeby długa partia zmęczyła i znudziła kogokolwiek.

Obrazek

Na dodatkową pochwałę zasługuje polska edycja, która zachwyca nie tylko samą rozgrywką, ale również wykonaniem graficznym. Wydawcy należą się słowa uznania, gdyż do pracy nad rysunkami zatrudnił znanego i utalentowanego twórcę komiksów – Igora Wolskiego, który z kart uczynił małe (z jednej strony bardzo szczegółowe, ale momentami groteskowo ironiczne) dzieła sztuki. Już samo oglądanie kart może przynieść przyjemność i zachęcić do gry. Oby wszyscy wydawcy na rynku zdali sobie sprawę, że tak dobrze wykonana gra zachęca do sięgnięcia po nią.

Niestety nie ma róży bez kolców i „Na chwałę Rzymu” nie wystrzegło się drobnych mankamentów. Piękna (trochę komiksowa) instrukcja czasami niezbyt szczegółowo opisuje niektóre efekty i pomija drobne szczegóły dotyczące samej rozgrywki, przez co trzeba poszczególne akcje traktować instynktownie. Zwykle nie ma z tym problemu, jednak jeśli twórcy pozostawią graczom zbyt dużą swobodę interpretacji, może to doprowadzić do nieporozumień. Dodatkowym małym minusem jest pudełko puste w środku (pozbawione jakichkolwiek przegródek), a w którym trzeba pomieścić różne rodzaje kart, przez co przy każdym otwarciu znajdujemy w środku wielki bałagan. Na dodatek pudełko – w porównaniu do innych gier – stosunkowo trudno otworzyć, by go przy okazji nie pogiąć. Są to jednak drobne mankamenty, nie wpływające na jakość rozgrywki, a tylko leciutko irytujące podczas magazynowania i otwierania gry.

Obrazek

Na chwałę Rzymu!

W efekcie otrzymujemy całkiem udaną grę, która co prawda nie jest majstersztykiem strategicznym, ani porywającą zręcznościówką, jednak zapewni graczom wiele dobrej zabawy, w której będziemy musieli wysilić szare komórki, choć nie na tyle, żebyśmy szybko czuli się znużeni. Zachęcam zatem do zapoznania się z tą grą, ponieważ jest tego warta.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2019, 10:14 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka